Przelewy do Polski 4.6200 0.00% 

Przelewy do Wielkiej Brytanii 4.7650 0.34% 

Przelewy do Polski 4.6200 0.00% 

Przelewy do Wielkiej Brytanii 4.7650 0.34% 

Carillion - gigant na glinianych nogach

Upadek wielobranżowej spółki wywołał wysokie fale w brytyjskim życiu politycznym. Bankrut był jednym z największych zleceniobiorców usług dla sektora publicznego, a do tego współwykonawcą wielkich projektów infrastrukturalnych. Labourzyści znowu dostali dobry argument o zawodności firm prywatnych w obsłudze sektora publicznego, co przemawia za nacjonalizacją. Rząd broni swej polityki, ale w tym wypadku musi odpowiedzieć na niewygodne pytanie, dlaczego powierzał wielkie projekty firmie, w którą rynek już dawno przestał wierzyć.

W poniedziałek 15 stycznia rządowa agencja Insolvency Service ogłosiła, że Carillion Plc i pięć podległych mu spółek z powodu niewypłacalności zostają postawione w stan likwidacji. Wykonawcą likwidacji będzie firma audytowa PricewaterhouseCoopers.

Carillion zajmował się tak różnorodną działalnością, że trudno byłoby je wymienić, ale na giełdzie była notowany ze względu na budownictwo, jako druga co do wielkości firma tego sektora w Wielkiej Brytanii. Zatrudniała ona prawie 20 tys. osób w kraju oraz ponad drugie tyle za granicą, głównie w Kanadzie i na Bliskim Wschodzie. W kraju Carillion ma na koncie budowę takich prestiżowych obiektów jak supertajny ośrodek GCHQ w Cheltenham, biblioteka w Birmingham, stadion Liverpool FC Anfield. W Europie system kolei miejskiej w Kopenhadze, a na Bliskim Wschodzie szereg spektakularnych obiektów i zespołów, między innymi Wielki Meczet w Omanie, zespoły Marina Towers i Festival City w Dubaju.

Od autostrad ...

W ostatnich miesiącach największym projektem, w którym był zaangażowany Carillion jako członek konsorcjum, był wart 1,4 mld funtów projekt linii szybkiej kolei, oznaczonej jako HS2, łączącej Londyn z Birmingham, a dalej rozwidlającej się na jedną linię do Manchesteru i drugą do Sheffield i Leeds. Z kwoty 1,4 mld wartości tego projektu na Carillion przypadało około jednej czwartej. Podobny projekt, w którym Carillion jest współwykonawcą, to obwodnica w Aberdeen, wartości £745 mln. Inne wielkie projekty, obok szeregu mniejszych, obecnego bankruta to dwa szpitale, Royal Liverpool Hospital (£335 mln) i Midland Metropolitan Hospital w Birmingham (£350 mln). Nieprzewidziane kłopoty z tymi dwoma budowami mocno się przyczyniły do ostatecznego pogrążenia spółki.

… do szkolnych obiadów

Drugi sektor w którym działał Carillion jest nazywany facilities management, dosłownie zarządzanie obiektami, a więc ogólniej usługi, ale świadczył je głównie dla sektora publicznego. Między innymi jest to 50 tys. mieszkań wojskowych rodzin, połowa brytyjskich więzień, szpitale o łącznym potencjale 11.500 łóżek (sprzątanie i catering), biblioteki w kilku dzielnicach Londynu. Do tego takie zaskakujące – jak na tego giganta – usługi, jak codzienne posiłki dla 218 szkół, tj. 30 tys. uczniów, w Oxfordshire. Poza tym firma zajmuje się jeszcze utrzymaniem dróg oraz szlaków kolejowych.

Jak widać Carillion żył głównie z zamówień państwowych, nie tylko w stałych usługach, ale z wykonawstwa infrastrukturalnych projektów (szpitale, drogi), z których powinny były być największe pieniądze. Komentatorzy się zastanawiają, jak w tych okolicznościach ta firma potrafiła zbankrutować. Przecież zamówienia państwowe zawsze były najpewniejszym chlebem. To że Carillion cieszył się zaufaniem rządu może świadczyć fakt, że do projektu HS2 został dopuszczony w lipcu 2017, kiedy już wszyscy wiedzieli, że ta firma pod ciężarem długów nabrała wody i może zatonąć. Być może miało to być koło ratunkowe.

Ogłoszenie upadłości oznaczało alert dla rządu ze względu na wymienione usługi dla sektora publicznego. Tego samego wieczoru zebrał rządowy zespół kryzysowy, zwany Cobra, aby nie dopuścić do chaosu i niepewności w służbie zdrowia, transporcie, zakładach karnych i szkołach. To było najpilniejsze, ale jednocześnie najłatwiejsze do rozwiązania. Rząd i tak płaci za te usługi i przekazanie ich innym firmom, albo załatwienie tego we własnym zakresie przez odbiorców usług, nie było zbyt skomplikowane. Tym bardziej, że w wielu wypadkach Carillion nie był bezpośrednim wykonawca, ale podzlecał to małym firmom. Wystarczyło, że robiły dalej to samo po otrzymaniu zapewnienia, że dostaną pieniądze.

