Przelewy do Polski 4.7500 0.00% 

Przelewy do Wielkiej Brytanii 4.9150 0.41% 

Przelewy do Polski 4.7500 0.00% 

Przelewy do Wielkiej Brytanii 4.9150 0.41% 

Dyplomacja kulturalna: Tkanina z Bayeux przybędzie do Wielkiej Brytanii

Fragment Tkaniny z Bayeux

Prezydent Emmanuel Macron zapowiedział podczas francusko-brytyjskiego szczytu wypożyczenie do Wielkiej Brytanii słynnego eksponatu z normandzkiego Bayeux. Gest ten ma ogromne symboliczne znaczenie i spotkał się wręcz z entuzjastycznym przyjęciem w brytyjskich mediach. Wyhaftowana na tkaninie historia z 1066 r. ostatecznie ukierunkowała kształtowanie się brytyjskiej tożsamości do takiej, jaką znamy obecnie. Od brytyjskich uczniów wymaga się, aby tę datę zapamiętali tak, jak od polskich rok 1410.

Francuski przywódca złożył obietnicę wypożyczenia tkaniny 18 stycznia w siedzibie Królewskiej Akademii Wojskowej w Sandhurst. Gest prezydenta jest rozumiany jak wyraz dobrej woli, która jest obecnie szczególnie potrzebna w bardzo trudnym okresie wzajemnych stosunków w związku z procesem Brexitu.

Haftowany komiks

Realizacja przedsięwzięcia nastąpi nie wcześniej niż w 2022 r. Tak odległa data jest podyktowana problemami logistycznymi. Tkanina ma ogromne rozmiary. Jest to pas o szerokości 50 cm, ale długi na prawie 70 metrów. Musi więc być eksponowany w specjalnym pomieszczeniu i jeszcze nie wiadomo, gdzie Brytyjczycy takie miejsce przygotują, w British Museum czy gdzieś indziej.

Po angielsku ten artefakt nazywa się Bayeux Tapestry, a po francuski Tapisserie de Bayeux. To słowo na polski tłumaczy się jako gobelin i to samo znaczy w tamtych językach. Technicznie jednak nie jest to gobelin, ponieważ ilustracyjny wzór nie powstał metodą tkacką, ale metodą wyszywania, czyli haftu. Tkanina jest lnianym płótnem, a wzór wyszywany wełnianymi nićmi w kilkunastu kolorach.

Harold i Wilhelm

Tkanina ta powstała w niedługim czasie po wydarzeniach, których są nie niej zilustrowane; chodzi o okres 1064-66. Głównym bohaterami są dwaj potężni feudałowie. Jeden to Harold Godwinson (1022-1066), szwagier króla Edwarda Wyznawcy, potomek najpotężniejszego rodu w ówczesnej Anglii, który po śmierci swego ojca Godwina odziedziczył jego pozycję jako Earl of Wessex, czyli zarządca południowej części Anglii. Drugim jest Wilhelm (William, Guillaume) książę Normandii, czyli północno-zachodniej części Francji podbitej w dziewiątym i dziesiątym wieku przez Normanów, czyli Wikingów.

Historię piszą zwycięzcy, więc cała obrazkowa narracja przedstawiona jest z punktu widzenia Normanów. Zaczyna się od pobytu Harolda w Normandii, kiedy goszczony przez Wilhelma miał mu przysiąc, że poprze jego pretensje to tronu po śmierci bezpotomnego Edwarda Wyznawcy. Tu trzeba dodać, że władcy wszystkich państw tamtego kręgu byli jakoś ze sobą spokrewnieni i stąd czerpali swoje pretensje do tronu w innych krajach. Jednakże po śmierci Edwarda Wyznawcy Harold od razu koronował się na króla Anglii, co według narracji na tkaninie było karygodnym wiarołomstwem. Dalsze ilustracje przedstawiają przygotowanie do najazdu na wyspę, przeprawę przez kanał i wreszcie bitwę pod Hastings 14 października 1066, w której Harold stracił życie, a Wilhelm zyskał tytuł Zdobywcy.

1500 obiektów, w tym kometa Halleya

Kompozycyjnie historia jest przedstawiona w 75 scenach, każda opisana łacińską inskrypcją, w których jest przedstawionych kilkaset osób i kilkaset zwierząt, po kilkadziesiąt budynków, okrętów i drzew, łącznie około półtora tysiąca obiektów. Ta ikonografia jest doskonałym materiałem źródłowym dla historyka – stroje, broń, narzędzia gospodarskie, polowania, budynki itp.

Bayeux Tapestry - comet Halley
Fragment przedstawiający pojawienie się komety Halleya

Zupełnie wyjątkowym obiektem jest gwiazda ze świetlistym warkoczem, zidentyfikowana jako kometa Halleya, która pojawia się koło naszej planety co 76 lat, co właśnie nastąpiło w kwietniu 1066. Widok komety spotęgował dramatyzm ówczesnych wydarzeń.

