Oferta 3 x TAK

FOREX kurs GBP / PLN

Funta szterling
- monety i banknoty

Wycofują stere banknoty
dwudziestofuntowe

KURS FUNTA SZTERLINGA

GBP / PLN

      Strona poświęcona funtowi brytyjskiemu. Znajdziesz tutaj aktualny kurs funta w stosunku do wszystkich głównych walut, a w szczególności do złotówki. Dane pochodzą bezpośrednio z giełdy walutowej FOREX. Podajemy również bieżącą tabelę NBP. Publikować będziemy również co tydzień komentarze walutowe, ale przede wszytkim zamieszczamy tutaj nasz kurs kupna i sprzedaży funta po jakim przelejemy Ci funty do Wielkiej Brytanii lub złotówki do Polski.

KURS FUNTA NA DZIEŃ: 31.07.2010, godz. 08.00 (CET)
przelewy do Polski: 4.6832 zł / £
przelewy do W.Brytanii: 4.8632 zł / £
Dla klientów biznesowych istnieje możliwość negocjacji kursu
wykres waluty GBP w money.pl
FOREX - kurs przedaży funta dla b. dużych operacji miedzybankowych
Tabela kursów średnich NBP
Notowania głównych par walutowych

 

Funt najdroższy od jedenastu miesięcy.

05.06.2010
Kurs funta do złotówki w ciągu ostatnich 6-ciu miesięcy.
Wykres z money.pl

       Po długotrwałym spadku wartości funta w stosunku do dolara spowodowanego głównie głębokim kryzysem brytyjskiej gospodarki i sektora finansowego, ostatni tydzień był już kolejnym dobrym tygodniem dla funta, który umocnił się do dolara do wartości 1.4740 dolara za jednego funta. Podobnie funt umacniał się do euro. W pewnym momencie również Euro stało się najtańsze w stosunku do funta pod ponad roku. Ta tendencja przełożyła się również na kurs funta do złotówki.
       Dodatkowo w ostatnim tygodniu nastąpiło osłabienie złotówki przez reakcję inwestorów walutowych na sytuacje w węgierskiej gospodarce, a wszystko za sprawą rzecznika premiera Węgier Peyer Szijjarto, który powiedział w piątek, że szanse Węgier na uniknięcie greckiego scenariusza są nikłe. Dzień wcześniej wiceszef rządzącego Fideszu Lajos Kosa oznajmił, że Węgry są bliskie bankructwa. Obawy przed spełnieniem się tych prognoz spowodowały w piątek spadek kursu euro wobec dolara do poziomu najniższego od 4 lat.
       Węgry dotkliwie odczuły skutki globalnego kryzysu finansowego. Produkt krajowy brutto zmniejszył się w 2009 roku o 6,7 proc. By móc regulować swe krótkoterminowe zadłużenie, Węgry skorzystały pod koniec 2008 roku z zaaranżowanego przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy pakietu pomocowego wartości ponad 25 mld dolarów. Skumulowany deficyt finansów publicznych wynosi 78 proc. produktu krajowego brutto.
       Obawy o sytuację na Węgrzech spowodowały w tym tygodniu silną wyprzedaż złotego. W pewnym momencie euro wzrosło do 4,20 zł, a dolar zbliżył się w okolice 3,50 zł. Później złoty nieco odrobił straty, prawdopodobnie za sprawą obaw, iż w przy poziomie 4,20 zł może pojawić się interwencja ze strony NBP. W piątek kurs funta na rynku Forex przekroczyła 5 zł. Średni kurs w tabeli NBP 4,9239
       Dodatkowo na kurs złotego wpływ mają złe wieści z powodzi, gdyż odbudowa zalanych rejonów może zwiększyć i tak wysoki deficyt polskich finansów publicznych. Analitycy zastanawiając się czy Polska też może mieć problemy? Szacują oni , że do 2012 r. wysokość długu publicznego może przekroczyć 55 proc. PKB. Tym bardziej, że rząd nie planuje podwyżek podatku PIT i CIT, składki ubezpieczeniowej i zdrowotnej, ani wprowadzania podatku liniowego, tym samym mogą nie wzrosnąć znacząco wpływy budżetowe.

