Przelewy do Polski 4.8000 -0.62% 

Przelewy do Wielkiej Brytanii 4.9350 -0.48% 

Przelewy do Polski 4.8000 -0.62% 

Przelewy do Wielkiej Brytanii 4.9350 -0.48% 

Program przywrócenia rysia

Brytyjscy ekolodzy już od końca lat 60. domagają reintrodukcji (przywrócenia) dzikich zwierząt wytępionych na wyspach przed wiekami. Obecnie projekty te są coraz bardziej konkretyzowane. Są to bardzo skomplikowane i kontrowersyjne programy. Niemniej jednak jeden został już pomyślnie zrealizowany; bobry wróciły po 500 latach nieobecności. W kolejce czekają rysie, kiedyś może przyjdzie kolej na wilki, ekologom marzą się nawet niedźwiedzie.

Na wyspach brytyjskich do wytępienia dużych ssaków doszło dużo wcześniej niż w kontynentalnej Europie. Gęste zaludnienie, intensywna gospodarka, najpierw rolna, potem przemysłowa, wyspiarskie zamknięcie, wszystko to spowodowało, że habitaty tych zwierząt szybko się kurczyły, aż zupełnie brakło dla nich miejsce. Tury i niedźwiedzie znikły już około roku 1000, dziki około 1260. Brak bobrów notuje się od połowy 16 wieku, a ostatnie wilki widziano około 1700 r. Rysie wytępiono jeszcze wcześniej niż niedźwiedzie, przypuszczalnie około roku 700. Ich nadrzewny tryb życia czynił je szczególnie wrażliwy na zmianę warunków, głównie deforestację.

Drapieżniki, niezależnie od utraty habitatów, były specjalnie tępione jako zagrożenie dla owiec i bydła, a więc jako szkodniki. Ich drugim grzechem było to, że polowały na dużych trawożerców, głównie jelenie, przez co polujący ludzi uważali ich za swoich konkurentów. Łowiectwo było rozrywką i przywilejem klasy wyższej, więc tępienie wilków i rysi miało państwową sankcję.

Rewilding Britain

Wraz z rozwojem ruchów ekologicznych, a przede wszystkim okolicznością, że ochroną środowiska stała się elementem zadań państwa, pojawiła się idea stopniowego przywracania dawnej bioróżnorodności w możliwym zakresie, w tym reintrodukcji dużych drapieżników. W roku 2015 zwolennicy odbudowy ekosystemów utworzyli specjalną organizację o nazwie REWILDING BRITAIN. Jej misja została sformułowana w kilku punktach:

  • odwrócić proces zaniku bioróżnorodności na znacznych obszarach lądowych i wodnych,
  • odbudować i ustabilizować ekosystemy,
  • wzbudzić zamiłowanie ludzi do świata przyrody,
  • rewitalizować lokalne gospodarki nadając im proekologiczną orientację,
  • pogodzić przyrodę i społeczeństwo dla korzyści obydwu,
  • reintrodukować dawne gatunki tam, gdzie to ma sens.

Mimo wielu kontrowersji i trudności ten ambitny program może się pochwalić pierwszym, niekwestionowanym sukcesem. Oficjalnie już potwierdzono, że rozpoczęty przed 10 laty program przywrócenia bobrów w nadmorskim dystrykcie Knapdale w południowo-zachodniej Szkocji przebiega pomyślnie. Poza tym bobry zadomowiły się jeszcze w dwu miejscach, w obydwu zupełnie „nieoficjalnie”, to znaczy skądś uciekły, albo, co jest bardziej prawdopodobne, zostały umyślnie nielegalnie wypuszczone. Jedno miejsce to górne dorzecze rzeki Tay w środkowej Szkocji, a drugie to rzeka Otter w Devonie, czyli w południowo-zachodniej Angli.

Bobry legalne i nielegalne

Ostatnie dwa siedliska wzbudziły wiele kontrowersji. Początkowo czynniki oficjalne zamierzały te „nielegalne” siedliska zlikwidować pod naciskiem organizacji farmerów, dla których bobry to szkodniki niszczące kanały odwadniające i groble. Ostatecznie odstąpiono od tego wskutek protestów ekologów, którzy przytaczali argumenty o korzyściach, jakie przynoszą ci „wodni inżynierowie”. Mianowicie bobry budując tamy podnoszą poziom wód i tym samym spowalniają spływ rzek, przez co zmniejszają potencjał powodziowy, a więc zwiększają bezpieczeństwo ludzkich osiedli. Jednocześnie korzystnie zmieniają ekosystem tworząc habitat dla innych gatunków – owadów, ptaków i ryb.

Przyrodnicy nazywają to troficzną kaskadą. Wprowadzenie gatunku z górnego piętra łańcucha pokarmowego powoduje stosunkowo szybko zmianę ekosystemu w kierunku jego wzbogacenia, zarówno flory jaki fauny. Jako przykład podaje się skutki reintrodukcji wilków w amerykańskim parku narodowym Yellowstone. Wpłynęło to od razu na zmianę zachowania jeleni, które zaczęły unikać terenów nadrzecznych, gdzie jest im trudniej bronić się przed wilkami. Przyniosło to odrodzenie się nadrzecznej roślinności, a dalej, na zasadzie rzeczonej kaskady, powrót ptaków, ryb i innych gatunków.

