Przelewy do Polski 4.6500 -0.43% 

Przelewy do Wielkiej Brytanii 4.7880 -0.44% 

Przelewy do Polski 4.6500 -0.43% 

Przelewy do Wielkiej Brytanii 4.7880 -0.44% 

Aż o 400 procent wzrosną składki NICs dla self-employed o najniższych dochodach

Minister Phillip Hammond w ogniu krytyki zrezygnował niedawno ze znacznego podniesienia opłat ubezpieczenia społecznego dla samozatrudnionych zarabiających średnio i najwięcej. Ale przy okazji mało kto zauważył, że te z ustalonych przez rząd Theresy May zmian, które jednak pozostaną w mocy, najbardziej dotkną mieszkańców o najniższych dochodach. Powodem będzie całkowita likwidacja najmniej obciążających kieszeń składek, czyli Class 2 NICs.

Niekorzystne przepisy oddalone o rok

Najniższe możliwe do dobrowolnego opłacenia stawki National Insurance Contributions (NICs) dla osób pracujących na własny rachunek w Zjednoczonym Królestwie wzrosną w rezultacie około pięciokrotnie od kwietnia 2019 roku. Informacja ta warta jest przywołania, gdyż w zamieszaniu wokół innych zmian w świadczeniach dla prowadzących działalność gospodarczą, wydaje się, że przemknęła bez echa. W ostatnich dniach dopiero w wyniku protestów ekspertów rząd przesunął o dodatkowy rok podniesienie wysokości nieobowiązkowych składek emerytalnych dla self-employed, których dochody nie przekraczają 6 tys. funtów rocznie. Pierwotnie zmienione przepisy miały wejść w życie już w kwietniu przyszłego roku.

Ile zapłacimy teraz?

Sprecyzujmy, że chodzi o pozostających na tzw. samozatrudnieniu, którzy zarabiają mniej, niż wynosi najniższy ustalony przez HMRC próg - Small Profits Treshold (ang. skrót SPT, w roku podatkowym 2017/2018 jest to kwota 6 tys. 25 funtów). Korzystali oni dotychczas z możliwości dobrowolnego opłacania Class 2 NICs, co dawało im gwarancję otrzymania państwowej emerytury po osiągnięciu ustawowego wieku, czyli 68 lat. Ta składka uszczuplała portfel o zaledwie 148,20 funtów rocznie (52 tygodnie po 2,85 funta). Planowana przez rząd zmiana polegać będzie na zupełnej likwidacji Class 2 NICs.

Osobom, które nadal będą chciały odkładać na swoje konto (tzw. state pension pot) pozostanie tylko możliwość wyboru Class 3 NICs, który wynosi rocznie 741 funtów (14,24 funta tygodniowo), czyli aż o 593 funtów więcej. Nie ma oczywiście takiego obowiązku, każdy samozatrudniony może z brytyjskiego świadczenia zrezygnować, na przykład na rzecz prywatnych ubezpieczycieli. Ale czy warto? Według wyliczeń, mimo że zmiana jest bardzo wyraźna, nadal jest to jeden z najlepszych wariantów na rynku ubezpieczeń. Osoba, która będzie przez 35 obowiązkowych składkowych lat uiszczać 741 funtów rocznie, zapłaci w sumie 25,935 funtów. Da jej to prawo do państwowej emerytury wynoszącej 8 tys. 93 funty rocznie.

Kogo najbardziej dotkną nowe zasady?

Wśród grup zawodowych, które stracą na rozwiązaniu wprowadzonym od kwietnia 2019 roku wymienia się przykład korepetytorów, drobnych rzemieślników i wszystkich tych, którzy „dorabiają” niewielką kwotę do domowego budżetu, podczas gdy ich głównym źródłem utrzymania są inne dochody. Według statystyk blisko milion osób pracujących na własny rachunek wykazuje rocznie zysk poniżej najniższego progu (wspomnianego powyżej SPT). Szacuje się, że aż 80% tej liczby stanowią kobiety, które często korzystają z tej formy zatrudnienia zajmując się jednocześnie domem i dziećmi.

Według informacji rządowych nie cała ta grupa poniesie jednak konsekwencje zniesienia Class 2 NICs. Ci, którzy kwalifikują się i otrzymują working tax credits, universal credits, oraz rodzice i opiekunowie dzieci poniżej 12 roku życia będą nadal gromadzić lata potrzebne do emerytury bez dodatkowych opłat. Mimo to poza tymi wyodrębnionymi pozostanie nadal znacząca liczba. Z możliwości dobrowolnego opłacania Class 2 NICs korzystały też dotychczas specjalne kategorie pracowników, np. osoby zatrudnione za granicą przy programach i projektach dla krajów rozwijających się oraz rybacy, którzy dzielą między siebie zysk, jaki osiągnęły ich łodzie z połowu (tzw. share fishermen). Oni również będą musieli wybrać droższą opcję gromadzenia środków na fundusz, czyli właśnie Class 3 NICs.

Mimo, że rząd deklaruje, że pierwotnym zamierzeniem nie było uderzenie w pracowników o niskich dochodach, to jak na razie nie zamierza rezygnować z tego niekorzystnego dla najmniej zarabiających obywateli rozwiązania i tylko odkłada je w czasie. Jak jednak było widoczne w ostatnich miesiącach na przykładzie innych reform , zmiana w tej sprawie może wciąż nastąpić.

 

Opracowanie: Małgorzata Solińska, England.pl, 06.11.2017

 

 

 

 

Aktualności 

Orientacyjny kurs dla transakcji
powyżej 10 000 GBP

Do Polski4.7100 

Do W. Brytanii4.7389 

Negocjacje możliwe już
od 2000 GBP


Kontakt do Dealera