Przelewy do Polski 4.7500 0.00% 

Przelewy do Wielkiej Brytanii 4.8990 0.08% 

Przelewy do Polski 4.7500 0.00% 

Przelewy do Wielkiej Brytanii 4.8990 0.08% 

Theresa May rozwiązuje parlament. Za 2 miesiące nowe wybory

Brytyjska premier zapowiedziała, że zamierza rozpisać przedterminowe wybory parlamentarne. Informacja błyskawicznie wywołała burzę medialną. Planowana data głosowania to już 8 czerwca br. Theresa May zaznaczyła, że głównym powodem tej decyzji jest skład parlamentu, który według niej w dużej mierze przestał odzwierciedlać przekonania społeczeństwa. Dotyczy to zwłaszcza Brexitu i szeregu kwestii z tym związanych. Przewodnicząca Partii Konserwatywnej uważa także, że w wyniku przyspieszonych wyborów jej ugrupowanie zdobędzie zdecydowanie większą liczbę mandatów i będzie mogło dzięki temu sprawniej i skuteczniej przeprowadzić kraj przez proces opuszczania Unii.

Theresa May o nowych wyborach

Szefowa rady ministrów oświadczyła, że na posiedzeniu rządu zapadła decyzja o przeprowadzeniu przedterminowych wyborów. Kolejne głosowanie na nowych parlamentarzystów ma odbyć się w niemal rekordowo krótkim terminie – bo już za ok. 2 miesiące – 8 czerwca. Jest to tym bardziej zaskakujące, ponieważ nie doszło do żadnego „kryzysu gabinetowego” ani rozłamu w szeregach Partii Konserwatywnej. Obecny rząd posiada niezbędną większość w Izbie Gmin i jest w stanie samodzielnie sprawować władzę. Jednak, jak zakomunikowała May, przyspieszone wybory mają wyprostować zawiłą sytuację, która powstała wśród posłów reprezentujących brytyjskie społeczeństwo. W ubiegłorocznym referendum w sprawie Brexitu niemal 52% Brytyjczyków głosowało za wyjściem z Unii Europejskiej, natomiast członkowie parlamentu nie podzielają tego zdania w stopniu adekwatnym do tego wyniku. Mocny podziały w Westminsterze – w tym zwłaszcza sprzeciw wobec wyjścia z UE ze strony Partii Pracy, Szkockiej Partii Narodowej i Liberalnych Demokratów, utrudniają przeprowadzenie tego procesu – powiedziała premier. W jej opinii ta sytuacja tym bardziej wskazuje na fakt, że zorganizowanie przedterminowych wyborów leży w interesie narodu., który w tym newralgicznym okresie potrzebuje pewnego, stabilnego i silnego przywództwa.

Były premier David Cameron, pytany opinię w sprawie ostatniego postanowienia May, określił jej decyzję jako odważną i życzył przewodniczącej torysów powodzenia.

Kto wygra w najbliższym głosowaniu?

Z ostatnich sondaży wynika, że Partia Konserwatywna może liczyć na poparcie około 44% wyborców. Oznaczałoby to, że ma szansę na zdecydowane pokonanie konkurencji i rządzenie krajem przez kolejne pięć lat. Partia Pracy mogłaby spodziewać się 23% głosów, Liberalni Demokracji 12% a UKIP 10%.

Jednak inaczej do tych prognoz podchodzą liderzy opozycyjnych ugrupowań. Informację o przedterminowych wyborach z zadowoleniem przyjął przewodniczący Partii Pracy. Wg Jeremy‘ego Corbyna przyspieszony termin ordynacji jest dużą szansą dla jego formacji, będzie okazją do zwarcia szeregów i zaproponowania alternatywnych rozwiązań. Perspektywę powodzenia laburzystów widzi w twierdzeniu, że obecny rząd „zawiódł w kwestiach ekonomicznych” i dlatego Brytyjczycy będą bardziej skorzy do poparcia innych opcji. Corbyn zapowiada, że gdyby jego partia wygrała wybory, to uformowany zostałby rząd, który w pierwszej kolejności skupiłby się na odbudowie ekonomii, polepszeniu standardu życia oraz zatrzymaniu cięć w szkolnictwie i opiece zdrowotnej.

Liberalni Demokraci, podobnie jak laburzyści, upatrują we wcześniejszych wyborach dużą szansę dla siebie. Ich lider – Tim Farron, uważa że nadal jest jeszcze możliwość zatrzymania katastrofy, którą według niego będzie Brexit. Podaje szereg wariantów jakie można by wdrożyć aby uniknąć wielu niekorzystnych konsekwencji wiążących się z opuszczeniem Unii. Mimo że zastopowanie tego procesu jest już raczej niemożliwe, to jednak te radykalne deklaracje cieszą się coraz większym uznaniem, bo poparcie dla ugrupowania zaczęło wzrastać.

Natomiast premier Szkocji – Nicola Sturgeon sondażowe wyniki traktuje znacznie poważniej. Posunięcie Theresy May odczytuje jako próbę przesunięcia jeszcze bardziej na prawo inklinacji brytyjskiego parlamentu. Uważa, że celem szefowej Partii Konserwatywnej jest stworzenie warunków, w których swobodniej będzie mogła realizować swoje założenia „twardego Brexitu”, a co za tym idzie, wprowadzić jeszcze więcej cięć budżetowych związanych z tym procesem.

Z kolei Paul Nuttall, nowy szef UKIP, twierdzi że decyzja premier jest cyniczna i została podjęta wyłącznie z powodu obecnej słabości jej głównego opozycjonisty – Partii Pracy. Wg niego celem May jest tylko doraźna walka z największym konkurentem na arenie politycznej.

Cały parlament poparł inicjatywę May

Propozycja rządu, dotycząca rozpisania wcześniejszych wyborów, 19 kwietnia została poddana głosowaniu w Izbie Gmin. Projekt został poparty prawie przez wszystkich posłów. Za opowiedziało się 522 członków parlamentu, a przeciwko było tylko 13. Aby koncepcja Theresy May uzyskała moc prawną wymagana była aprobata co najmniej 2/3, czyli 354 MP. W ten sposób, przeważającą większością aż 509 głosów, przedterminowe wybory 8 czerwca br. zostały oficjalnie zatwierdzone. Sejm w obecnym składzie zostanie rozwiązany 2 maja i wówczas oficjalnie rozpocznie się kampania przedwyborcza. Szefowa rady ministrów komentując decyzję parlamentu powiedziała, że nie ma żadnych wątpliwości że nowe wybory powszechne to dla Wielkiej Brytanii najlepsza droga do stworzenia silnej i stabilnej pozycji w negocjacjach z Brukselą.

 

Opracowanie: Kajetan Soliński, England.pl, 24.04.2017

 

 

 

 

 Aktualności 

Orientacyjny kurs dla transakcji
powyżej 10 000 GBP

Do Polski4.8100 

Do W. Brytanii4.8650 

Negocjacje możliwe już
od 2000 GBP


Kontakt do Dealera 

GG_logo