Przelewy do Polski 4.7200 0.21% 

Przelewy do Wielkiej Brytanii 4.8550 0.00% 

Przelewy do Polski 4.7200 0.21% 

Przelewy do Wielkiej Brytanii 4.8550 0.00% 

Brytyjska żywność przyszłości z morza, lądu i spod ziemi

Sałata z podziemnej farmy w Londynie

21 września ogłoszeni zostali zwycięzcy tegorocznego konkursu BBC Food & Farming Awards, który jest organizowany od 2000 roku dla „uhonorowania tych którzy uczynili najwięcej dla promocji dobrej żywności”. Nagrody są przyznawane w dziewięciu kategoriach. W kategorii „żywność przyszłości” zwycięzcą zwycięstwo przyznano farmie, która mało że znajduje się w środku Londynu, to jeszcze kilkadziesiąt metrów pod ziemią.

Miejska farma to w świecie już nic nowego, także w samym Londynie. Bezglebowa metoda hodowli roślin w zmineralizowanej wodzie przy sztucznym oświetleniu pozwala lokować te zakłady w dowolnym miejscu, np. w starych halach przemysłowych, albo kontenerach. Za śródmiejską lokalizacją przemawia bliskość odbiorców, którymi są pobliskie restauracje i markety. Odpada więc transport na dalekie odległości, co z kolei gwarantuje świeżość produktu. Produkt może wylądować na stole konsumenta już kilka godzin po opuszczenia farmy.

Podziemna farma w Londynie

Londyńska farma o nazwie Growing Undeground, wyróżniona pierwszym miejscem w kategorii BBC Future Food Award, jako miejsce produkcji wybrała podziemne korytarze wydrążone na głębokości 33 metrów w czasie drugiej wojny światowej jako schrony przeciwlotnicze połączone z systemem tuneli metra. Jest to miejsce w pobliżu stacji metra Clapham Common. Na powierzchni 650 m kw. Zaletą tej lokalizacji jest stała o każdej porze roku temperatura 16 stopni, która jest podwyższona o kilka stopni przez źródło oświetlenia, lampy LED, które zastępują słońce jako czynnik fotosyntezy. Poza tym w tym środowisku nie ma szkodników obecnych na powierzchni. Inną zaletą jest dużo mniejsze zużycie wody niż w tradycyjnej plantacji, ponieważ duża jej część jest używana w zamkniętym obiegu.

Produkcja ruszyła w 2015 r. i hodowana jest drobna zielenina, różne jadalne zioła, groszki, kilka odmian rzodkiewki, gorczyca, seler, pietruszka, razem około dwudziestu gatunków. Jest dopiero początek i założyciele, Steven Dring i Richard Ballard, zamierzają rozwijać skalę produkcji jak i asortyment. Znaczącym krokiem w dystrybucji produktów było zawarcie umowy w lutym br. z internetowym supermarketem Ocado.

Żywność przyszłości z morza, lądu i spod ziemi

Jury konkursu BBC Food & Farming Award przyznało tej firmie zwycięstwo w kategorii „żywność przyszłości” jako pioniera w poszukiwaniu nowych metod produkcji żywności, która odpowiada na wyzwania współczesności, w tym zmiany klimatyczne i rosnąca liczba ludności świata. W porównaniu z tradycyjną produkcja glebową metoda hydroponiczna, tak brzmi jej nazwa, jest o wiele bardziej przyjazna dla środowiska; zużywa dużo mniej energii i wody oraz środków ochrony. Oczywiście nie da się w ten sam sposób hodować zbóż, ale dzięki produkcji różnorakiej zieleniny metodą hydroponiczną można przeznaczyć większy areał właśnie na produkcję samych zbóż.

Żywność z wodorostów

Drugim z trzech finalistów w kategorii BBC Future Food Award jest północnoirlandzka firma Rathlin Kelp, która produkuje żywność z morskich wodorostów o angielskiej nazwie kelp. W botanicznej systematyce łacińska nazwa brzmi Laminariales, a po polsku to listownicowce, rząd morskich glonów z klasy brunatnic. Rosnące w północnych wodach wodorosty od lat wykorzystywano jako pasza dla zwierząt, nawóz, do produkcji sody, a w Japonii i Chinach mają tradycyjnie szerokie zastosowanie kulinarne. Te wodorosty mają więcej wapnia i żelaza niż jakiekolwiek inne warzywo. Poza tym są bogate w błonnik, proteiny, witaminę D i ważne dla zdrowia śladowe minerały jak selen i potas. Do tego odznaczają się niską zawartość węglowodanów i soli, co rozszerza ich zastosowania w gastronomii.

