Przelewy do Polski 4.7000 0.00% 

Przelewy do Wielkiej Brytanii 4.8390 0.21% 

Przelewy do Polski 4.7000 0.00% 

Przelewy do Wielkiej Brytanii 4.8390 0.21% 

Czy BBC straci licencję?

Lista manipulacji największej brytyjskiej stacji jest bardzo długa. Wśród najpoważniejszych zarzutów są m.in.: stronniczość w materiałach dotyczących konfliktów na Bliskim Wschodzie, pro-brukselski subiektywizm i lansowanie środowisk lewicowo-liberalnym oraz dopasowywanie treści programów do własnych sympatii/antypatii politycznych i najbliższych stacji grup interesów. Natomiast w samym UK telewizję oskarża się o działalność w charakterze tuby propagandowej obecnej władzy, dezinformację i emitowanie tzw. "fake news", mających wpływać na wyniki wyborów i referendów. BBC na przestrzeni ostatnich lat także wykazała się brakiem obiektywizmu w relacjach dotyczących Polski.

BBC na usługach władzy

W czasie kampanii poprzedzającej przedterminowe wybory do brytyjskiego parlamentu, w czerwcu br., stacja spotkała się z falą krytyki m.in. ze strony Partii Pracy. Podsumowując można powiedzieć, że zarzuty stawiane BBC dotyczą przede wszystkim: manipulacji faktami, stronniczego kształtowania przekazu, emitowania nieprawdziwych wiadomości oraz faworyzowania obozu rządzącego - połączonego z próbami oczerniania laburzystów.

Wśród szeregu sytuacji, w których wytknięto telewizji brak obiektywizmu, bądź celowe przeinaczanie faktów, była kwestia budżetu w programie Partii Pracy. W wiadomościach z dużym natężeniem powielano informację, że w planie finansowym tej partii rzekomo istnieje deficyt na 45 milinów funtów. Uwagi wobec stacji w tej kwestii łączyły się z kolejnymi poważnymi zarzutami dotyczącymi braku neutralności. Szef laburzystów, Jeremy Corbyn oświadczył, że zarówno ta informacja jak i sposób relacjonowania kampanii wyborczej wynika z bezkrytycznego powtarzania przez BBC haseł i zapewnień Partii Konserwatywnej. Telewizja w zasadzie skoncentrowała się na dystrybucji materiałów promocyjnych otrzymywanych od obecnego rządu.

Natomiast John McDonnell, kanclerz gabinetu cieni, określił informacje emitowane przez BBC wprost - jako kłamstwo.

Zmasowany atak na lidera opozycji

Corbyn zarzucił też BBC produkowanie fałszywych doniesień, w których stacja sugerowała, że zamierza on ustąpić ze stanowiska szefa swojego ugrupowania, co miało osłabić laburzystów w walce o poselskie mandaty. Ponadto, zwrócił uwagę na zauważalną tendencję w programach korporacji w okresie przedwyborczym. Można było odnieść wrażenie, że bezkrytycznie i niemal entuzjastycznie emitowane są materiały programowe Partii Konserwatywnej, przy jednoczesnym bardzo sceptycznym, niemal wrogim nastawieniu do informacji otrzymywanych od opozycji obecnego rządu.

Medialne manipulacje BBC doprowadziły do rozpoczęcia szeregu postępowań dotyczących stronniczego relacjonowania kampanii. Wielu analityków, w tym także ci, sympatyzujący z torysami, nie ukrywało rozczarowania wysokim stopniem subiektywizmu w programach stacji. W okresie przedwyborczym wielokrotnie przytaczane było stwierdzenie, że stacja przyjęła rolę tuby propagandowej obecnego rządu. Część trwającego dochodzenia stanowi także raport z Manchesteru, gdzie dziennikarz tej stacji miał wprost przyznać, że jedną z podstawowych zasad reportaży z okresu poprzedzającego głosowanie było motto: "Na temat Corbyna mówi się źle, albo nie mówi się wcale".

Fałszowanie wiadomości ze Szkocji

Lista zarzutów stawianych telewizji przez największe brytyjskie partie polityczne jest długa. Podczas kampanii dotyczącej ostatniego referendum niepodległościowego w Szkocji, we wiadomościach BBC była mocno faworyzowana również tylko jedna opcja. Członkowie Szkockiej Partii Narodowej (SNP), tworzącej obecnie autonomiczny rząd w Edynburgu, zarzucali stacji manipulowanie faktami i kształtowanie przekazu w sposób marginalizujący poparcie dla idei opuszczenia Zjednoczonego Królestwa. Największe oburzenie wywoływało istotne limitowanie informacji na temat ruchów pro-niepodległościowych, ich zwolenników oraz znacznej społecznej aprobaty dla tej opcji. Doprowadziło to nawet do organizacji licznych manifestacji, m.in. pod siedzibą BBC w Glasgow, które zgromadziły wielotysięczny tłum Szkotów rozgoryczonych zmanipulowanymi relacjami telewizji. Brudne zagrania BBC osiągnęły taki poziom, że stacja zaczęła być porównywana do nazistowskich Niemiec podczas drugiej wojny światowej.

