Przelewy do Polski 4.6500 -0.43% 

Przelewy do Wielkiej Brytanii 4.7880 -0.44% 

Przelewy do Polski 4.6500 -0.43% 

Przelewy do Wielkiej Brytanii 4.7880 -0.44% 

Imigrant w UK z wizytą u lekarza - kto zapłaci a kto nie za leczenie w UK?

Najnowsze regulacje, zgodnie z którymi niektóre osoby przybywające do UK zza granicy będą podlegały opłatom za specjalistyczną opiekę zdrowotną zanim ją otrzymają, mają na celu uszczelnienie systemu tracącego corocznie z tego powodu miliony funtów. Przyczyną są niezapłacone rachunki za leczenie, z którego skorzystali obywatele innych państw nie zamieszkujący na stałe w Wielkiej Brytanii. Przypomnijmy, że dotychczas zarządy placówek medycznych wysyłały rachunki już po opuszczeniu szpitala, lecz często nie były w stanie wyegzekwować pieniędzy od osób, które wyjechały już z Wysp, bądź po prostu zmieniły miejsce pobytu.

Kogo dotyczą nowe przepisy?

Opłata za usługi medyczne dotyczy tych obcokrajowców, którzy przybywają do UK spoza obszaru Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej z zamiarem starania się o wizę i pozostania dłużej niż pół roku. Ci posiadający prawo stałego bezterminowego pobytu jak na razie nie muszą się martwić. Strona rządowa podaje, że z obowiązku wcześniejszego zapłacenia wyłączone są także następujące grupy imigrantów: uchodźcy, starający się o azyl, dzieci pozostające pod opieką lokalnych władz i ofiary handlu ludźmi. Osoba nie będąca obywatelem Wielkiej Brytanii, która nie będzie w stanie poświadczyć, że przebywa na terenie kraju legalnie, bądź że należy do którejś z powyższych kategorii, będzie musiała liczyć się z koniecznością poniesienia kosztów niektórych, głównie tych określanych jako niekonieczne, wizyt w szpitalu, a także za korzystanie z usług specjalistów i organizacji charytatywnych i wszystkich innych, które otrzymują dofinansowanie ze środków NHS. Koszty usług ustalony jest obecnie na 150 % rzeczywistych kosztów, jakie ponosi placówka medyczna, może więc to być całkiem słony rachunek.

Siła wyższa i emeryci

To, czy pacjent będzie podlegał opłatom zależeć również będzie od konkretnej sytuacji i stanu zdrowia, w jakim się znalazł. Oznacza to, że nawet jeśli w innych okolicznościach wystawiono by mu rachunek, to w sytuacjach bezpośrednio zagrażających życiu, lub by zapobiec takiej sytuacji otrzyma on darmowe leczenie. Stanie się również tak, jeśli konieczna jest interwencja medyczna by zapobiec późniejszemu trwałemu kalectwu oraz w nagłych przypadkach wiążących się z przewlekłymi schorzeniami, na przykład reakcjami alergicznymi. Bezpłatną opiekę otrzymają też kobiety, które rodzić będą w szpitalu. Jednak i tu pojawia się dodatkowy aspekt; ministerstwo nie wyklucza, że za niektóre z tych procedur pacjenci wciąż mogą dostać rachunek już po ich wykonaniu. Osobną kategorię stanowią otrzymujący brytyjską emeryturę, którzy zamieszkują na stałe poza granicami, ale w krajach należących do Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej lub w Szwajcarii. Mogą oni wrócić do kraju i starać się o pomoc medyczną bezpłatnie. Osoby będące byłymi rezydentami w UK, ale zamieszkujące na stałe w kraju nie należącym do EWG, muszą natomiast przed powrotem sprawdzić czy posiadają odpowiednie ubezpieczenie.

Za co trzeba będzie zapłacić?