Rathlin to mała wysepka parę mil od wybrzeża Północnej Irlandii. Na jej szelfie rosną niezwykle bujne „kelpowe lasy”. Liczba ludności Rathlin spadła w ostatnich dekadach poniżej setki, ale znowu się podnosi dzięki firmie Islander - Rathlin Kelp. Założyli ją Kate Burns i jej syn Benji McFaul. Ta rodzinna firma wykazała się innowacyjnym podejściem do hodowli i przeróbki wodorostów. Ich zbiór nie polega na tradycyjnym ścinaniu dzikich roślin, ale są one hodowane na linach zanurzonych w morskiej wodzie, co ułatwia selekcję pożądanych gatunków. Po morskich żniwach nie są one suszone, jak w tradycyjnej przeróbce, ale cięte jak makaron, a następnie blanszowane i zamrażane. Ten półprodukt służy do szerokiej gamy potraw jak zupy, sosy, kluski, sałaty itp.

Po roku 2011 r. przed północnoirlandzką farmą pojawiła się szansa, którą założyciele potrafili wykorzystać. W Japonii wodorosty są spożywane od wieków na setki sposobów i stąd jest tam rozwinięta ich hodowla w przybrzeżnych wodach. Jednakże w następstwie awarii elektrowni jądrowej Fukushima doszło do spadku zamówień na miejscowy produkt. Japońscy konsumenci obawiali się skażenia. Eksport na lukratywny japoński rynek to była złota szansa dla Islander - Rathlin Kelp i wtedy zaczął się jej success story.

Spółdzielnia nasienna

Trzeci finalista, The Seed Co-operative, jest inicjatywą zarówno biznesową, jak i społeczną. Mieści się ona w ruchu organicznej produkcji i skupiła się na promowaniu ekologicznej, rodzimej produkcji nasion. Wybór ten wypływa z przekonania, że skoro 90% tego co jemy pochodzi z nasion, to należy przeciwstawić się wielkoprzemysłowej metodzie produkcji i obrotu materiałem siewnym narzuconej przez wielkie agrokoncerny. Obecnie 80% konsumowanej w UK żywności pochodzi z importowanego ziarna, a 75% obrotu jest zmonopolizowane przez 5 koncernów, których naczelnym celem jest zysk i stąd produkcje opierają na sztucznych nawozach i pestycydach. Taki model rolnictwa prowadzi donikąd, stanowi to zagrożenie dla środowiska człowieka. W ciągu 100 ostatnich lat różnorodność gatunkowa roślin konsumowanych w kraju została zredukowana o 90%. Celem kooperatywy jest przywrócić nasienną bioróżnorodność w UK i hodować nasiona, które będą w stanie zapewnić zrównoważoną produkcję organicznej żywności.

Siedziba kooperatywy nazywa si Gosberton Bank Nursery; jest to 24 akrowe (10 ha) gospodarstwo, w tym dwa i pół akra pod szkłem, w rolniczym hrabstwie Lincolnshire, w pobliżu miasta Boston. Jak sama nazwa wskazuje przyjęto spółdzielczą formę organizacji. Aby być pełnym członkiem należy wykupić co najmniej sto udziałów w cenie £1 za udział. Obecnie jest około 250 członków i zgromadzono kapitał około £400 tys. Brakuje jeszcze 300 tys. do postawionego celu zebrania £700 tys. kapitału założycieli. Kooperatywa prowadzi sklep on-line przez który sprzedają „certyfikowane biodynamiczne i organiczne nasiona warzyw, ziół i kwiatów”.

Spółdzielcy na swej stronie internetowej przekonują, że jako społeczna organizacja nie są zainteresowani bioinżynierią, ani nie mają zamiaru zdominować sieci sprzedaży. Zamiast tego wierzą w hodowlę nasion roślin, które każdy może hodować, na które każdy może sobie pozwolić i że nasza przyszłość należy od zachowania genetycznej bioróżnorodności.

 

Opracowanie: Marian Skwara, England.pl, 25.09.2017

 

 

 

 

Aktualności 

Orientacyjny kurs dla transakcji
powyżej 10 000 GBP

Do Polski4.7777 

Do W. Brytanii4.8069 

Negocjacje możliwe już
od 2000 GBP


Kontakt do Dealera