Przelewy do Polski 4.7900 0.21% 

Przelewy do Wielkiej Brytanii 4.9250 0.12% 

Przelewy do Polski 4.7900 0.21% 

Przelewy do Wielkiej Brytanii 4.9250 0.12% 

Włamywacze wybierają domy zamożnych Brytyjczyków

Lista 20 miejsc w Wielkiej Brytanii, w których zostały obrabowane nieruchomości wskazuje, że ponad połowa pozycji to dzielnice z londyńskim kodem pocztowym. Nic w tym dziwnego, przecież są to jedne z najbogatszych dzielnic w Wielkiej Brytanii. Jednak czy system bezpieczeństwa w tym wypadku nie powinien być na wyższym poziomie, aby ustrzec ich mieszkańców od dokonanych włamań?

W ubiegłym roku serwis MoneySupermarket.com przeanalizował około 3,1 mln roszczeń z tytułu ubezpieczenia od kradzieży z włamaniem na Wyspach Brytyjskich. Okazuje się, że włamywacze najbardziej upodobali sobie nieruchomości z kodem pocztowym M21 w ekskluzywnych dzielnicach takich jak Chorlton-cum-Hardy oraz Barlow Moor w Manchesterze, bowiem wpłynęło 45,2 roszczeń na 1000 osób. Pomimo rokowań Manchesteru to właśnie w dzielnicach stolicy Wielkiej Brytanii odnotowano największą liczbę kradzieży z włamaniem. Zostały one wymienione aż na 12 spośród 20 pozycji w rankingu.  I tak oto, zamożne dzielnice Herne Hill oraz Tulse Hill w południowym Londynie, w których średnia cena domu wynosi ponad 600 tys funtów, plasują się na drugim miejscu z liczbą 41,8 roszczeń; równie „nadziana” londyńska dzielnica Muswell Hill znajduje się na trzecim miejscu z liczbą 40,9 zgłoszeń na 1000 osób. Pozostałe dzielnice Londynu to między innymi Dagenham; Fortis Green; Upper Edmonton; Greenford; West Norwood; Dalston; Whetstone; Homerton; New Southgate czy też Stoke Newington. Wśród ulubionych dzielnic do obrabowania znalazły się również Allerton; Mossley Hill oraz Waterloo w Liverpoolu, a także dzielnice Boldmere; New Oscott oraz Wylde Green w Birmingham. Leeds, miasto w północnej Anglii, które w ubiegłym roku znalazło się w czołówce miejsc, w których dokonano włamań dziś zajmuje 18 miejsce. Liczba roszczeń spadła z 34,8 do 27,6 na 1000 osób. Wśród obszarów, w których odnotowano najniższą liczbę włamań znalazły się miasta takie jak Basingstoke, High Wycombe, Flackwell Heath, Bideford czy też Wooburn Moor.

Według Kevina Pratta z MoneySupermarket klasyfikacja brytyjskich dzielnic pod względem liczby włamań nie jest wyznacznikiem tego czy dana dzielnica jest odpowiednim miejscem do życia. Złodzieje lubują się w zamożnych dzielnicach, upatrują sobie bogatych lokatorów, aby ich łup okazał się naprawdę wartościowy. Ich celem są również ciche i spokojne okolice, w których szansa bycia złapanym na gorącym uczynku jest znacznie mniejsza. Jim Madden, prezes organizacji patronackiej Neighbourhood and Home Watch Network (England & Wales) twierdzi, że większość kradzieży z włamaniem jest oportunistyczna, złodzieje wybierają najłatwiejszy cel do zdobycia.
   
Najprostsze rozwiązanie, jakie przychodzi na myśl, aby nie stać się ofiarą rabunku własnego domu to bycie w dobrych relacjach z sąsiadami, stanowią oni, bowiem dodatkową ochronę podczas naszej nieobecności. Jednak może zamożni wcale nie przejmują się poniesionymi stratami materialnymi, które i tak są ubezpieczone? Zatem jest to lukratywna wiadomość dla włamywaczy.

Opracowanie: Kornelia Toczyska

 Aktualności 

Orientacyjny kurs dla transakcji
powyżej 10 000 GBP

Do Polski4.8300 

Do W. Brytanii4.8790 

Negocjacje możliwe już
od 2000 GBP


Kontakt do Dealera 

Wysyłasz do Niemiec, Holandii, Włoch czy Norwegii?