Trudniejsza jest sprawa z projektami infrastrukturalnymi. Tam gdzie Carillion był członkiem konsorcjum, jak HS2 i obwodnica Aberdeen, to jego działkę przejęli partnerzy i pewnie się tym zbytnio nie zmartwili. Gorzej z dwoma szpitalami, gdzie Carillion był głównym wykonawcą. Trzeba będzie znaleźć nowego wykonawcę, a kończenie rozgrzebanej budowy rozpoczętej przez kogoś innego, to zawsze ogromny problem techniczny oraz poważne zwiększenie kosztów.

Efekt domina dla małych firm

Największe problemy mają liczni podwykonawcy, których Carillion najmował na swych budowach i którzy pozostali z niezapłaconymi fakturami, niektórzy czekali na pieniądze od miesięcy. Są to małe i średnie firmy, których liczba jest szacowana na 25 do 30 tysięcy i Carillion jest im wienien w sumie setki milionów funtów. One będą na końcu kolejki do podziału środków po sprzedaży aktywów bankruta i na pewno dla nich nie starczy. Są obawy, że zgon Carilliona pociągnie za sobą falę bankructw małych firm.

Pierwsze w kolejce do odszkodowań są banki, którym upadła firma jest winna półtora miliarda funtów, oraz fundusz emerytalny Carilliona dla 28 tys. osób, w którym powstał deficyt w wysokości £580 mln. Akcjonariusze nie dostaną ani pensa.

Przepłacone nabytki

Niektórzy analitycy wskazują, że Carillion na równi pochyłej znalazł po zakupie trzech spółek branży budowlanej – Mowlem (2006), A.McAlpin (2008) i Eago (2011) – za łączną kwotę 1 mld i 200 tys. funtów. Większą część tej sumy spółka pokryła z emisji nowych akcji. Zakupione firmy nie przyczyniły się do wzrostu zysków. Carillion stał się pozornie potężniejszy, ale z dużo gorszym wskaźnikiem zyskowności z akcji, a więc gigant, ale na glinianych nogach, bez rezerw na niezbędne manewry. Aby dalej funkcjonować, zdobywać kontrakty, firma musiała się zadłużać, ale sprzedaż nie wystarczała na umocnienie pozycji i Carillion wpadł w spiralę zadłużenia, z £90 mln w 2010 r. zrobiło się £590 mln w 2016 i £1 mld w 2017.

Giełdowi gracze już od dawna wyczuli, że z Carillionem jest coraz gorzej i zaczęli grać na zniżkę jego akcji, tj. pożyczali akcje od właścicieli, natychmiast je sprzedawali i czekali na obniżkę ceny, aby po obniżce je odkupić i oddać właścicielowi. Kto taką operację przeprowadził przed 10 lipca 2017, ten miał ponad czterokrotne „przebicie”, ponieważ 10 lipca cena jednej akcji Carilliona spadła z 192 pensów do 45 pensów. Przed samym upadkiem było to już tylko 14 pensów.

Wartość 61 milionów, zadłużenie 1 miliard

Bezpośrednią przyczyną tego krachu, w wyniku którego kapitalizacja, czyli giełdowa wartość Carilliona spadła z 1 miliarda funtów do 61 milionów, był ogłoszony 10 lipca 2017 komunikat, że dochód spółki w 2017 r. będzie o £845 mln niższy niż wcześniej przewidywano. Prawo giełdowe nakazuje ogłaszanie takich danych sporządzonych według obowiązujących standardów księgowania. Od tego momentu Carillion był już w sytuacji wieloryba wyrzuconego na plażę. Jego los zależał już wyłącznie od banków i rządu. Po lekcji kryzysu sprzed 10 lat ratowanie bankruta nie wchodziło w grę. Jeden z komentatorów podsumował przyczynę upadku: mieszanka źle wycenionych kontraktów, złe zarządzanie ryzykiem i zbyt wielkie długi.

Absurdy outsourcingu

Lekcja Carilliona będzie jeszcze długo analizowana. Niektórzy ten spektakularny upadek uważają za przełomowe wydarzenie, które zapoczątkuje zwrot sympatii opinii publicznej w kierunku poparcia dla programu nacjonalizacji sektora publicznego. Jednakże na razie najczęściej pojawiają się opinie, że casus Carilliona pokazał, ze rządowa polityka outsourcingu usług dla sektora publicznego poszła zbyt daleko. Absurdem jest, czytamy, aby budowlany gigant zajmował się także dostarczaniem posiłków do szkół, albo serwisował kserokopiarki w bibliotekach publicznych, skoro i tak tego nie robi bezpośrednio, ale sam „outsourcinguje” do mniejszych firm. Skoro rząd deklaruje często poparcie dla małych i średnich szkół, to może tutaj się wykazać.

 

Opracowanie: Marian Skwara, England.pl, 22.01.2018

 

 

 

 

Aktualności 

Orientacyjny kurs dla transakcji
powyżej 10 000 GBP

Do Polski4.6800 

Do W. Brytanii4.7250 

Negocjacje możliwe już
od 2000 GBP


Kontakt do Dealera