Przelewy do Polski 4.7300 -0.21% 

Przelewy do Wielkiej Brytanii 4.8850 0.00% 

Przelewy do Polski 4.7300 -0.21% 

Przelewy do Wielkiej Brytanii 4.8850 0.00% 

W centrum Londynu stanie monument upamiętniający polskich pilotów

 

W brytyjskiej stolicy zostanie postawiony kolejny pomnik przypominający o dokonaniach naszych rodaków podczas Bitwy o Anglię. Ma zostać odsłonięty podczas obchodów 80. rocznicy tego wydarzenia w Hyde Parku. Ważne, symboliczne znaczenia ma informacja, że podczas uroczystości zostanie położony szczególny akcent na uczestnictwo Polaków.

Pomysłodawcy projektu zaznaczają, że chcą w ten sposób opowiedzieć się także przeciwko po-referendalnej ksenofobii, której adresatami są także polscy obywatele mieszkający w UK.

Pomnik w Hyde Parku

Celem przedsięwzięcia jest przypomnienie i zwrócenie uwagi na kluczową rolę jaką odegrali piloci znad Wisły w czasie Bitwy o Anglię. Dlatego też statua ma być umiejscowiona w samym centrum Londynu – w Hyde Parku. Jest to inicjatywa przedstawicieli Partii Konserwatywnej: byłego przewodniczącego – Lorda Tebbita i Lorda Ashcrofta, którzy w tym celu powołali specjalny komitet ds. powstania monumentu upamiętniającego zasługi polskich lotników. Zgodnie z obecną kalkulacją realizacja projektu będzie kosztowała 1,000,000 funtów. Oficjalne odsłonięcie ma nastąpić w 2020 r., w czasie obchodów 80. rocznicy powietrznej batalii, która zadecydowała o losach Zjednoczonego Królestwa. Jest to połączone z zapowiedzianym poświęceniem szczególnej uwagi polskiej reprezentacji podczas uroczystości. Mimo że prace ruszyły już pełną parą, organizatorzy nie podali jeszcze do publicznej wiadomości informacji jak w szczegółach ma wyglądać projekt rzeźby. Nieoficjalne źródła donoszą, że będzie to prawdopodobnie statua wykonana z brązu, przedstawiająca postacie Polaków walczących w barwach RAF-u

Gdyby nie Polacy to bitwę wygraliby Niemcy

Autorzy inicjatywy chcą podkreślić często zapominany fakt, że dzięki włączeniu Polaków do Bitwy o Anglię udało się powstrzymać inwazję wojsk hitlerowskich na Wielką Brytanię. Zgodnie z założeniami Berlina, po zniszczeniu brytyjskiego lotnictwa i przejęciu kontroli w powietrzu, miał nastąpić desant wojsk lądowych przez kanał La Manche. Plan ten był przez Luftwaffe skutecznie realizowany. Coraz większa przewaga w powietrzu nad RAF-em sukcesywnie prowadziła do osiągnięcia założeń Hitlera. Przełomem w, zmierzającej ku coraz bardziej prawdopodobnej porażce, obronie Anglii było włączenie do walk polskich pilotów. Dopuszczeni oni zostali do udziału dopiero w drugiej fazie batalii, po około miesiącu starć. Na ówczesnym etapie, zarówno niemiecki jak i brytyjski przemysł był już do tego stopnia skoncentrowany na produkcji samolotów bojowych, że obie strony były w stanie dostarczyć wystarczającą ilość nowych maszyn, mimo wysokich strat. Natomiast elementem, dzięki któremu Niemcy zaczęli osiągać znaczącą przewagę była ich bardziej wydajna infrastruktura szkoleniowa i większe zaplecze ludzkie. Brytyjczycy nie byli w stanie uzupełniać swojej kadry lotniczej w tak szybkim tempie, a przez to szala zwycięstwa przechyliła się zdecydowanie na stronę przeciwnika.

Włączenie do walki batalionów złożonych z innych narodowości było próbą ratowania sytuacji, ale zbytnio nie wierzono w skuteczność tego rozwiązania. Część historyków podaje, że było to po prostu działanie mające na celu przesunięcie w czasie widniejącej już na horyzoncie porażki. Między innymi z tego powodu bataliony cudzoziemskie zostały wyposażone w starsze i mniej wydajne modele samolotów (Hawker Hurricane) niż te, na których latała większość RAF-u (Supermarine Spitfire). Do udziału w bitwie włączono wówczas m.in. jednostki: polskie, czechosłowackie oraz kanadyjskie. Posunięcie, z którym nie wiązano szczególnych nadziei, stało się momentem zwrotnym.

Skuteczność polskich dywizjonów wykraczała znacznie poza dotychczasowe statystyki. Mimo że nasi rodacy, przed dopuszczeniem do walki, byli zobligowani do odbycia przeszkolenia z taktyk bojowych RAF-u, okazało się, że ich wcześniej zdobyte przygotowanie niejednokrotnie przewyższało umiejętności brytyjskich kolegów. W krótkim czasie żołnierze znad Wisły zasłynęli rekordowymi wynikami, odwagą i zaciętością w walce. W bitwie brały udział 4 polskie dywizjony: dwa bombowe – 300 i 301, oraz dwa myśliwskie – 302 i 303. Oprócz tego 81 Polaków służyło w dywizjonach brytyjskich, razem 145 pilotów. Stanowili zaledwie 5% lotników RAF-u uczestniczących w walce i mimo tego, że włączono ich do batalii dopiero w jej drugiej fazie, zestrzelili 170 niemieckich maszyn i uszkodzili 36, co stanowiło około 12% strat poniesionych przez Luftwaffe w trakcie całej Bitwy o Anglię. Sam Dywizjon 303 zastrzelił 126 maszyn, zdecydowanie przewyższając tym wynikiem osiągnięcia wszystkich pozostałych jednostek.

Brytyjczycy sami przyznają, że bez Polaków przegraliby swoje najważniejsze starcie podczas drugiej wojny światowej. Jeden z inicjatorów budowy nowego pomnika – Lord Tebbit, który sam był pilotem, jednoznacznie i dosadnie uzasadnił realizację tego projektu mówiąc: „Bitwa o Anglię zostałaby wygrana przez Niemców, gdyby nie Polacy.”

Monument w Northolt

Pomnik Lotników Polskich w Northolt

Rzeźba, która powstanie w Hyde Parku, będzie drugim pomnikiem w Londynie upamiętniającym dokonania polskich pilotów. Pierwsza znajduje się przy bazie wojskowej w Northolt, na obrzeżach miasta, w północno-zachodniej części aglomeracji.

Pomnik Lotników Polskich został odsłonięty 2 listopada 1948 roku (w Dzień Zaduszny) i poświęcony jest pamięci poległych pilotów z naszego kraju, którzy walczyli w 4 polskich jednostkach RAF-u a także w dziesięciu pozostałych brytyjskich dywizjonach w czasie całej drugiej wojny światowej. Do tej pory było to główne miejsce, w którym odbywały się obchody uroczystości przypominających o zasługach naszych rodaków.

 

Opracowanie: Kajetan Soliński, England.pl, 21.11.2016

 

 

 

 

Aktualności 

Orientacyjny kurs dla transakcji
powyżej 10 000 GBP

Do Polski4.7800 

Do W. Brytanii4.8290 

Negocjacje możliwe już
od 2000 GBP


Kontakt do Dealera