Przelewy do Polski 4.8400 0.62% 

Przelewy do Wielkiej Brytanii 4.9690 0.69% 

Przelewy do Polski 4.8400 0.62% 

Przelewy do Wielkiej Brytanii 4.9690 0.69% 

Brytyjski parlament poparł Brexit

W minioną środę w Izbie Gmin odbyło się głosowanie nad przyjęciem rządowej poprawki dotyczącej uszanowania wyniku referendum. Wynik rozwiał wszelkie wątpliwości. Zdecydowana większość posłów opowiedziała się za opuszczeniem struktur UE i uruchomieniem artykułu 50 Traktatu Lizbońskiego przed końcem marca 2017 r.

Przegłosowany został także wniosek opozycji wzywający gabinet Theresy May do publikacji planu Brexitu, który na kolejnych etapach będzie też podlegał głosowaniu w parlamencie. Wydarzenie to stanowi istotną deklarację, kończącą większość spekulacji. Decyzja o wystąpieniu z Unii Europejskiej została poparta przez obie strony, teraz pozostaje już tylko wypracowanie warunków na jakich to nastąpi.

Miażdżąca przewaga zwolenników Brexitu

7 grudnia podczas głosowania w Izbie Gmin zdecydowaną większością została przyjęta rządowa poprawka dotycząca uszanowania wyniku czerwcowego referendum. Projekt poparło 461 posłów, 89 było przeciwko. Wynik wskazuje jasno na fakt, że oba największe ugrupowania (Partia Pracy i Partia Konserwatywna) nie zamierzają blokować procesu i razem będą zmierzać do wspólnego celu. Komentatorzy wskazują, że to „porozumienie ponad podziałami” i wyjątkowo silne poparcie dla zamierzeń rządu może przyczynić się do częściowego powrotu elementów tzw. „twardego Brexitu”. Tak jednoznaczna aprobata parlamentu istotnie wspiera, wielokrotnie kwestionowaną w ostatnich miesiącach, linię polityki Premier May.

Natomiast wśród 89 głosujących, którzy opowiedzieli się przeciwko obecnym działaniom rady ministrów byli reprezentanci: Scottish National Party (SNP) – 51 posłów, Partii Pracy – 23 posłów, Liberalnych Demokratów – 5 posłów, Plaid Cymru – 3 posłów oraz jeden poseł z Partii Konserwatywnej.

Rząd będzie konsultował się z parlamentem

Tego samego dnia odbyło się również drugie głosowanie – w sprawie wniosku opozycji wzywającego gabinet Theresy May do publikacji planu Brexitu. Ten postulat też poparła zdecydowana większość posłów: 448 było za, 75 przeciwko. Projekt opuszczenia Unii Europejskiej ma zostać przedstawiony w zarysie, z omówieniem głównych założeń ale bez ujawniania szczegółów. Takie rozwiązanie ma służyć ochronie pozycji negocjacyjnej Londynu w trakcie rozmów z Brukselą. Do tego wniosku przychylnie odniósł się minister do spraw występowania z UE, David Davis. Zadeklarował że porozumienie o opuszczeniu Wspólnoty Europejskiej będzie na kolejnych etapach poddawane głosowaniu w Izbie Gmin.

Przy tej okazji Davis zaznaczył, że zarówno dla parlamentu jak i rządu będzie to długa i żmudna droga. Brytyjska rada ministrów nie ma w tej chwili jeszcze sprecyzowanego modelu przyszłych relacji z Brukselą. Rozważane są co najmniej cztery różne opcje: członkostwo w unii celnej i we wspólnym rynku, członkostwo tylko w unii celnej, członkowstwo tylko we wspólnym rynku, bądź pozostanie poza oboma strukturami i dostęp do nich na innych zasadach – na podstawie oddzielnych umów zawieranych z poszczególnymi państwami UE.

Pozew „przeciwko Brexitowi” stracił znaczenie

W październiku br. grupa zwolenników pozostania w zjednoczonej Europie, prowadzona przez Ginę Miller, złożyła w Brytyjskim Wysokim Trybunale (High Court) pozew podważający plenipotencje gabinetu premiera do samodzielnego inicjowania procedury wynikającej z artykułu 50 Traktatu Lizbońskiego. Na początku minionego miesiąca Trybunał opublikował orzeczenie, w którym przyznał rację powodom: rząd nie ma prawa do swobodnego rozstrzygania w sprawie Brexitu, bez wcześniejszej zgody parlamentu. Rada ministrów złożyła odwołanie od tego wyroku do Brytyjskiego Sądu Najwyższego (Supreme Court). W styczniu ma zostać ogłoszony werdykt.

Natomiast w świetle wyniku obu powyżej omawianych głosowań w Izbie Gmin, rozstrzygnięcie Sądu Najwyższego nie będzie miało już większego znaczenia. W związku z klarowną deklaracją poparcia, wyrażoną przez większość posłów, nawet gdyby sąd podtrzymał orzeczenie niższej instancji, to w dużej mierze sprowadzi się to jedynie do zmiany w formalnościach towarzyszących rozpoczęciu opuszczania UE. Proces, którego projekt zostanie przygotowany we współpracy gabinetu Theresy May z parlamentem, będzie po prostu oficjalnie uruchomiony przez Izbę Gmin a nie przez rząd.

Mając świadomość tej, bardzo korzystnej dla włodarzy z Downing Street, sytuacji David Davis poinformował już, że rząd będzie respektował postanowienie sądu mówiąc:  „Będziemy przestrzegać rządów prawa. Czekamy na wynik, żeby dowiedzieć się jakie dokładnie działania powinien podjąć parlament”.

 

Opracowanie: Kajetan Soliński, England.pl, 12.12.2016

 

 

 

 

Aktualności 

Orientacyjny kurs dla transakcji
powyżej 10 000 GBP

Do Polski4.8900 

Do W. Brytanii4.9390 

Negocjacje możliwe już
od 2000 GBP


Kontakt do Dealera