Przelewy do Polski 4.6500 -0.43% 

Przelewy do Wielkiej Brytanii 4.7880 -0.44% 

Przelewy do Polski 4.6500 -0.43% 

Przelewy do Wielkiej Brytanii 4.7880 -0.44% 

Seria zamachów w Londynie i manipulacje brytyjskich mediów

W minioną sobotę (3.06.) w nocy doszło do kolejnego ataku terrorystycznego w Londynie. Osiem osób nie żyje a prawie 50 jest rannych. Na London Bridge i Borough Market trzech muzułmanów uzbrojonych w długie noże, z okrzykiem „To dla Allaha”, dźgało i podrzynało ludziom gardła. Przedtem jeden z nich staranował ponad 20 przechodniów swoim vanem, po czym wyszedł z samochodu i zaczął zabijać rannych i atakować przechodniów. Policja ostrzega przed naśladowcami - 4 dni później miała miejsce próba następnego ataku w brytyjskiej stolicy.

Atak terrorystów uzbrojonych w kuchenne noże

W sobotę, po godzinie 23, doszło do ataku na London Bridge i Borough Market. Jeden z zamachowców taranował rozpędzonym samochodem osoby idące mostem, a następnie wyszedł z niego i zaczął podcinać  przechodniom gardła. Dwaj kolejni terroryści w tym czasie wbiegali do barów i restauracji przy Borough Market i dźgali ludzi wielkimi kuchennymi nożami. Lokale były pełne gości, ponieważ oglądano transmisję z Ligi Mistrzów: Juventus Turyn – Real Madryt. Terror trwał ponad dziesięć minut. Islamskim ekstremistom udało sie w tym czasie zabić 8 osób i ranić 48. Wśród ciężko rannych jest także policjant, który przypadkowo znajdował sie akurat w miejscu ataku. Nie posiadając żadnego innego uzbrojenia próbował powstrzymać atakujących za pomocą policyjnej pałki. Mimo bardzo poważnych obrażeń, które odniósł od wielokrotnych ciosów nożem, jego życie udało sie uratować.

Po kilku pierwszych minutach, o masakrze dokonywanej na London Bridge i Borough Market, powiadomiona została policja. W ciągu 8 minut od momentu zgłoszenia pojawiła się jednostka specjalna, która zastrzeliła napastników. Wszyscy trzej, oprócz noży, mieli na sobie także atrapy pasów szahida (imitujące ładunki wybuchowe).

Nadal nie ma pewności, czy to wszyscy biorący bezpośredni udział w zamachu. Policja na bieżąco informuje o kolejnych aresztowaniach.

Środa: próba kolejnego zamachu w Londynie

Cztery dni później, na ulicy Wanstead High Street w północnym Londynie, miała miejsce próba następnego ataku. Kobieta idąca do pracy w żłobku została nagle zaatakowana i dźgnięta nożem przez trzy muzułmanki. W momencie zadawania ciosów napastniczki krzyczały „Allah cię dopadnie!”. Po dokonanym ataku muzułmanki natychmiast uciekły z miejsca zdarzenia i mimo szybko przeprowadzonej policyjnej akcji żadnej z nich nie udało się zatrzymać. W rejonie napaści został wprowadzony stan wyjątkowy, a szkoły zostały tymczasowo zamknięte.

Na szczęście rannej kobiecie szybko udzielono pomocy, mimo że poddana została hospitalizacji, jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Natomiast policja w Londynie apeluje do mieszkańców o wzmożoną czujność, informując że po sobotnim zamachu mogą pojawić się naśladowcy.

Media kolejny raz próbują okłamać widzów...

Doszło do kolejnego krwawego ataku, tymczasem tzw. „mainstream-owe” media, również już kolejny raz, manipulują informacjami, próbując wykreować obraz nieokreślonych, z niczym ani z nikim nie związanych incydentów.

BBC w 8,5 godzinnej relacji na żywo z miejsca tragedii nie wspomniało ani razu ani o muzułmańskich zamachowcach ani o islamie. W doniesieniach tej brytyjskiej telewizji mówiono o "incydencie" z udziałem „nożowników”, czy „atakujących”... Przekaz BBC zasługuje raczej na miano absurdu połączonego z groteską. Doszło nawet do sytuacji, w której dziennikarka tej stacji, chyba z rozpędu, powiedziała raz „atak terrorystyczny”, po czym szybko poprawiła sama siebie mówiąc: "to znaczy incydent, miał miejsce incydent”...

Przekaz BBC z zamachu na London Bridge

Oglądając takie relacje można było odnieść wrażenie, że czas cofnął się o 30 lat i znajdujemy się ponownie za „żelazną kurtyną”, gdzie komunistyczna telewizja serwuje nam starannie ocenzurowane wiadomości, nie mające zbyt dużo wspólnego z rzeczywistością. Niestety do tego „reżimowego” szablonu pasowały także wiadomości nadawane przez polski TVN, w których uparcie informowano nas o „incydencie w Londynie”...

