Przelewy do Polski 4.6900 -0.64% 

Przelewy do Wielkiej Brytanii 4.8290 -1.15% 

Przelewy do Polski 4.6900 -0.64% 

Przelewy do Wielkiej Brytanii 4.8290 -1.15% 

50 lat brytyjskiej ustawy aborcyjnej

W 1967 r. brytyjski Parlament uchwalił ustawę The Abortion Act, która radykalnie zmieniła wcześniejsze regulacje dotyczące przerywania ciąży. Ustawa ta jest uważana za jedną z najważniejszych zmian w brytyjskiej legislacji w dwudziestym wieku. Była ona owocem szerszej fali liberalizacji brytyjskiego społeczeństwa w latach 60. Wtedy właśnie została także zniesiona kara śmierci (1965) oraz doszło do dekryminalizacji homoseksualizmu (1967), choć w tym przypadku na razie tylko w Anglii i Walii.

Obowiązująca od 50 lat bez poważniejszych zmian brytyjska ustawa aborcyjna na międzynarodowym tle jawi się jako dość umiarkowana, zwłaszcza jeśli chodzi o angielskojęzyczny świat. W rzeczonym kręgu najbardziej liberalne prawo ma Kanada, gdzie aborcja w ogóle nie figuruje w kodeksie karnym, a podlega jedynie regulacjom medycznym. Nieco podobnie, choć z pewnymi ograniczeniami w poszczególnych stanach, jest w Stanach Zjednoczonych oraz w Australii; w tej ostatniej także ze stanowymi różnicami. W Nowej Zelandii obowiązują podobne rozwiązania jak w UK. Na przeciwległym biegunie znajduje się Republika Irlandii, gdzie przerwanie ciąży jest dopuszczalne tylko dla ratowania życia matki.

Należy jeszcze wymienić Północną Irlandię, tę część Zjednoczonego Królestwa, w której brytyjski The Abortion Act 1967 nie obowiązuje, a jej własne regulacje można określić jako pośrednie między Republiką Irlandii a brytyjską ustawą. Stąd sporo północnoirlandzkich kobiet, które z wyżej wymienionych względów nie mogą dokonać aborcji u siebie, podróżuje w tym celu do Anglii, ale muszą tu płacić za zabieg, ponieważ nie obejmuje ich ubezpieczenie angielskiej, państwowej służby zdrowia (NHS). Mogą jedynie liczyć na pomoc ze strony angielskich organizacji charytatywnych.

Granice prawa

Ustawa The Abortion Act 1967 stanowi, że przerwanie ciąży nie będzie przestępstwem jeśli go dokona uprawniony lekarz po otrzymaniu opinii dwu uprawnionych lekarzy zaświadczających, że spełnione zostały następujące warunki:

a) ciąża nie przekroczyła 24 tygodnia, a dalszy rozwój ciąży wiąże się z większym zagrożeniem dla fizycznego lub psychiczne zdrowiu ciężarnej kobiety i innych już urodzonych dzieci jej rodziny, niż przerwanie ciąży; albo

b) przerwanie ciąży jest konieczne dla zapobieżenia poważnemu uszczerbkowi na fizycznym i psychicznym zdrowiu ciężarnej kobiety; albo

c) dalszy rozwój ciąży wiąże się z zagrożeniem życia ciężarnej kobiety, większym niż przerwanie ciąży; albo

d) istnieje poważne ryzyko, że dziecko urodzi się z takimi fizycznymi i psychicznymi wadami , że pozostanie poważnie upośledzone.

Trochę historii

Historycznie w Zjednoczonym Królestwie do pierwszej państwowej regulacji w tej dziedzinie doszło w 1803 r. w akcie Parlamentu zwanym Lord Ellenborough’s Act. Dokonanie sztucznego poronienia było karane śmiercią jeśli do niego doszło w okresie ciąży, kiedy dziecko był „quick”, dosłownie „żywe”, a mówiąc po polsku kiedy już „kopało”. Karą za dokonanie tego we wcześniejszym okresie mogło być np. zesłanie do Australii na okres do 14 lat.

Kara śmierci za aborcyjny delikt została zamieniona na dożywotnie uwięzienie w 1828 r. ustawą o nazwie Offences against the Person Act 1828. Ta regulacja po konsolidacji w 1861 r. całego ustawodawstwa dotyczącego zabójstw przetrwała w zasadniczym kształcie do 1967 r. Jednakże w 1928 r. w związku z rozwojem medycyny ustawodawca uczynił pewien wyłom. Dokonanie aborcji nie było przestępstwem, jeśli uczyniono to dla ratowania życia matki, The Infant Life Preservation Act 1928.

Doktor Alec Bourne i jego proces

Za przełomowe w nastawieniu brytyjskiego społeczeństwa do problematyki aborcji, a także wydarzenie, które przyniosło liberalizację orzecznictwa sądowego i utorowało drogę do zmiany prawa w przyszłości, uważa się tzw. sprawę doktora Bourne'a. W dniu 27 kwietnia 1938 r. pięciu żołnierzy z koszar w zachodnim Londynie dokonało zbiorowego gwałtu na 14 letniej dziewczynce, która w następstwie zaszła ciążę. Ofiara zwróciła się najpierw do szpitala St Thomas' Hospital, skąd ją odesłano mówiąc, że być może nosi w łonie przyszłego premiera. Dr Aleck Bourne przyjął ją do szpitala St Mary's Hospital i dokonał aborcji w szóstym tygodniu ciąży świadomie łamiąc prawo, a przedtem nawet powiadomił policję o swoim zamiarze. Doktor został oskarżony i stanął przed sądem.

