Przelewy do Polski 4.6900 -0.64% 

Przelewy do Wielkiej Brytanii 4.8290 -1.15% 

Przelewy do Polski 4.6900 -0.64% 

Przelewy do Wielkiej Brytanii 4.8290 -1.15% 

Rośnie liczba bankrutów w UK

Według agencji Insolvency Service, która opublikowała dane, liczba osób, które ogłaszają indywidualną niewypłacalność w Wielkiej Brytanii gwałtownie wzrosła w pierwszym kwartale tego roku, osiągając poziom najwyższy w ostatnich trzech latach. Między styczniem a marcem zarejestrowano w Anglii i Walii 24 531 takich przypadków. Niektórzy eksperci twierdzą, że gospodarstwa domowe uginają się pod presją zaciągniętych kredytów i słabego wzrostu płac, który nie nadąża za inflacją i cięciami w zasiłkach.

Ale czy rzeczywiście sytuacja ekonomiczna jest na tyle dramatyczna, że powoduje załamanie domowych finansów, czy też wieloletnie trudne do wykorzenienia nawyki i brak wyuczonej gospodarności dają się w końcu obywatelom Wysp we znaki?

Pojęcie indywidualnej niewypłacalności obejmuje w uproszczeniu trzy sytuacje; pierwsza to IVA (individual voluntary arrangement – najpopularniejsza, 59% przypadków, należne pieniądze są rozdzielane pomiędzy wierzycieli), druga to DRO (debt relief order – 25% ogólnej liczby, opcja dostępna dla osób, których zadłużenie nie przekracza 20 tys. funtów i które nie posiadają nieruchomości), a dopiero ostatnia to klasyczne bankructwo, które dotyczy 16% przypadków. Wzrost wszystkich razem rodzajów w stosunku do ostatniego kwartału wyniósł 6,7%, natomiast rok temu o tej porze przypadków niewypłacalności było aż o blisko 16% mniej.

Dla porównania ten sam problem wśród spółek pojawił się w tym czasie o 4,5% częściej i był również częstszy niż w ubiegłym roku o 5,3%. Wśród osób indywidualnych najwięcej musiało uciec się do wymienionego powyżej IVO, czyli indywidualnego dobrowolnego porozumienia, które jest pierwszym i najłagodniejszym krokiem w sytuacji zadłużenia osobistego. Oferuje ono możliwość rozłożenia spłaty wymaganych kwot na okres pięciu lat.

Stare długi, nowe problemy

Ekonomiści uważają, że kombinacja rosnącej inflacji, o której szacuje się, że osiągnie w tym roku 3%, wraz z niższym wzrostem płac (w lutym na przykład wyniósł 1.9%) rzeczywiście może powodować nieco trudniejszą sytuację przeciętnego obywatela. Z drugiej strony, jak podaje British Bankers Association, zaciąganie nowych kredytów jest obecnie na niskim poziomie, mamy więc raczej do czynienia ze skutkami długów konsumenckich powstałych w ostatnich latach. Wiele osób skorzystało wtedy z nisko oprocentowanych hipotek, ofert na zakup samochodu i pożyczek konsumpcyjnych.

Mimo więc wysokiego poziomu zatrudnienia i rekordowo niskich stóp procentowych, część gospodarstw domowych ma obecnie problemy ze spłacaniem bieżących rat. Raport przygotowany przez Bank of England na ten temat sugeruje, że instytucje kredytowe oczekują na przyszłość bardziej restrykcyjnych kryteriów dla osób chcących uzyskać pożyczkę. Uważa się, że wiele osób przeceniło swoje możliwości finansowe i zadłużyło się do niebezpiecznego poziomu.

Pomoc dla bankrutów

Organizacje charytatywne, które pomagają uporać się ze spłatą zobowiązań, nawołują do jak najszybszego szukania pomocy w razie indywidualnych kłopotów finansowych. Z ich danych wynika, że im dłużej zamiata się problemy pod dywan, tym trudniej potem z nich wyjść. Darmowe doradztwo z sprawie zadłużenia oferuje między innymi Money Advice Trust, który prowadzi National Debtline. Ich przedstawiciele podkreślają również, że oficjalne dane mogą nie oddawać pełnego obrazu sytuacji, gdyż nawet tysiące ludzi mogą korzystać z innych rozwiązań (np. debt management plans), które nie są uwzględnione w statystykach. Postulat rejestracji tego typu rozwiązań jest jednym z proponowanych przez władze, które przyznają, że w kwestii bankructw indywidualnych posiadają wciąż za mało danych i trudno jest im analizować ich powody, a zatem trudniej zapobiegać takim sytuacjom.

Podsumowując, mimo że coraz więcej osób ma trudności z zarządzaniem swoimi finansami, wydaje się, że władze nie widzą jeszcze powodu do dużego niepokoju. Może to jednak się zmienić wraz z przewidywanym wzrostem cen do końca tego roku, który jest częścią post-Brexitowych kłopotów ekonomicznych Wielkiej Brytanii. Z pewnością korzystne byłoby przygotowanie obywateli na potencjalne problemy, propagowanie rozsądnych zachowań konsumenckich i bardziej racjonalnych decyzji, gdzie w grę wchodzi zadłużanie się. Należy pamiętać, że jest to decyzja i sytuacja, której konsekwencje odczuwalne będą przez całe życie i wpłyną na przyszłe możliwości kredytowe jednostek.

 

Opracowanie: Małgorzata Solińska, England.pl, 08.05.2017

 

 

 

 

Aktualności 

Orientacyjny kurs dla transakcji
powyżej 10 000 GBP

Do Polski4.7350 

Do W. Brytanii4.7850 

Negocjacje możliwe już
od 2000 GBP


Kontakt do Dealera