Przelewy do Polski 4.8100 -0.21% 

Przelewy do Wielkiej Brytanii 4.9390 -0.40% 

Przelewy do Polski 4.8100 -0.21% 

Przelewy do Wielkiej Brytanii 4.9390 -0.40% 

Już 9 milionów pracowników płaci składki na brytyjski "drugi filar"

Od kwietnia przyszłego roku wzrosną opłaty odprowadzane na tzw. drugi filar ubezpieczenia, niezależnego od kwot uiszczanych na tzw. państwową emeryturę (National Insurance Contributions). Przypomnijmy, że w programie wprowadzonym przez rząd w 2012 roku pracownik płacił dotychczas 1% swej pensji jako składkę, podczas gdy pracodawca dokładał tyle samo. Po wiosennej „podwyżce” zatrudniony doraźnie utraci na ten cel 3% swej pensji, a wkład jego firmy podniesiony zostanie odpowiednio do 2%.

Składki będą rosły, zakres osób również

To nie koniec planowanych przez rząd zmian. W kwietniu 2019 roku należności znowu ulegną podwyższeniu, odpowiednio do 3% dla pracodawcy i 5% dla pracowników. Przedstawiciele firm ubezpieczeniowych postulują jeszcze większe zobowiązania twierdząc, że dopiero suma 12,5% z kieszeni obu zainteresowanych stron jest kwotą, która pozwoli na wypłacenie na starość godnej emerytury.

Jednak jak na razie, według danych z grudnia tego roku do programu należy obecnie rekordowa liczba 9 milionów zatrudnionych, a statystyki dowodzą, jest to program szczególnie popularny wśród młodych osób. Początkowo obowiązkowi uczestniczenia w nim podlegały największe firmy, takie jak sieci supermarketów i fabryki, ale docelowo nawet firma z jednym pracownikiem będzie musiała opłacać składki, jeśli takie będzie jego życzenie. Zasadniczo do filaru automatycznie zaliczani są wszyscy pracownicy między 22 a 68 rokiem życia. Dodatkowym warunkiem są roczne zarobki w wysokości przynajmniej 10 tys. funtów. Rząd planuje również poszerzenie grona ubezpieczonych włączając osoby samo-zatrudnione i młodszych pracowników dotychczas nie objętych tym rodzajem składek. Blisko 12 milionów pracowników nie może jeszcze w świetle obecnych przepisów należeć do „filaru”, jest to więc spore wyzwanie dla władz.

Każda firma ma obowiązek automatycznie zapisać wszystkich swoich zatrudnionych, choć pracownik może złożyć deklarację wystąpienia. Jak dotąd taka formuła się sprawdza, gdyż mało osób zrezygnowało z możliwości oszczędzania w dodatkowym „filarze”, szacuje się, że jest to poniżej 10% uprawnionych. Eksperci spodziewają się, że liczba „uciekinierów” może nieco wzrosnąć po kwietniu przyszłego roku. Pomimo to, w związku z popularnością tego rozwiązania wśród młodych osób wchodzących na rynek pracy, szacuje się, że liczba ubezpieczonych w przyszłym roku może zwiększyć się w sumie nawet o milion. Wydaje się, że rząd mógłby w obliczu podwyżek zainwestować również w społeczną kampanię informacyjną podnoszącą świadomość konieczności oszczędzania, wciąż mało popularnego wśród Brytyjczyków.

Emerytura prywatna już nie tylko dla wybranych

Drugi prywatny filar zawsze był w społecznej historii Wielkiej Brytanii pożądanym przywilejem. W latach dziewięćdziesiątych nastąpił jednak moment, w którym firmy zamknęły dostęp swych nowych pracowników do programów emerytalnych z powodu złej koniunktury gospodarczej i przeciążenia dotychczasowymi sowitymi wypłatami. Na przestrzeniu dwu dekad wytworzyła się więc przepaść między poziomem oszczędzania na emeryturę pomiędzy starymi pracownikami a nowymi, dopiero wchodzącymi na rynek pracy. Obecna polityka rządu próbuje różnicę tę zniwelować. Została ona również wprowadzona przez rząd w odpowiedzi na wiele raportów dowodzących, że Brytyjczycy nie oszczędzają wystarczająco na starość, często nie mając świadomości, jak i ile powinni odłożyć. Według ubezpieczeniowego giganta Avivy blisko połowa pracowników nie posiada żadnego planu emerytalnego i nigdy nie próbowała oszacować kwoty potrzebnej do życia po zakończeniu aktywności zawodowej.

 

Opracowanie: Małgorzata Solińska, England.pl, 19.12.2017

 

 

 

 

Aktualności 

Orientacyjny kurs dla transakcji
powyżej 10 000 GBP

Do Polski4.8500 

Do W. Brytanii4.8950 

Negocjacje możliwe już
od 2000 GBP


Kontakt do Dealera 

Wysyłasz do Niemiec, Holandii, Włoch czy Norwegii?