Proces, zakończony w lipcu 1938, był głośny i wzbudził sporo kontrowersji, ale dr Bourne większość opinii publicznej miał po swojej stronie, stał się jakby bohaterem, który rzucił wyzwanie obowiązującemu prawu i zaryzykował własną karierę dla dobra czternastolatki. Obrona skoncentrowała się na wykazaniu, że urodzenie dziecka byłoby dla dziewczynki tak wielką emocjonalną traumą, że stanowiłoby to zagrożenie dla jej życia. Sam sędzia właściwie był po stronie oskarżonego, kiedy spytał ławę przysięgłych, czy działanie doktora mające na celu ochronę zdrowia psychicznego małoletniej dziewczyny było równoznaczne z ochroną życia tej dziewczyny? Przysięgli odpowiedzieli twierdząco i doktor Bourne został uwolniony od winy.

Stowarzyszenie Reformy Prawa Aborcyjnego

Dla powstałej w 1936 r. organizacji The Abortion Law Reform Association (ALRA), które aktywnie broniło dr Bourne'a, wynik procesu był ogromnym sukcesem. To był precedens, który znacząco rozszerzał interpretację ustawy z 1928 r., The Infant Life Preservation Act. Dopuszczalnym powodem aborcji mogło więc być nie tylko bezpośrednie zagrożenia życia, np. z powodu np. choroby serca, ale także groźba zrujnowania psychiki kobiety. Do zmiany litery prawa było jeszcze daleko, ale ten precedens miał ogromne znaczenie dla orzecznictwa sądowego. Odtąd każdy sędzie mógł się na niego powołać. W rezultacie doszło do faktycznego zliberalizowania prawa.

Po drugiej wojnie światowej wymienione wyżej stowarzyszenie ARLA działało aktywnie na rzecz całkowitej dekryminalizacji aborcji. Jednym z argumentów było nierówny dostęp do aborcji ze względów materialnych oraz ogromne rozmiary podziemia aborcyjnego. Z tego powodu kwitło podziemie aborcyjne, ale wielkość owej „czarnej liczby” były zawsze skrajnie sporna. Zależnie od źródła podawana cyfra wahała się od kilkunastu tysięcy do ćwierci miliona. Natomiast lepiej policzalne były śmiertelne ofiary „back street abortion”, czyli dokonywanych pokątnie, nielegalnych aborcji, często w warunkach urągającym wszelkim medycznym standardom; kilkadziesiąt kobiet rocznie.

Pro-choice contra Pro-life

Na ścieżkę legislacyjną projekt nowej ustawy aborcyjnej skutecznie wprowadził w 1966 r. poseł Partii Liberalnej David Steel, jako tzw. prywatny projekt, ale z poparciem labourzystowskiego rządu z premierem Haroldem Wilsonem. W lipcu 1967 r. projekt miał ostatnie, trzecie czytanie w Izbie Gmin i przeszedł większością 262 do 181. Było to „wolne głosowanie”, to jest bez dyscypliny partyjnej i za byli głównie labourzyści, przeciw głównie konserwatyści.

Od tamtego czasu w Wielkiej Brytanii, podobnie jak w większości demokratycznych państw, prawo aborcyjne jest przedmiotem przeciwstawnych inicjatyw. Grupy „pro-choice” żądają dalszej liberalizacji, a grupy „pro-life”, na odwrót zaostrzenia kryteriów dopuszczalności aborcji argumentując, że dochodzi do nadużyć. Np. że przyszli rodzice wykorzystują prawo do aborcji do „wybierania płci”, to jest pozbywają się dziewczynki jeśli chcieli chłopca, lub na odwrót.

Dr Bourne był przeciw

Znamienna tu może być ewolucja postawy samego doktora Aleca Bourne'a, który właściwie nigdy nie był jakimś zadeklarowanym aborcjonistą. Działał zgodnie z sumieniem w konkretnym przypadku i chciał jedynie doprowadzić do dekryminalizacji podobnych przypadków. Rozwój praktyki prawnej go przeraził i już w 1945 r. wystąpił ze Stowarzyszenia Reformy Prawa Aborcyjnego, aby później zostać współzałożycielem Stowarzyszenia Ochrony Nienarodzonych Dzieci (SPUC). Był zdecydowanym przeciwnikiem Ustawy Aborcyjnej z 1967 r. przepowiadając, że doprowadzi ona do „największego Holokaustu w historii”.

Na koniec dwie liczby według brytyjskiego urzędu statystycznego ONS. W 2015 r. w Anglii i Walii odbyło się 185.824 legalnych aborcji. Współczynnik wynosi 16 aborcji na jeden tysiąc kobiet w wieku 15 – 44 lat. Te liczby niewiele się zmieniły od 2001 roku. Czy to jest dużo czy mało jest bardzo trudno odpowiedzieć, ponieważ międzynarodowe porównania w tej dziedzinie nastręczają szczególne trudności.

 

Opracowanie: Marian Skwara, England.pl, 02.02.2017

 

 

 

 

Aktualności 

Orientacyjny kurs dla transakcji
powyżej 10 000 GBP

Do Polski4.7350 

Do W. Brytanii4.7850 

Negocjacje możliwe już
od 2000 GBP


Kontakt do Dealera