Zgodnie z przepisami, które zostały przegłosowane w parlamencie brytyjskim bez debaty na ten temat, opłatom będą podlegały następujące usługi oferowane przez szpitale i inne organizacje działające w szerszym kontekście na rzecz społeczności:

  • leczenie przez specjalistów
  • wizyty czy spotkania z pielęgniarkami środowiskowymi (health visitors)
  • opieka lekarska i pielęgniarska w szkołach
  • opieka dla ciężarnych
  • poradnictwo w zakresie zdrowia psychicznego
  • aborcja
  • społeczne grupy wsparcia
  • porady prawne dla starających się o azyl i bezdomnych

Przypomnijmy, że nowym zasadom podlegają wszystkie podmioty, które korzystają ze środków NHS, na przykład organizacje działające na rzecz lokalnych społeczności, stąd na powyższej liście znalazło się też m.in. doradztwo w trudnych sytuacjach życiowych.

Trzeba podkreślić, że podstawowa opieka medyczna, czyli działalność przychodni, nie jest objęta najnowszymi przepisami. Nadal każdy może udać się do lekarza rodzinnego i nie martwić o wcześniejszy czy późniejszy rachunek. Jeśli jednak otrzyma skierowanie do specjalisty w szpitalu, a jego stan zdrowia zostanie określony jako nie zagrażający życiu czy nie powodujący kalectwa, to będzie on musiał wnieść opłatę zanim otrzyma dalsze leczenie.

Przepisy nie nadążają za rzeczywistością

Nowy system, który powstał, by zapobiec tzw. turystyce zdrowotnej nakłada na personel medyczny konieczność ustalenia statusu osoby, która zgłasza się do placówki po pomoc, zanim ją otrzyma. Jednak jak wynika z przeprowadzonego badania, aż ośmiu na dziesięciu pracowników służby zdrowia uważa, że nie posiada należytego przeszkolenia i wiedzy, by odróżnić, kto kwalifikuje się zgodnie z wprowadzonymi zasadami do bezpłatnego leczenia. Kto poniesie więc konsekwencje finansowe, jeśli przyjmujący źle oceni status pacjenta? Najprawdopodobniej rachunek zostanie jednak wystawiony po prostu później.

Oprócz wskazanego powyżej zamieszania w sprawie przygotowania personelu, krytycy nowych zasad, do których należy min. były dyrektor NHS oraz duża grupa lekarzy przypominają ponadto, że przy takich ustaleniach do szpitala nie trafi bardzo duża grupa pacjentów, którzy niepewni, czy kwalifikują się na darmowe leczenie, nawet nie będą próbowali z niego skorzystać. Poza systemem pozostaną na przykład wszyscy z chorobami zakaźnymi, które nawet jeśli nie zagrażają życiu, to mogą mieć fatalny wpływ na osoby o niskiej odporności, małe dzieci i ludzi starszych. Taka sytuacja może mieć wpływ na szerszą populację. Ich przypadki nigdy też nie zostaną odnotowane w statystykach.

Najbardziej skomplikowana będzie ocena sytuacji uchodźców i starających się o azyl, w stosunku do których powstaje kwestia, czy odrzucenie wniosku przez władze imigracyjne zamknie im drogę do leczenia. W braku jasnych ustaleń aż 30% z badanych pracowników medycznych uważa, że takim imigrantom muszą odmówić pomocy nawet w nagłych wypadkach, o ile nie zapłacą wcześniej za procedurę. Inne stanowisko reprezentuje ministerstwo zdrowia, które zapewnia, że służba zdrowia nigdy nie powinna odmawiać pomocy w nagłych wypadkach. Widać więc, że przygotowanie odpowiedzialnych za selekcję pacjentów nie nadąża za wprowadzonymi przepisami. Należy się spodziewać, że osoby w nieustalonej sytuacji prawnej będą musiały zabrać ze sobą na wizytę wszystkie możliwe dokumentu, dzięki którym ich status będzie bezsporny. Trudno jednak wyobrazić to sobie na przykład w stanie zagrożenia życia.

 

Opracowanie: Małgorzata Solińska, England.pl, 30.10.2017

 

 

 

 

Aktualności 

Orientacyjny kurs dla transakcji
powyżej 10 000 GBP

Do Polski4.7100 

Do W. Brytanii4.7389 

Negocjacje możliwe już
od 2000 GBP


Kontakt do Dealera