Przelewy do Polski 4.6500 0.22% 

Przelewy do Wielkiej Brytanii 4.7990 0.29% 

Przelewy do Polski 4.6500 0.22% 

Przelewy do Wielkiej Brytanii 4.7990 0.29% 

Coraz mniej węgla, coraz więcej słońca

Wiosna przyniosła energetyczne rewelacje związane z szybkim rozwojem wykorzystania słońca do produkcji energii elektrycznej. W piątek 21 kwietnia kraj przez całą dobę obywał się bez prądu z elektrowni węglowych, co się zdarzyło po raz pierwszy od 19 wieku, a w piątek 26 maja odnotowano nowy rekord w wielkości udziału baterii słonecznych w bilansie energetycznym Wielkiej Brytanii, prawie jedna czwarta. Węgiel odchodzi w przeszłość, ale specjaliści, jak zwykle, mówią, że obraz jest bardziej skomplikowany i nie tak jednoznaczny jak mogłoby się wydawać.

W ubiegłym tygodniu w północnej Anglii i Szkocji było cieplej niż w Maroku. Temperatura sięgała 28 stopni. Piątek 26 miał być najcieplejszym majowym dniem od 176 lat. Nic dziwnego że słoneczne ogniwa fotowoltaiczne miały skąd czerpać paliwo. Obecnie moc zainstalowana takich ogniw sięga prawie 12 tysięcy megawatów, co stawia UK na szóstym miejscu w świecie. Tyle wynosi zapotrzebowanie na energię dla 3 mln 800 tys. mieszkań. W dniu 26 maja ogniwa produkowały w południe 8,7 gigawatów energii, co stanowiło 24,3% produkcji energii w całym Zjednoczonym Królestwie. Poprzedni rekord odnotowano 8 maja, kiedy produkcja wyniosła 8,48 gigawatów.

Przesunięcie szczytu energetycznego

Jeszcze wcześniej, w ostatni marcowy weekend doszło do jeszcze jednego przełomowego zjawiska w Wielkiej Brytanii związanego z szybkim rozwojem energetyki solarnej. Słoneczne dni spowodowały, że zmienił się grafik dobowego zapotrzebowania na energię czerpanego z krajowej sieci, to jest zarządzanej przez koncern National Grid. Normalnie szczyt zapotrzebowania przypada w godzinach 16 – 18, po powrocie ludzi z pracy. W sobotę 25 marca popołudniowe zapotrzebowanie na sieciową energię było niższe niż w nocy. Według specjalistów marzec jest miesiącem sprzyjającym produkcji solarnej energii ze względu na kąta padania promieni słonecznych oraz dlatego, że ogniwa wydajniej pracują przy niższej temperaturze.

Awans solarnej energii – choć tempo rozwoju spadło od 2016 r. po znacznym ograniczeniu rządowych subsydiów – oznacza także osłabienie dotychczasowego modelu scentralizowanego zarządzania produkcją i rozdziału energii na korzyść właścicieli domów, biznesu oraz władz lokalnych. Ten kto dysponuje odpowiednio wyeksponowaną powierzchnią może produkować swoją własną energię.

Nie tylko w Wielkiej Brytanii, ale i w całym świecie narasta przekonanie o przełomie w zakresie energii czerpanej ze słońca. Jest to następstwem rozwoju technologii, i to zarówno doskonalenia sprawności ogniw fotowoltaicznych, jak i metod magazynowania energii, co ma przy tym źródle podstawowe znaczenie. Daje to szanse krajom afrykańskim na stanie się energetycznymi potentatami.

Pierwszy raz od 1882 roku

Szczególnie dużo komentarzy wywołała wiadomość o pierwszym dniu, dokładniej dobie, 26 kwietnia, kiedy w zużywanym prądzie ani jeden kilowat nie pochodził z elektrowni opalanej węglem. Zdarzyło się to po raz pierwszy od początku istnienia scentralizowanej, publicznej energetyki. Za taki moment uważa się uruchomienie elektrowni londyńskiej Halborn Viaduct w 1882 r. Dzień bez węgla, 26 kwietnia, jest symbolicznym potwierdzeniem zmierzchu tego kopalnego paliwa na korzyść „czystych” źródeł, jakimi są wiatr i słońce.

Odwrót od węgla trwa już od dawna, głównie ze względów ekologicznych, co jest nazywane dekarbonizacją. Już w latach 70. ubiegłego wieku nastąpiło odejście od stosowania węgla do ogrzewania domów zastępując go gazem z Morza Północnego. W latach 90. zaś gaz stał się głównym paliwem w elektrowniach. Wcześniej do energetycznego miksu włączyły się elektrownie jądrowe i w latach 80. ich udział urósł do 25%.

Węgiel tylko z importu

Obecnie Brytyjczycy już w ogóle nie wydobywają węgla kamiennego u siebie, ostatnie głębinowe kopalnie zostały zamknięte w 2015 r. Istniejące węglowe siłownie są opalane węglem z importu, ale ich udział w produkcji elektryczności szybko spada, w ubiegłym roku wynosił około 10%. Rząd planuje całkowicie zlikwidować węglową energetykę do roku 2025. Największym źródłem elektryczności pozostaje nadal gaz naturalny, około połowy podaży, a na drugim miejscu, ponad 20% są siłownie jądrowe. W zakresie źródeł odnawialnych sytuacja tak szybko się zaczęła zmieniać w ostatnich latach, że trudno znaleźć aktualne statystyki. W dotychczasowych zestawieniach nawet nie wyodrębniano energii solarnej, ale podawano łącznie z energią wiatrową. Te dwa źródła w ubiegłym roku wyprzedziły węgiel w produkcji elektryczności, a w tym roku na pewno umocnią swoją pozycję.

 

Opracowanie: Marian Skwara, England.pl, 30.05.2017

 

 

 

 

Aktualności 

Orientacyjny kurs dla transakcji
powyżej 10 000 GBP

Do Polski4.7100 

Do W. Brytanii4.7650 

Negocjacje możliwe już
od 2000 GBP


Kontakt do Dealera