Przelewy do Polski 4.6400 -0.64% 

Przelewy do Wielkiej Brytanii 4.7850 -0.29% 

Przelewy do Polski 4.6400 -0.64% 

Przelewy do Wielkiej Brytanii 4.7850 -0.29% 

MSZ interweniuje: Zakaz mówienia po polsku w Vision Express to dyskryminacja

We wrześniu br. w jednym z salonów Vision Express został wprowadzony zakaz mówienia po polsku. Sytuacja była o tyle absurdalna, że zarządzenie nie dotyczyło ani rozmów w czasie pracy ani kontaktu z klientami ale... przerwy obiadowej. Sprawą zajęło się polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Po wstępnym rozpatrzeniu MSZ określiło takie postępowanie jako "pośrednią dyskryminację" Polaków. Mimo przedstawionej argumentacji i oporu ze strony brytyjskiej firmy, przepisy dotyczące tej kwestii są jednoznaczne.

Zakaz mówienia po polsku... w czasie przerwy!

W minionym miesiącu w oddziale Vision Express w hrabstwie Nottinghamshire, gdzie 95% załogi stanowią Polacy, wprowadzono zakaz rozmawiania w języku polskim. Posunięcie takie można by zrozumieć gdyby związane było bezpośrednio z takimi kwestiami jak bezpieczeństwo i organizacja w czasie pracy, czy utrudnienia w wykonywaniu określonych zadań ze względu na problemy komunikacyjne. Natomiast nowa regulacja firmy dotyczyła... przerw obiadowych.

Sprawa bardzo szybko nabrała rozgłosu. Rzecznik firmy, próbując uzasadnić to zaskakujące posunięcie, opublikował oświadczenie, w którym tłumaczył, że rozwiązanie ma ułatwić współpracę między pracownikami. Poinformował też, że polecenie dotyczyło nie tylko Polaków, ale wszystkich zatrudnionych, ponieważ, jak twierdził, niektórzy pracownicy zgłaszali, że czują się wykluczeni. Zapewnił przy tym, że nikomu nie grożono zwolnieniem w związku z tą sprawą.

Przypomnijmy, że we wszystkich kwestiach zawartych w powyższym komunikacie reprezentant Vision Express nadal odnosi się wyłącznie do przerwy na lunch...

Polski MSZ: to jest dyskryminacja

Kontrowersyjna decyzja bardzo szybko spotkała się z odzewem polskiego MSZ, a także dużym zainteresowaniem polskich i polonijnych mediów. Po zapoznaniu się ze sprawą resort spraw zagranicznych wydał oświadczenie informujące, że zgodnie z brytyjskimi przepisami jest to działanie bezpodstawne i nosi zmamiona "pośredniej dyskryminacji". W tych okolicznościach firma nie ma prawa zakazywać Polakom komunikacji w ich ojczystym języku.

Według przepisów obowiązujących w UK, pracodawca może wymagać rozmawiania w języku angielskim w sytuacjach, kiedy jest to bezpośrednio uzasadnione interesem firmy. Jednak zakaz musi dotyczyć tylko i wyłącznie wykonywania pracy, a więc nie może obowiązywać podczas przerw obiadowych. Co więcej, władze firmy nie mogą zabronić rozmawiania w języku ojczystym obcokrajowcom, którzy pracują razem, a w ich pobliżu nie znajdują się osoby nie znające tego języka. Należy też zwrócić uwagę na fakt, że zakaz taki może łamać prawo w sytuacjach kiedy klient sklepu chce porozumieć się z obsługą w ich wspólnym języku - innym niż angielski.

Ostatecznie brytyjska firma wycofała swoje nowe zarządzenie.

Zakaz szkodliwy dla biznesu

Przykład Vison Expres nie jest przypadkiem odosobnionym. Od czasu wejścia naszego kraju do UE niejednokrotnie pojawiały się już takie incydenty. Miedzy innymi w ostatnich latach polska ambasada w Londynie interweniowała w sieci sklepów a Szkocji, gdzie wprowadzono podobny zakaz, a konsulat w Manchesterze był zaangażowany w sprawę dyskryminacji językowej Polaków w jednej z fabryk w Sheffield. W obu przypadkach pracodawcy zrezygnowali z kontrowersyjnych rozwiązań.

Natomiast patrząc na to zagadnienie w znacznie szerszym aspekcie, można dojść do wniosku że są to przypadki sporadyczne, nie pasujące do ogólnej tendencji. Wiele firm, sklepów, a zwłaszcza punktów usługowych, reprezentuje zupełnie odwrotne podejście. Bardzo często celowo zatrudniani są pracownicy, którzy potrafią rozmawiać np.: w języku polskim, hiszpańskim czy hindi, właśnie po to, żeby przyciągnąć klientów z danej mniejszości. Proces ten widać m.in. w agencjach nieruchomości, kancelariach prawniczych i firmach ubezpieczeniowych.

 

Opracowanie: Kajetan Soliński, England.pl, 08.10.2017

 

 

 

 

Aktualności 

Orientacyjny kurs dla transakcji
powyżej 10 000 GBP

Do Polski4.6800 

Do W. Brytanii4.7290 

Negocjacje możliwe już
od 2000 GBP


Kontakt do Dealera