Propaganda podboju

Według wersji mającej największe poparcie wśród historyków tkanina powstała na zamówienie biskupa Bayeux o imieniu Odon, i wykonana raczej w Anglii, rękami tamtejszych hafciarek w okresie między 1066 i 1082. Odon został mianowany przez nowego króla Anglii earlem Kentu, to jest zarządcą tej części Anglii. Motywem wykonaniem tego dzieło było propaganda na rzecz legitymizacji panowania Normanów w Anglii.

Mimo wielokrotnych zagrożeń ten wielki i dość kruchy artefakt dotrwał szczęśliwie do naszych czasów. Pierwszy historyczny zapis o jego istnieniu pochodzi z dokumentu inwentaryzacji w 1476 r. Duchowni katedry w Bayeux na co dzień trzymali tkaninę zrolowaną w zamknięciu i tylko raz w roku była wystawiana na widok publiczny. Pierwsze znane poważne zagrożenie miało miejsce w 1562 r. kiedy hugenoci splądrowali Bayeux. W czasie rewolucji francuskiej, z jej pogardą i potępieniem dla wszystkiego co związane z Kościołem, w ostatniej chwili został udaremniony plan pocięcia tkaniny i użycia jako plandeki do przykrycia wojskowych taborów.

Nietknięta przez wojny i rewolucje

W 1802 r. tkanina po raz pierwszy opuściła Normandię i była wystawiona w Paryżu do roku 1805. Napoleon chciał ją wykorzystać jako element propagandowy w przygotowywanej ponownej francuskiej inwazji na wyspę. W czasie drugiej wojny światowej Niemcy od razu przejęli płótno trzymając je niedaleko Bayeux, a w czerwcu 1944 r. przewieźli do Luwru, ale nie zdążyli już wywieźć do Berlina. W 1945 r. tkanina wróciła do Bayeux.

W powojennym okresie rząd brytyjski dwukrotnie próbował bez powodzenia wypożyczyć tkaninę; w 1953 r. na koronację Elżbiety II oraz 1966 r. z okazji obchodów 900 rocznicy bitwy pod Hastings. Kilka lat temu, brytyjski ekspert Michel Lewis, członkiem francuskiego komitetu, który ma zaprojektować gruntowną przebudowę budynku w Bayeux, miał wysunąć propozycję, aby na czas budowy ten artefakt gościł w Wielkiej Brytanii.

„Nas podbili, czy my podbiliśmy”

Zapowiedziana obecność Bayeux Tapestry na wyspie ożywia historyczne refleksje na temat brytyjskiej tożsamości i podkreśla jej paradoksy. W 1066 r. miał miejsce ostatnia udana zbrojna inwazja na wyspę. Ale jak obecni Brytyjczycy mają to traktować? Zostali wówczas podbici przez Normanów? Ale przecież najeźdźcy zostali, a więc wynikałoby z tego, że dzisiejsi Brytyjczycy są potomkami zarówno najeźdźców, jak i podbitych.

Najeźdźcy zlikwidowali anglosaską elitę i jako nowa elita narzucili swój języki i kulturę. Jednakże najeźdźców było mniej, niż tubylców, w relacji 1 do 10, i dlatego w końcu się roztopili wśród miejscowej ludności, ale niemniej jednak wywarli wielki wpływ na kształtowanie się brytyjskiej tożsamości. Starofrancuski język Normanów długo był językiem państwa, dworu, sądów, dokumentów. Dopiero w 15 wieku na dworze i w Parlamencie zaczął przeważać angielski, ale nie był to Old English z czasów sprzed najazdu, ale angielski silnie zromanizowany.

Język germański, ale zromanizowany

W rezultacie przedstawionego na tkaninie z Bayeux wydarzenia obecny język angielski, gramatycznie i strukturalnie germański, bardzo różni się od innych członków germańskiej rodziny ( np. niemieckiego, duńskiego, norweskiego) ze względu na silnie zromanizowane słownictwo. O ile podstawowe słownictwo nadal jest germańskie - np. rzeczowniki: hand, head, tree, water, house, sea; czasowniki eaten, sit, speak; przymiotniki: red, big, hard - to im większy zasób słów, tym więcej słów romańskich, głównie z francuskiego. W pierwszym tysiącu najczęściej używanych słów, tych romańskich jest jeszcze niewiele, ale w zasobie 15 tysięcy słów, jakie trzeba znać, aby czytać gazety i literaturę piękną, romańskich jest już większość. Np. w cytacie z Jane Austin - In the marriage affection is desirable, but money is absolutely indispensable! - wszystkie z podstawowych sześciu słów są francuskie.

 

Opracowanie: Marian Skwara, England.pl, 25.01.2018

 

 

 

 

 Aktualności 

Orientacyjny kurs dla transakcji
powyżej 10 000 GBP

Do Polski4.8200 

Do W. Brytanii4.8790 

Negocjacje możliwe już
od 2000 GBP


Kontakt do Dealera 

GG_logo