Nie było to zresztą jedyne porównanie do faszystowskiego reżimu III Rzeszy. Phil Green, przewodniczący SNP w Glasgow, wskazał na znaczne analogie pomiędzy działaniami BBC a propagandą hitlerowskich Niemiec. Zaznaczył jednak przy tym, że manipulacje J. Goebbelsa były dziecinną zabawą, w porównaniu do tego, czego dopuszcza sie korporacja. Zwrócił uwagę na fakt, że półprawdy, a nawet ewidentne kłamstwa preparowane przez stację, osiągają zastraszająco dużą skalę, nieporównywalnie większą od zasięgu nazistowskiej dezinformacji.

BBC o ludobójstwie, którego dokonali... Polacy ?!?

Aby zwrócić uwagę na szeroką skalę manipulacji warto przypomnieć również sytuację sprzed pół roku. W opublikowanym wówczas na stronie BBC artykule dziennikarz tej stacji starał się wykazać, że zaatakowana przez Hitlera Polska, jest współwinna ludobójstwa dokonywanego w obozach zagłady (ludobójstwa dokonywanego przecież także na Polakach!?!). Swoją wypowiedź tłumaczył tym, że niemiecki okupant, po zajęciu naszego kraju wykorzystywał polską infrastrukturę kolejową do transportów wysyłanych do obozu Auschwitz...

Zastosowany tutaj został kolejny raz jeden z "tradycyjnych" chwytów BBC - zaprezentowano zdanie tylko jednej strony, nie dopuszczając do polemiki, która udowodniłaby przekłamanie zawarte w tym twierdzeniu. W ten sposób kolejny raz wersja BBC trafiła do odbiorców na całym świecie. Materiał ten wywołał oburzenie Polaków, zareagowała na niego także polska ambasada. W geście protestu przed siedzibą BBC w Londynie i Cambridge zorganizowane zostały demonstracje, a na ich potrzeby z Polski przetransportowana została laweta z bilbordem: „DEATH CAMPS WERE NAZI GERMAN”. Organizatorzy protestu z Komitetu Obrony Polski (KOP) zwrócili jednak uwagę na fakt, że tego typu zmanipulowane i krzywdzące treści nie po raz pierwszy pojawiają się już na antenie BBC. Zaznaczyli, że wcześniej już wielokrotnie zdarzało się, że w programach tej stacji niemieckie obozy zagłady nazywano polskimi, obarczając przy tym Polaków rzekomą winną za popełnioną na narodzie żydowskim zbrodnię Holokaustu.

Polskie organizacje - Związek Zawodowy Maszynistów Kolejowych oraz Reduta Dobrego Imienia, złożyły w Sądzie Okręgowym w Warszawie pozew przeciwko BBC o naruszenie dóbr osobistych. Żądają przeprosin na stronie internetowej telewizji oraz wpłaty 30.000 zł na rzecz Stowarzyszenia Dzieci Ofiar Obozów Hitlerowskich. Postępowanie procesowe jest w toku.

Pod wpływem interwencji stacja zmodyfikowała treść artykułu. Jednak nie oszukujmy się - cel emisji tego fałszywego newsa został w pełni osiągnięty. Wystarczy odpowiedzieć sobie na pytanie, jak dużą rzeszę odbiorców na całym świecie mają wiadomości BBC, a jak znikomy zasięg, w porównaniu do tego, może mieć informacja po jakimś czasie poprawiona na stronie internetowej...

BBC straci publiczną licencję?

W trakcie referendum w Szkocji, podobnie jak podczas kampanii poprzedzającej przedterminowe wybory do Izby Gmin, kolejny raz pojawiło sie to samo oskarżenie, wskazujące na kierunek manipulacji stacji. W jednym i drugim wypadku wiadomości były przygotowywane w sposób ewidentnie wspomagający linię polityczną rządzącej Partii Konserwatywnej. W czasie referendum, zgodnie z oficjalnym stanowiskiem torysów, były pro-unionistyczne, a przed ostatnimi wyborami nakierowane na kompromitowanie opozycji - czyli laburzystów.

Szkocka minister kultury Fiona Hyslop podała bardzo prostą przyczynę takiego zachowania stacji. Zwróciła uwagę na fakt, że jej władze są właśnie w trakcie negocjowania warunków nowej licencji z obecnym rządem i stąd m.in. bierze się obecny mocno "pro-westminsterski" przekaz publicznej telewizji...

Sondaże z kilku ostatnich miesięcy wskazują rosnące poparcie dla Partii Pracy. Prawdopodobnie oznacza to szykującą się zmianę ugrupowania rezydującego na Downing Street 10 - już w trakcie następnych wyborów parlamentarnych. Jeżeli laburzyści dojdą do władzy, to można spodziewać się, że proces dotyczący odebrania BBC koncesji publicznego nadawcy nabierze znacznie szybszego tempa. Już od blisko 15 lat szereg organizacji, na czele z BBC Watch, prowadzonej przez brytyjskiego prawnika Trevora Assersona, stara się o odebranie licencji tej stacji.

 

Opracowanie: Kajetan Soliński, England.pl, 31.07.2017

 

 

 

 

Aktualności 

Orientacyjny kurs dla transakcji
powyżej 10 000 GBP

Do Polski4.7642 

Do W. Brytanii4.7933 

Negocjacje możliwe już
od 2000 GBP


Kontakt do Dealera