 

Dobre wieści dla funta brytyjskiego.

26.05.2010

Od początku tygodnia napływają dobre wiadomości, które wzamcniaja brytyjskiego funta, a tym samym dobre dla Polaków pracujacych w W. Brytanii.

Po pierwsze - brytyjska gospodarka wychodzi z recesji.

funty brytyjskie       Jak ogłosiło brytyjskie Narodowe Biuro Statystyczne (ONS) - produkt krajowy brutto W.Brytanii w I kwartale br. był o 0,3 proc. większy niż kwartał wcześniej, mamy wiec powolny ale wyraźny wzrost. Dane te potwierdzają powszechną ocenę, iż gospodarka brytyjska wychodzi z najgłębszej powojennej recesji. Tempo wychodzenia z recesji jest wolne i obecny rok zapowiada się jako trudny, ale jest wyraźna tendencja wzrostowa.
Produkcja przemysłowa zwiększyła się w I kwartale br. o 1,2 proc., co jest najlepszym wskaźnikiem od I kwartału 2006 roku. W sektorze usług finansowych wzrost wyniósł 0,7 proc. - czyli najwięcej od I kwartału 2008 roku. Wydatki gospodarstw domowych i inwestycje publiczne były wyższe o 0,5 proc
Według ogłoszonych pod koniec marca prognoz resortu finansów, w roku 2010 brytyjski PKB wzrośnie o 1,0-1,5 proc., zaś w roku przyszłym o 3,0-3,5 proc.

Po drugie – redukcja długu publicznego

       Dobrze przez inwestorów zostały przyjęte zapowiedzi nowego brytyjskiego ministra skarbu George Osborne. Przedstawił on plan cięć budżetowych na bieżący rok fiskalny, zakładający oszczędności na 6,2 miliardów funtów. Rząd ma obniżyć wydatki, a urzędy państwowe mają przestać zatrudniać nowych pracowników. Rząd zacznie również oszczędzać na podróżach służbowych urzędników, finansowaniu rządowych agencji i obsługujących władze punktach call-centre. 
Deficyt budżetowy Londynu w ubiegłym roku finansowym przekroczył 156 miliardów funtów, czyli 12 procent PKB i był najwyższy od II Wojny Światowej. Łacznie brytyjski dług publiczny przekroczył już 71 procent PKB, dlatego wszelkie zapowiedzi redukcji długu sprzyjają wzrostowi wartości funta.

Po trzecie – ucieczka kapitału od ryzyka

       Ostatni wtorek przynosi gwałtowne osłabienie złotego i innych walut regionu, wywołany ucieczką inwestorów od ryzyka. Inwestorzy pozbywają się walut krajów zaliczanych do rynków wschodzących, kupując jednocześnie dolara i japońskiego jena. Jest to reakca na ponowny wzrost obaw przed ryzykiem. Aktualnie obawy rynku budzą również wątpliwości w stabilność strefy euro m.in. po poniedziałkowej informacji o przejęciu zarządu przez hiszpański bank centralny nad tamtejszą kasą oszczędnościową CajaSur.
W sytuacji globalnej ucieczki od ryzyka, na drugi plan schodzą inne czynniki, jak np. decyzja Rady Polityki Pieniężnej, która zgodnie z oczekiwaniami nie zmieniła wysokości stóp procentowych

Po czwarte – powódź w Polsce.

       Na kurs złotego niewątpliwie negatywnie wpływa wiadomość o wielkości strat jakie poniesiono w związku z powodzią. Ocenia się, że starty wyniosą ponad 10 mld. złotych. Część inwestorów z niedowierzaniem przyjmuje słowa premiera Donalda Tuska, że odbudowa ze zniszczeń nie wpłynie na zwiększenie deficytu budżetowego.

       Eksperci coraz częściej ostrzegają również, że deszczowy maj może spowodować wyższe ceny produktów rolnych. Powodem są częste i obfite opady deszczu oraz powódź, która zalała część terenów uprawnych. Według Jana Winieckiego z Rady polityki Pieniężnej latem można się spodziewać wyższych cen owoców, jednak będzie to miało związek z pogodą w maju, a nie z powodzią. Może to wpłynąć na wysokość inflacji.