Milion jeleni i ani jednego wilka

Według aktywistów organizacji Rewilding Britain przykład wilków z Yellowstone dowodzi jakie korzyści w ekosystemach mogłoby przynieść przywrócenia drapieżnika, jako gatunku z najwyższego piętra łańcucha pokarmowego. Wiadomo od lat, że w brytyjskich ekosystemach problemem są jelenie, których jest ich o wiele za dużo. Ich liczba jest szacowano na od jednego do półtora miliona. Dzieje się tak mimo prowadzonego co roku planowego odstrzału. Utrzymywanie się tak wielkiej liczby jest głównie spuścizną łowieckiej tradycji i leży w interesie lobby myśliwskiego. Polowania i podchodzenie jeleni (deer stalking) jest właściwie jednym z sektorów gospodarki z pogranicza sportu i turystyki. Można to nazwać komercyjną hodowlą tych dużych trawożerców. Szczególnie odnosi się to do Szkocji, gdzie dochody z polowań i podchodzenia jeleni przynoszą grubo ponad sto milionów funtów ludziom z bezpośredniej obsługi tego sportu (gamekeepers), a do tego trzeba jeszcze doliczyć dochody lokali gastronomicznych i hoteli.

Ekolodzy dowodzą, że jelenie żerując na młodej roślinności nie pozwalają się odrodzić pierwotnej florze, szczególnie w dolinach rzek, przez co doprowadziły do znaczącego zubożenia ekosystemów. Zaradzić by temu mogłaby obecność drapieżników. Nie mogą to być na razie wilki, ponieważ na wyspach nie ma takich wielkich naturalnych obszarów jak w Ameryce. Zamiast nich mogłyby to być rysie, które trzymają się zalesionych terenów i których rewiry łowieckie są znacznie mniejsze. Podaje się przykłady udanej reintrodukcji rysiów w kilku krajach europejskich, np. w Szwajcarii i Hiszpanii.

Sztuczny las i sztuczny zbiornik

W 2014 roku ekolodzy powołali specjalną organizację dla promocji reintrodukcji rysia o nazwie Lynx UK Trust (lynx po angielsku znaczy ryś). Na jej stronie internetowej czytamy, że „Samotny i skryty tryb życia znaczy, że ryś nie stanowi zagrożenia dla ludzi oraz niezmiernie rzadko zdarza mu się zapolować na zwierzęta domowe. Jego obecność pozwoli przywrócić naturalny stan naszych ekosystemów przez kontrolowanie liczby jeleni oraz innych gatunków wyrządzających szkody w rolnych uprawach.”

Jako najbardziej odpowiednie miejsce dla reintrodukcji rysiów ekolodzy wytypowali centralną część pogranicza angielsko-szkockiego o nazwie Kielder Forest. Ten obszar jeszcze przed stu laty był otwartym wrzosowiskiem, na którym wypasano owce i polowano na głuszce. W latach 20. rząd wykupił ten teren w celu zalesienia dla stworzenie krajowej rezerwy drewna. W latach 1975 - 1981 przeprowadzono tu poważną operację hydro-inżynieryjną. Po przegrodzeniu tamą rzeki North Tyne powstał zbiornik o powierzchni 11 km kw., a spiętrzona woda napędza elektrownię wodną, która produkuje rocznie 20 tysięcy MWh energii elektrycznej. W ten sposób powstał największy w Anglii sztucznie zalesiony teren, 650 km kw, największy sztuczny zbiornik wodny oraz największa elektrownia wodna.

Farmerzy są przeciw

Funkcje gospodarcze tych inwestycji – produkcja drewna i produkcja energii – zeszły na drugi plan w wyniku przemian makroekonomicznych ostatnich dekad. Obecnie te tereny coraz bardziej zyskują na znaczeniu ze względów przyrodniczych oraz rekreacyjnych. Słabe zaludnienie (wioska Kielder liczy 220 mieszkańców) oraz rzadka sieć dróg mają sprzyjać – argumentują aktywiści Lynx UK Trust – reintroducji rysia.

Nie są niespodzianką protesty farmerów, którzy w tych planach widzą zagrożenie dla swoich stad. Rysi obawiają się szczególnie hodowcy z drugiej strony granicy. Szkocki związek drobnych farmerów (Scottish Crofting Federation) nie wierzy w zapewnienia, że ich owce będą bezpieczne. Wspomagają ich także niektórzy publicyści, którzy twierdzą, że przy tak zmienionym środowisku i obecnej gęstości zaludnienia nierealne jest przywracanie drapieżników, które wyginęły tysiąc lat wcześniej. Ich zdaniem program Lynx UK Trust zapowiada raczej coś w rodzaju parku tematycznego, a nie przywrócenie pierwotnych ekosystemów.

 

Opracowanie: Marian Skwara, England.pl, 17.07.2017

 

 

 

 

Aktualności 

Orientacyjny kurs dla transakcji
powyżej 10 000 GBP

Do Polski4.8400 

Do W. Brytanii4.8890 

Negocjacje możliwe już
od 2000 GBP


Kontakt do Dealera 

Wysyłasz do Niemiec, Holandii, Włoch czy Norwegii?