Przelewy do Polski 4.8000 -0.62% 

Przelewy do Wielkiej Brytanii 4.9350 -0.48% 

Przelewy do Polski 4.8000 -0.62% 

Przelewy do Wielkiej Brytanii 4.9350 -0.48% 

Ostateczny wyrok w sprawie Brexitu

W miniony wtorek zapadł wyrok Brytyjskiego Sądu Najwyższego w sprawie rozpoczęcia procesu Brexitu. Definitywnie potwierdził poprzednią interpretację sądu niższej instancji, wskazującą na to, że Theresa May nie może uruchomić tej procedury bez wcześniejszej zgody parlamentu.

Nie rzutuje to w żaden sposób na sam fakt nadchodzącego początku opuszczania UE, który wydaje sie być już przesądzony, aczkolwiek może mieć wpływ na złagodzenie twardego stanowiska rządu w trakcie późniejszych negocjacji. Natomiast sąd odrzucił wnioski władz regionalnych, orzekając że rada ministrów nie musi uzyskiwać zgody lokalnych parlamentów Szkocji, Walii ani Irlandii Północnej.

Krótka historia "pozwu o Brexit"

Pod koniec minionego roku grupa aktywistów optujących za pozostaniem w zjednoczonej Europie, prowadzona przez Ginę Miller, złożyła w Brytyjskim Wysokim Trybunale (High Court) pozew kwestionujący prawne podstawy rządu do samodzielnego inicjowania procedury wynikającej z artykułu 50 Traktatu Lizbońskiego. Po rozpatrzeniu sprawy Trybunał opublikował orzeczenie, w którym bezspornie przyznał rację euroentuzjastom. Gabinet premiera nie ma prawa do swobodnego rozstrzygania w tej kwestii, bez uzyskania wcześniejszej zgody parlamentu.

Theresa May złożyła odwołanie, od tego bardzo niekorzystnego dla siebie wyroku, do Brytyjskiego Sądu Najwyższego (Supreme Court). W czasie oczekiwania na wyrok rozstrzygający tę kwestię przeprowadzone zostały konsultacje rządu z parlamentem. W wyniku tego w grudniu w Izbie Gmin odbyło się głosowanie, w którym posłowie zdecydowaną większością głosów poparli rządową poprawkę dotyczącą uszanowania wyniku referendum. Tym samym parlament wyraził aprobatę dla opuszczenia UE i uruchomienia artykułu 50. przed końcem marca 2017 r. Po tym głosowaniu dalsze losy "pozwu o Brexit" w dużym stopniu straciły na znaczeniu.

Postanowienie Sądu Najwyższego

We wtorek (24.01.) Brytyjski Sąd Najwyższy wydał orzeczenie w związku z odwołaniem złożonym przez kancelarię premier May. Utrzymał w mocy poprzednią decyzję sądu niższej instancji, która stanowi jednoznacznie: brytyjski rząd potrzebuje zgody parlamentu na uruchomienie procedury opuszczania UE. W uzasadnieniu do wyroku poinformowano, że rada ministrów ma prawo wypowiadać samodzielnie umowy międzynarodowe tylko wtedy, gdy nie zmieniają one prawa obowiązującego w Zjednoczonym Królestwie. W przypadku Brexitu zapis ten nie znajduje zastosowania. Brytyjskie prawo jest w wielu kwestiach istotnie związane z unijnymi przepisami i w licznych przypadkach stanowią one podstawowy punkt odniesienia. Co za tym idzie, opuszczenie struktur UE będzie przekładało się na sporo zmian w wewnętrznym prawodawstwie nad Tamizą, dlatego rząd nie ma konstytucyjnego umocowania żeby samodzielnie wykonać ten ruch.

Decyzja sądu podjęta została większością głosów, w proporcji 8 do 3 i towarzyszyła jej niemal natychmiastowa entuzjastyczna reakcja na parkietach giełdowych, widoczna w lepszych notowaniach funta. Mimo że nadzieje na zablokowanie Brexitu przez brytyjski parlament rozwiały się już w momencie, kiedy posłowie przeważającą większością głosów wyrazili poparcie dla projektu Theresy May, to jednak omawiany werdykt został uznany za przysłowiowe „światełko w tunelu”. Ten optymizm związany jest z przekonaniem, że udział parlamentu w procesie negocjacji z Brukselą zaowocuje ostatecznie zmianą rządowych planów „twardego Brexitu” na znacznie łagodniejszą opcję.

Przegrana Szkocji, Irlandii i Walii

Podczas procesu apelacyjnego swoje wnioski przedstawiali także przedstawiciele władz Szkocji i Walii. Sąd jednak odrzucił ich argumenty, orzekając że w trakcie opuszczania struktur UE rząd nie musi konsultować swoich decyzji z lokalnymi parlamentami Szkocji, Walii ani Irlandii Północnej.

Premier Nicola Sturgeon, mimo rozczarowania werdyktem, podkreśliła że w jej opinii niezależnie od prawnych przesłanek decyzji sądu, Londyn przestrzegać powinien także zwyczajowego „politycznego zobowiązania” do konsultacji z lokalnym szkockim parlamentem. Zaznaczyła że posłowie Szkockiej Partii Narodowej (SNP) podejmą współpracę w Izbie Gmin z innymi partiami, w celu wypracowania rozwiązania gwarantującego warunki „miękkiego Brexitu”.

Odnosząc się do wyroku i stanowiska Theresy May, szefowa lokalnego rządu w Edynburgu nie szczędziła gorzkich słów pod adresem Downing Street: „Staje się jednak coraz bardziej klarowne, że głos Szkocji nie jest słyszany w ramach Wielkiej Brytanii. Deklaracje, że jesteśmy traktowani jako równy partner okazują się niczym innym jak pustą retoryką" – zaznaczyła Sturgeon. Przy tej okazji powróciła także do tematu narastającego społecznego zainteresowania kolejnym referendum niepodległościowym w jej kraju.

 

Opracowanie: Kajetan Soliński, England.pl, 29.01.2017

 

 

 

 

Aktualności 

Orientacyjny kurs dla transakcji
powyżej 10 000 GBP

Do Polski4.8400 

Do W. Brytanii4.8890 

Negocjacje możliwe już
od 2000 GBP


Kontakt do Dealera 

Wysyłasz do Niemiec, Holandii, Włoch czy Norwegii?