       Podsumowujac trzeba powiedzieć, że mamy w tej chwili do czynienia z dwoma tendencjami. Z jednej są dobre informacjie sprzyjające funtowi, z drugiej strony informacje osłabiające złotówke, dlatego w tym tygodniu mamy wzrosy wartości funta w stosunku do złotówki. Wyglada na to, że tendencja ta utrzyma sie do końca tygodnia.

Andrew Remus

Panika na giełdach,

a słaby złoty to wyższe raty kredytów i droższy import

07.05.2010

Wzrost wartości funta w jednym tygodniu

       Kryzys w strefie euro kolejny dzień mocno osłabiał złotego, a tym samym obniżył jego kurs w stosunku do funta brytyjskiego. Silnie przeceniona waluta cieszy eksporterów ale perspektywą wyższych wydatków martwią się importerzy oraz posiadacze kredytów  w euro i frankach.

       Gwałtowne protesty w Grecji i wzrost obaw co do stabilności finansowej Hiszpanii i Portugalii doprowadziły do ponownego, silnego osłabienia złotego. W środę wieczorem za euro płacono 4,08 zł, za dolara 3,18 zł, a za franka 2,85 zł. Oznacza to, że w ciągu zaledwie trzech tygodni dolar zdrożał o ok. 30 groszy, euro o 21 groszy, a funt aż o 60 groszy. Dolar jest najdroższy od lipca ubiegłego roku, a funt od sierpnia 2009.

Dlaczego  złoty słabnie tak szybko?

       Jest to efekt utrzymujących się na rynkach złych nastrojów co do sytuacji finansowej Grecji. Komisja Europejska opublikowała prognozy, zgodnie z którymi w przyszłym roku dług publiczny Grecji osiągnie astronomiczny poziomu 125 proc. PKB. Inwestorzy nie są do końca przekonani, że pomoc w wysokości 110 mld euro, którą zadeklarowały kraje unii walutowej, zostaną właściwie wykorzystane i uratują ten katastrofalnie zadłużony kraj przed bankructwem. Zwłaszcza że konieczne reformy mogą zablokować sami Grecy, którzy rozpoczęli generalny strajk i nie chcą zaakceptować planów oszczędnościowych, które wymagają od nich poważnego zaciśnięcia pasa.
Zdaniem ekonomistów polska waluta osłabła, bo inwestorzy traktują nasz kraj jako część regionu i w obawie przed stratami uciekają z rynków obarczonych większym ryzykiem, do walut pewniejszych głównie dolara.
Tych tendencji nie odwróciły nawet dobre prognozy dla Polski i dla całej Unii ogłoszone przez KE. Wynika z nich, że wzrost gospodarczy powraca do całej Unii, a w Polsce ma sięgnąć w tym roku 2,7 proc. i będzie jednym z najwyższych w całej Unii.
       Zdaniem ekspertów sytuacja niepewności na rynkach jeszcze się utrzyma. Pesymistyczne nastroje utrzymają się co najmniej do czasu, dopóki nie wyjaśni się ostatecznie sytuacja Grecji. Część analityków spodziewa się trwającej kilka tygodni tendencji dalszego osłabiania się złotego, ale prawdopodobnie jego skala nie będzie już tak duża. Natomiast jeżeli problemy Grecji zostaną opanowane - złoty znów odzyska siły i kurs m.in. funta szterlinga spadnie.

       W czwartek zakończyły się w W. Brytanii wybory parlamentarne. Nieoficjalnie mówi się o zwycięstwie Partii Konserwatywnej Davida Camerona, ale prawdopodobnie nie uzyska ona dostatecznie dużo miejsc w parlamencie do samodzielnego rządzenia. Oznacza to konieczność utworzenia koalicji, co nie będzie sprzyjało funtowi, który na wieść o wynikach wyborów dziś lekko się osłabił.

Andrew Remus

 

Kurs funta szterlinga względem euro w latach 1999 - 2010

Spadek wartości funta 1999-2010