Przelewy do Polski 4.7500 0.00% 

Przelewy do Wielkiej Brytanii 4.9390 0.49% 

Przelewy do Polski 4.7500 0.00% 

Przelewy do Wielkiej Brytanii 4.9390 0.49% 

Ruszyła następna wyprawa w poszukiwaniu ORP „Orzeł”

Na początku września ruszyła kolejna, piątą już ekspedycja poszukująca wraku zaginionego legendarnego okrętu ORP „Orzeł”. Grupa Polaków, zrzeszona w stowarzyszeniu „SANTI Odnaleźć Orła”, zaplanowała przebadanie ok. 600 km 2 dna Morza Północnego. Działania będą prowadzone od strony duńskiego wybrzeża, w rejonie, gdzie mogło dojść do przypadkowego zatopienia okrętu przez angielski samolot.    

Poszukiwania w nowym miejscu

Poszukiwania ORP Orzeł prowadzone będą z pomocą specjalistycznego sprzętu, w tym precyzyjnych sonarów i echosond, umożliwiających bardzo dokładne badanie dna morskiego w paśmie o szerokości nawet do 400 metrów. Polska ekipa dysponuje także zdalnie sterowanym pojazdem podwodnym wyposażonym w kamerę i oświetlenie, co umożliwi przeprowadzenie szczegółowej eksploracji wraków odkrytych w trakcie wyprawy. W czasie poprzedniej ekspedycji członkowie „SANTI Odnaleźć Orła” odnaleźli m.in. wrak brytyjskiego okrętu podwodnego HMS Narwhal, który zatonął w 1940 r. na Morzu Północnym, po ataku bombowym przypuszczonym przez niemieckie lotnictwo.

Tym razem, po raz pierwszy, poszukiwania rozpoczęły się z wybrzeża Danii. Ekipa nawiązała kontakt z duńskimi rybakami, którzy dzielą się swoją wiedzą na temat dna morskiego w tamtym rejonie. Biorąc pod uwagę, że jest to już piąta ekspedycja, która przeszukuje obszar o powierzchni kilkuset kilometrów kwadratowych, szanse na odnalezienie legendarnego polskiego niszczyciela coraz bardziej wzrastają.

ORP „Orzeł” należy do wszystkich Polaków

Piotr Michalik, jeden z członków polskiej ekspedycji, inspirację ich działalności wyjaśnił słowami:

- Traktujemy to jako nasz patriotyczny obowiązek. W końcu gdzieś na dnie Morza Północnego spoczywają szczątki naszych marynarzy. Dzięki odnalezieniu okrętu będziemy mogli ich pożegnać i zamknąć pewien fragment naszej historii. ORP „Orzeł” należy do wszystkich Polaków. Jego zakup w Holandii w 1938 roku został prawie całkowicie sfinansowany ze składek polskiego społeczeństwa. (…)

Okręt bronił polskiego wybrzeża od samego początku wojny. Później miała miejsce jego słynna ucieczka z Tallina, przez Bałtyk i duńskie cieśniny, do Wielkiej Brytanii. Nasi marynarze dopłynęli do szkockiego Rosyth okrętem, który wcześniej został całkowicie rozbrojony, w dodatku bez map. Polskiej załodze nie tylko ta sztuka się udała, ale zaraz potem przystąpili do dalszej walki z Niemcami – przypomina Michalik.

Członkowie ekipy zaznaczają, że celem projektu jest nie tylko upamiętnienie bohaterskich czynów załogi łodzi podwodnej ale także podkreślenie dużej roli Polskiej Marynarki Wojennej, odegranej w czasie II wojny światowej dla utrzymania naszej państwowości. Ważne jest również kultywowanie pamięci o zwykłych marynarzach, którzy - wznosząc się ponad towarzyszące każdemu człowiekowi ułomności i lęki - dokonali w służbie Ojczyzny czynów nie znajdujących precedensu w historii wojen morskich.

„Orła” zatopili Brytyjczycy?

Uczestnicy ekspedycji wyznaczyli kolejny obszar poszukiwań wraku polskiego niszczyciela w oparciu o hipotezę, że 3 czerwca 1940 r. „Orzeł” został, we wskazanym rejonie Morza Północnego, przypadkowo zbombardowany przez brytyjski samolot. Zdaniem polskiej ekipy okręt mógł zostać błędnie zidentyfikowany - piloci RAF-u mogli go pomylić z niemieckim U-bootem.

W ramach trzech pierwszych wypraw „SANTI Odnaleźć Orła” - w 2014, 2015 i 2017 r. - przeczesano za pomocą sonarów trzy wytypowane obszary dna Morza Północnego, w pobliżu angielskich wybrzeży. W 2016 r. prowadzono eksplorację u wybrzeży Holandii, a jej rejon wyznaczono w oparciu o założenie, że ORP „Orzeł” został zatopiony przez niemiecki okręt.

Hipotez dotyczących okoliczności, w jakich zatonął legendarny polski niszczyciel jest więcej. Trzy najbardziej prawdopodobne mówią, że:

  • okręt został zatopiony w wyniku omyłkowego ostrzału z pokładu brytyjskiego samolotu,
  • został zniszczony po wpłynięciu na pole minowe,
  • bądź zatonął w efekcie awarii

Pod uwagę brane też są inne teorie, sugerujące np. trafienie przez niemiecki okręt. Członkowie ekspedycji nie wykluczają żadnej z opcji, najbardziej jednak skłaniają się ku hipotezie wskazującej na zatopienie w wyniku omyłkowego ataku przez sojuszniczy samolot.

Następna wyprawa w poszukiwaniu ORP „Orzeł”

 

Opracowanie: Małgorzata Solińska, England.pl, 13.09.2018

 

 

 

 

Aktualności 

Orientacyjny kurs dla transakcji
powyżej 10 000 GBP

Do Polski4.8500 

Do W. Brytanii4.8990 

Negocjacje możliwe już
od 2000 GBP


Kontakt do Dealera 

Wysyłasz do Niemiec, Holandii, Włoch czy Norwegii?