Dla przypomnienia: zamachu dokonało 3 muzułmańskich terrorystów, którzy w trakcie zabijania ludzi krzyczeli „To dla Allaha”. Niecałe 24 godziny po ataku Państwo Islamskie (ISIS), przez powiązaną z dżihadystami agencję Amak, opublikowało oświadczenie, w którym chwalą się kolejną udaną masakrą, dokonana przez swoich „wojowników”.

Ciąg dalszy wypaczonej poprawności politycznej

Niestety, opisane powyżej manipulacje stacji BBC nie są przypadkiem odosobnionym. Wystarczy sięgnąć pamięcią do dwóch poprzednich zamachów: w Manchesterze i na Westminster Bridge w Londynie, aby mieć pełniejszy obraz tego procederu.

Atak terrorysty-samobójcy w Manchesterze, dokonany podczas koncertu dla dzieci i młodzieży, w wyniku którego łącznie zostało zabitych i rannych blisko 90 osób, w dużej części mediów nazywany został „incydentem w Manchesterze”. W „mainstream-owym” przekazie często brakowało już informacji o tym, że był to mord zaplanowany i dokonany przez zamachowca związanego z radykalnym islamem.

Podobna chora poprawność polityczna obowiązywała również w większości mediów, w tym także w BBC, po poprzednim zamachu terrorystycznym, przeprowadzonym przez muzułmanina pod siedzibą parlamentu. Wówczas określano to elastyczną frazą: „atak szaleńca”...

Bezradność wobec ataków

Do ataku doszło zaledwie 12 dni po zamachu w Manchesterze i 10 tygodni po zamachu na Westminster Bridge. Brytyjskie Ministerstwo Obrony, niezależnie od faktu, że od roku 2013 udaremniło 18 planowanych ataków terrorystycznych, przyznało że monitorowanie działań wszystkich podejrzanych o terroryzm jest niemożliwe. Brytyjskie służby poinformowały, że ze względu na ogromną ilość islamskich ekstremistów, znajdujących się w ich kartotekach, są w stanie poddać obserwacji zaledwie cześć z nich.

Kolejny raz na szeroką krytykę naraził się mer Londynu, który komentując już następny zamach w swoim mieście powiedział, że „nie ma powodów do alarmu” oraz że "są inne priorytety - nie tylko walka z terroryzmem".

Tymczasem politolodzy zwrócili uwagę na pojawienie się twardszego akcentu w wypowiedzi Theresy May. Premier po raz pierwszy jasno zakomunikowała, że to islamski ekstremizm winny jest tragedii. Niestety pozostała część wystąpienia spotkała sie już z mniejszym uznaniem - ponieważ May zapowiedziała, że wypowiada terroryzmowi wojnę online...

Media szukają ...tematów zastępczych

Komentując powyższe informacje, trudno nie mówić o bezradności. Bezradności polityków, mechanizmów państwowych i wychowanego w takim świecie społeczeństwa. A przede wszystkim o sporej części mediów, które ten stan bezradności starają się ukrywać, uwagę widza skupiając na mniej istotnych wydarzeniach. Na epizodach, które prezentowane są jako remedium na problemy, w atmosferze zwycięstwa i glorii narodowego sukcesu.

Przykładem może być m.in. to, co po zamachu działo sie w Manchesterze. Były kwiaty na prowizorycznych pomnikach w mieście, były rysowane kredą na chodnikach pacyfistyczne hasła oraz rozprzestrzeniająca się masowo nowa forma solidarności z ofiarami zamachu: wytatuowanie sobie pszczoły. Pszczoły - bo jest symbolem Manchesteru. I to właśnie tego pełne są pierwsze strony gazet, od tego zaczynają sie wiadomości najważniejszych serwisów informacyjnych, to o tym bez wytchnienia, dzień pod dniu kręci reportaże telewizja BBC - informując widzów, że pszczoła jest także symbolem siły!

Trudne zagadnienia i niewygodne fakty szybko zostają przykryte właśnie takimi tematami zastępczymi. Po czym nie mijają nawet 2 tygodnie i dochodzi do kolejnego krwawego zamachu. Giną następni ludzie, a ofiary liczy się dziesiątkami.

 

Opracowanie: Kajetan Soliński, England.pl, 10.06.2017

 

 

 

 

Aktualności 

Orientacyjny kurs dla transakcji
powyżej 10 000 GBP

Do Polski4.7094 

Do W. Brytanii4.7383 

Negocjacje możliwe już
od 2000 GBP


Kontakt do Dealera