Przelewy do Polski 4.8000 -0.62% 

Przelewy do Wielkiej Brytanii 4.9350 -0.48% 

Przelewy do Polski 4.8000 -0.62% 

Przelewy do Wielkiej Brytanii 4.9350 -0.48% 

Coraz mniej chętnych do pracy sezonowej

Praca sezonowa w Anglii

Sprawa zapewnienia odpowiedniej liczby robotników sezonowych na brytyjskich farmach, a także w zakładach przetwórczych, od dwu lat nie znika z brytyjskiej debaty publicznej. Jest to głównie następstwo Brexitu, jako że przy zbiorach pracowali głównie obywatele innych krajów UE, ale okazuje się i bez tego zaczęło by brakować ludzi. Jak wcześniej było z Polakami, tak teraz także coraz mniej Rumunów i Bułgarów ma ochotę zginać grzbiety na brytyjskich polach.

Brytyjczycy na dobrą sprawę mogliby nie mieć własnego rolnictwa, może poza paroma produktami jak np. whisky i jagnięcina. Gdyby wszystko kupowali za granicą, to kosztowałoby ich to nawet taniej. Jest to jednak oczywiście nie do przyjęcia nie ze względów ekonomicznych, ale bezpieczeństwa kraju. W pierwszej wojnie światowej Niemcy mało ich nie zagłodzili zatapiając statki z zaopatrzeniem. W 1917 r. kraj miał już tylko dwumiesięczne zapasy najważniejszych produktów, jak mąka, a w czasie drugiej wojny wszystkie skwery i parki musieli obsadzić ziemniakami i warzywami oraz zapomnieć o smaku mięsa.

Robotników sezonowych brakowało w Anglii, można rzec, „od zawsze”, podobnie zresztą jak w Niemczech i Francji, a więc krajach przemysłowych. Stąd już w 1945 r. wymyślono program o nazwie Seasonal Agricultural Workers Scheme (SAWS), który polegał na ściąganiu na okres zbiorów ludzi z zagranicy, głównie młodzieży. Coś podobnego jak winobrania we Francji. Ostatnia wersja SAWS była czynna w latach 2008-13 i odnosiła się do obywateli Rumunii i Bułgarii, którzy nie mieli tak nieograniczonego dostępu do brytyjskiego rynku pracy jak Polacy; zyskali go dopiero od 2014 r. i wtedy SAWS wydawał się już niepotrzebny.

Farmerzy się niepokoją

Wszystko skomplikowało się po referendum unijnym. Farmerzy i przemysł przetwórczy zaczęli domagać się od rządu stworzenie mechanizmu pozyskiwania zagranicznych robotników po Brexicie. Ma on być otwarty na ludzi z całego świata, ponieważ okazało, że na nowe kraje UE nie można już liczyć w tym stopniu co dawnej. Wskutek dobrej koniunktury gospodarczej w Europie zmniejsza się liczba chętnych do pracy sezonowej w Wielkiej Brytanii. Wskutek rekordowo niskiego bezrobocia, nie tylko Polacy, ale także wielu Rumunów i Bułgarów woli mieć stałą pracę u siebie, jeśli wcześniej nie znaleźli jej na samej wyspie.

Piszę się sporo o zwiększeniu mechanizacji zbiorów jako sposobie na deficyt ludzi. Jednakże wszyscy komentatorzy się są zgodni, to jest możliwe tylko w dość odległym, liczonym na dekady, terminie. Wymaga to dużych nakładów na badania oraz wyhodowanie nowych odmian.

Rząd uspokaja farmerów, że obecny system rekrutowania będzie czynny do 2020 r. , a potem uruchomi się inny, pobrexitowy. Jednakże rzecz w tym, że już jest dotkliwie odczuwalny deficyt rąk do pracy na polach przy zbiorach oraz przy taśmach w przemyśle przetwórczym.

Deficyt w liczbach

Związek farmerów (National Farmer Union) przedstawił komisji parlamentarnej następujące dane opisujące obecną sytuację:

  • W roku 2016 agencje pracy dostarczyły nam tylu sezonowych pracowników ilu potrzebowaliśmy, ale w 2017 r. już nie były w stanie się wywiązać z zamówień i brakło nam 4.377 robotników.
  • W całym 2017 roku ogólny deficyt robotników wyniósł 13%, ale w szczytowym okresie zbiorów, we wrześniu, ten deficyt wyniósł 29%.
  • W całym sektorze obniżył się współczynnik „powrotu”. W 2017 r. tylko 29% zatrudnionych pracowało także w poprzednim sezonie u tego samego farmera. W 2014 r. ten współczynnik wynosił 41%.

Ankieta przeprowadzona prze NFU wśród swoich członków dała następujące wyniki:

  • Blisko 60% ankietowanych farmerów stwierdziło, że w 2017 r. nie miało zapewnionych tylu robotników, ilu potrzebowało.
  • 13% farmerów stwierdziło, że otrzymało znacząco mniej robotników niż potrzebowało w 2017 r.
  • Prawie połowa (48%) odpowiedziało, że miało duże trudności z rekrutacją potrzebnej liczby sezonowych robotników.

Członkowie związku agencji pracy (The Association of Labour Providers) wypowiedzieli się na temat perspektyw w 2018 roku:

  • 4,3% agencji sądzi, że nie będzie w stanie dostarczyć wystarczającej liczby ludzi dla sektora przetwórstwa żywności,
  • 4,9% agencji sądzi, że nie będzie w stanie dostarczyć wystarczającej liczby ludzi do prac sezonowych w rolnictwie
  • 7,5% gospodarstw rolnych i warzywnych przewiduje deficyt w zakresie nisko- i niewykwalifikowanych rolników
  • Farmerzy i zakłady przetwórcze informują o niekorzystnych skutkach dla ich biznesów deficytu pracowników – zwiększone koszty, ograniczenie produkcji, a także zagrożenie dla opłacalności.

 

Opracowanie: Marian Skwara, England.pl, 29.05.2018

 

 

 

 

Aktualności 

Orientacyjny kurs dla transakcji
powyżej 10 000 GBP

Do Polski4.8400 

Do W. Brytanii4.8890 

Negocjacje możliwe już
od 2000 GBP


Kontakt do Dealera 

Wysyłasz do Niemiec, Holandii, Włoch czy Norwegii?