Przelewy do Polski 4.6500 0.22% 

Przelewy do Wielkiej Brytanii 4.7790 0.00% 

Przelewy do Polski 4.6500 0.22% 

Przelewy do Wielkiej Brytanii 4.7790 0.00% 

W kogo najmocniej uderzy Brexit?

Wystąpienie Wielkiej Brytanii z UE może być początkiem procesu, który przyczyni się do znacznych zmian w gospodarczo-ekonomicznym krajobrazie Europy. Jeżeli potwierdzą się opinie politologów, przewidujących znaczne osłabienie geopolitycznego statusu Brukseli, to być może dojdzie do kolejnych "rozwodów". Jeśli Wspólnota zacznie tracić kolejnych członków, to paradoksalnie może okazać się, że niezależnie od obecnych politycznych "zawirowań" w Londynie, sytuacja Wielkiej Brytanii będzie znacznie lepsza niż prognozowano.

Theresa May w defensywie

Zapadło kolejne postanowienie - to jednak brytyjski parlament będzie podejmował kluczowe decyzje związane z Brexitem. Mimo argumentacji szefowej rady ministrów, wskazującej że przekazanie tego procesu do Izby Gmin zagrozi sprawnemu wyjściu z UE, rząd nie będzie mógł prowadzić uzgodnień samodzielnie. W głosowaniu nad tzw. "Brexit bill" posłów opozycji wsparło także 11 konserwatystów. Wynik 309 do 305 jest niekorzystny dla Theresy May i przekreśla jej dotychczasową linię polityki. Parlament otrzymał prawną gwarancję orzekania w kwestii finalnego kształtu brexitowych negocjacji.

Ostatnie głosowanie pokazuje jak w gruncie rzeczy niestabilna jest pozycja obecnego gabinetu. Zawarcie porozumienia z północnoirlandzką DUP nie będzie gwarantowało niezbędnej większości w parlamencie, jeżeli do głosu będą dochodziły podobne "różnice zdań" wewnątrz samej Partii Konserwatywnej.

Wydarzenie to określane jest jako największa porażka drugiego gabinetu May. Może być to jeden z poważniejszych zwiastunów rysującej się na horyzoncie zmiany władzy w szeregach konserwatystów. Już nie po raz pierwszy w tym kontekście pojawiło się nazwisko Borisa Johnsona, piastującego obecnie stanowisko Ministra Spraw Zagranicznych, jako potencjalnego następcy obecnej premier.

Skomplikowana i wyboista droga unijnych negocjacji może także pośrednio spowodować znacznie większe zmiany na brytyjskiej scenie politycznej. Słaby wynik torysów w ostatnich wyborach i brak satysfakcjonującego efektu rozmów na linii Londyn-Bruksela mogą być czynnikami, które przyczynią się do dalszego wzrostu poparcia dla opozycyjnej Partii Pracy i odsunięcia konserwatystów od władzy.

Coraz większe problemy Unii Europejskiej

Nad Brukselą również zbierają sie ciemne chmury. Decyzja Londynu o opuszczeniu struktur Unii wywołała spore echo wśród państw członkowskich. Mimo licznych komplikacji i zagrożeń, jakie mogą łączyć się z tym procesem, Wielka Brytania nie jest jedynym krajem, który upatruje w tym także szereg korzyści.

W Irlandii w coraz większym stopniu do głosu dochodzi przekonanie, że również warto rozważyć opcję opuszczenia UE. Patrząc z perspektywy trwającego już procesu Brexitu Irlandczycy zwracają uwagę na to, że rozwód Londynu z Brukselą będzie miał fatalne skutki dla Wspólnoty, która bardzo się zmieni bez Wielkiej Brytanii - swojego głównego partnera handlowego i jednego z największych płatników.
Natomiast biorąc pod uwagę fakt, że ich kraj jest silnie związany ekonomicznie z Wielką Brytanią, na dłuższą metę lepszym rozwiązaniem może być dla nich utrzymanie korzystnych relacji z UK, niż trwanie przy słabnącej Unii Europejskiej. Część ekspertów wskazuje, że „Irexit” to proces, który może czekać Unię Europejską tuż po Brexicie.

Francja też będzie chciała wystąpić z UE?

Wyjście z Unii rozważane było nie tylko przez Irlandię, ale także Francję. Proces ten został w pewnym stopniu wstrzymany po wygraniu w wyborach prezydenckich pro-unijnego Emmanuela Macrona. Jednak z biegiem kolejnych miesięcy francuskie statystyki zaczęły wskazywać ponowny wzrost liczby zwolenników „Frexitu”.

Podobnie jak w przypadku Irlandii, z gospodarczego punktu widzenia Francji również może przestać opłacać się pozostawanie w strukturach UE - po wystąpieniu z nich Wielkiej Brytanii. Zwłaszcza, że w szerokiej perspektywie, działania i rola Paryża w tworzeniu UE i wprowadzaniu euro, w dużej mierze wynikały z polityki ograniczania ekonomicznej dominacji Niemiec. Stworzenie wspólnoty gospodarczej, a następnie zawarcie unii walutowej miało m.in. służyć zrzeczeniu się przez Berlin marki, która już wówczas była nieosiągalną konkurencją dla takich krajów jak Francja czy Włochy.

Z Unii wychodzi właśnie jeden z największych krajów i zarazem jeden z krajów-założycieli. W dalszej perspektywie istnieje niebezpieczeństwo, że nie jest to jedyne państwo członkowskie, które w najbliższym czasie zdecyduje się na "rozwód" z Brukselą. W tej sytuacji początkowe założenia Francji, mające za cel częściowe zrównoważenie siły gospodarczej Niemiec ze słabszymi krajami wspólnoty, może stracić rację bytu.

 

Opracowanie: Kajetan Soliński, England.pl, 23.12.2017

 

 

 

 

Aktualności 

Orientacyjny kurs dla transakcji
powyżej 10 000 GBP

Do Polski4.7000 

Do W. Brytanii4.7288 

Negocjacje możliwe już
od 2000 GBP


Kontakt do Dealera