Przelewy do Polski 4.6900 -0.64% 

Przelewy do Wielkiej Brytanii 4.8290 -1.15% 

Przelewy do Polski 4.6900 -0.64% 

Przelewy do Wielkiej Brytanii 4.8290 -1.15% 

Brexit z europejskiej kultury

Co roku dwa miasta, każde z innego kraju Unii Europejskiej, doznają zaszczytu bycia europejskimi stolicami kultury. W roku 2023 będzie to jedno z miast węgierskich, a drugim miało być miasto brytyjskie. Komisja europejska ogłosiła, że miasta brytyjskie nie mogą się już ubiegać o ten tytuł, w rzeczonym roku UK będzie poza Unią. Urząd premiera oświadczył, że nie zgadza się z tą decyzją i rozpoczął na ten temat rozmowy z Komisją. Jednakże nie wiadomo na jakiej podstawie rząd opiera swój sprzeciw.

Według regulaminu kandydować mogą miasta z obszaru Unii Europejskiej oraz Norwegii, Islandii, Szwajcarii i Lichtensteinu, tj. krajów, które są zrzeszone z UE w organizacji o nazwie Europejski Obszar Ekonomiczny (EEA). Poza tym od roku 2021 raz na trzy lata jedną z europejskich stolic kultury może być miasto z kraju kandydującego do członkostwa w UE. Wielka Brytania nie spełnia żadnego z tych warunków.

Inicjatywę Europejskich Stolic Kultury (do 1999 r. Europejskich Miast Kultury) zgłosiła w 1985 r. Melina Mercouri, grecki minister kultury, wraz ze swym francuskim odpowiednikiem Jackiem Langem. Chodziło o to, aby proces integracji europejskiej, skupiony do tej pory na kwestiach politycznych i ekonomicznych, wzbogacić o aspekt dziedzictwa kulturalnego. Ukazanie wspólnych korzeni, bogactwa i różnorodności europejskiej kultury ma się przyczynić do lepszego wzajemnego zrozumienia obywateli jednoczącej się Europy.

Korzyści z 12 miesięcznej stołeczności

Wybrane na stolicę kultury miasto przez 12 miesięcy przedstawia swoje dziedzictwo historyczne umieszczając je w europejskim kontekście; organizowane są koncerty, festiwale, pokazy, konferencje i inne imprezy reklamujące miasto i region. Od 2004 r. dwa miasta jednocześnie sprawują tę funkcję. Milenijny rok 2000 został potraktowany wyjątkowo, aż 9 miast jednocześnie było stolicami kultury, wśród nich Kraków. W ubiegłym roku stolicą był Wrocław obok hiszpańskiego San Sebastian.

Dla 40 miast, które było kulturalnymi stolicami Europy była to doskonała okazja dla promocji własnych osiągnięć, organizacji głośnych w świecie imprez, przyciągnięcia światowej sławy artystów, a także inwestycji w związaną z kulturą infrastrukturę. Za mianowaniem idą pewne fundusze z unijnej kasy. Wrocław dostał 140 mln zł, które posłużyły do dofinansowania budowy otwartego w 2015 r. Narodowego Forum Muzyki, które łącznie kosztowało 460 mln zł.

Dwa brytyjskie miasta pełniło tę funkcję: Glasgow w 1990 i Liverpool w 2008. Według danych z tego ostatniego, dochody lokalnych biznesów z okazji stołeczno-kulturalnych imprez zwiększyły się o £750 mln, a wydano na organizację obchodów £170 mln. Swoje kandydatury na 2023 r. zgłosiły – szkockie Dundee, angielskie Nottingham, Leeds i Milton Keynes oraz jak łączna kandydatura północnoirlandzkie Belfast, Derry i Strabane. Miasta te już zdążyły wydać setki tysięcy funtów na prezentacje swoich kandydatur. W ostatnim tygodniu listopada unijne jury miało wybrać jedno z pięciu miast. Dundee w 80 stronicowym dokumencie przestawiło 110 nowych projektów na 2023 r.

Rozczarowanie w Dundee

Rozczarowanie w wymienionych miastach jest ogromne. Rzecznik komitetu w Dundee ma pretensje o to, że dopiero teraz Komisja EU ogłosiła swoją decyzję nazywając to brakiem szacunku miast, które włożyły mnóstwo czasu, wysiłków i energii w przygotowania. Szkocki minister kultury Fiona Hyslop powiedziała, że zmarnowanie zapału i wysiłku obywateli Dundee zawdzięczać należy brexitowej polityce brytyjskiego rządu.

Po ogłoszeni decyzji Komisji UE rzecznik Theresy May powiedział: „Nie zgadzamy się z decyzją Komisji, a szczególnie jesteśmy rozczarowani faktem, że zostaliśmy poinformowani o tym w czasie, kiedy brytyjskie miasta przedłożyły już swoje ostateczne oferty. Współpracujemy blisko z pięcioma miastami, które zgłosiły swe kandydatury, aby im pomóc w realizacji ich kulturalnych ambicji, oraz dyskutujemy intensywnie na ten temat z Komisją.”

Jednakże zapytany jakie argumenty rząd przedstawi skoro UK nie będzie już członkiem UE, ani EEA, ani nie będzie kandydatem do UE, rzecznik powołał się na przykłady Reykjaviku, jedną ze stolic kultury w 2000 r., norweskiego Stavanger w 2008 r. i Istambułu w 2010. Jednakże Islandia i Norwegia są członkami EEA, a Turcja w 2005 r. rozpoczęła negocjacje w sprawie członkostwa w UE. Zapytany o to rzecznik odesłał dziennikarzy do brytyjskiego resortu zajmującego się między innymi kulturą, którego nazwa brzmi Department for Digital, Culture, Media and Sport (DCMS).

Argument o spóźnionym powiadomieniu

Patrząc z boku, Brytyjczykom został tylko jeden, niezbyt mocny argument. Mianowicie, że Komisja postąpiła niezbyt fair zawiadamiając ich dopiero teraz o skreśleniu z listy krajów upoważnionych, a nie zaraz po referendum i rządowych deklaracjach o jego uszanowaniu. Argument ten można odwrócić i zapytać dlaczego Brytyjczycy są zaskoczeni skutkami wyjścia z UE, i jeszcze zgryźliwie skomentować angielskim przysłowiem: nie można jednocześnie zjeść ciastka i je zachować.

Tom Watson, sekretarz kultury w labourzystowskim gabinecie cieni, powiedział, że to ogromna szkoda, iż Wielka Brytania zostało usunięta z europejskiego kulturalnego współzawodnictwa w chwili, kiedy niektóre miasta zdążyły wydać do pół miliona funtów na przygotowanie oferty. „Bycie stolicą kultury przyniosło ogromne przemiany w Glasgow i Liverpoolu, było katalizatorem odnowy, turystyki i lokalnego patriotyzmu. Ta szansa została odebrana kandydującym miastom. Rządu musi teraz wyjaśnić w jaki sposób chce uchronić nas od kulturalnej izolacji od Europy i zrekompensować korzyści jakie dawało bycie europejską stolicą kultury.”

 

Opracowanie: Marian Skwara, England.pl, 27.11.2017

 

 

 

 

Aktualności 

Orientacyjny kurs dla transakcji
powyżej 10 000 GBP

Do Polski4.7350 

Do W. Brytanii4.7850 

Negocjacje możliwe już
od 2000 GBP


Kontakt do Dealera