Przelewy do Polski 5.2000 1.36% 

Przelewy do Wielkiej Brytanii 5.3250 1.06% 

Przelewy do Polski 5.2000 1.36% 

Przelewy do Wielkiej Brytanii 5.3250 1.06% 

Konferencja konserwatystów: jak ograniczyć imigrację?

Minister spraw wewnętrznych Amber Rudd

Przemówienia czołowych polityków na konferencji Partii Konserwatywnej w Birmingham na początku tego miesiąca pokazały, że rząd poważnie zabiera się za ograniczenie dostępu cudzoziemców do rynku pracy. Ma to być narzędziem w szerszych działaniach w celu zredukowania imigracji. Proponowane środki wzbudzają sprzeciw wśród najbardziej zainteresowanych - w kręgach biznesu oraz sektorze edukacyjnym.

Minister spraw wewnętrznych, Amber Rudd, ostrzegła, że cudzoziemcy nie będą mogli być zatrudniani na tych stanowiskach, które będą mogły być zapełnione przez Brytyjczyków. Powiedziała ona, że przedsiębiorstwa będą miały obowiązek ujawniania w swych dokumentach liczby zatrudnionych u siebie obcych obywateli, a te które nie zechcą zatrudniać Brytyjczyków będą publicznie piętnowane.

Pierwszeństwo dla krajowców na rynku pracy

Minister zapowiedziała także zaostrzenie procedury udzielania zezwoleń dla zatrudniania obcych pracowników tak, aby to nie było tylko formalnością. Przedsiębiorstwa będą musiały udowodnić, że zrobiły wszystko aby w pierwszym rzędzie znaleźć Brytyjczyków na wakujące miejsca pracy. Poszukująca pracowników firma w UK będzie mogła ściągnąć ludzi z zagranicy dopiero wtedy, gdy w ciągu 28 dni od zamieszczenia ogłoszenia nie znajdzie miejscowych na wakujące miejsce. Ma to także zachęcić firmy do inwestowania w szkolenie własnych obywateli. Amber Rudd podkreśliła, że imigranci mogą być przyjmowani dla „uzupełniania braków, a nie dla zabierania pracy Brytyjczykom”.

Uzyskiwanie pozwoleń na podjęcie pracy będzie dotyczyło przede wszystkim rekrutacji do prac nie wymagających specjalnych kwalifikacji, a więc takich stanowisk, na które bez problemu powinni być znalezieni krajowcy. Jednakże - podkreśliła minister – redukując imigrację nie rezygnujemy z przyciągania z zagranicy najlepszych specjalistów, tych ostatnich ograniczenia nie obejmą. „Jedynie redukując imigrację to odpowiedniego poziomu będziemy mogli zmienić nastawienie naszego społeczeństwa i dopiero wtedy imigranci będą mile widziani.”

Fundusz imigracyjny dla lokalnych władz

Konserwatyści zapowiedzieli także utworzenie specjalnego funduszu o wysokości 140 tys. funtów na „złagodzenie presji imigracji na służby publiczne”. Podobny rządowy fundusz planował kiedyś labourzystowski rząd Gordona Browna, ale ostatecznie nie został uruchomiony. Amber Rudd zdystansowała się od tamtego projektu mówiąc, że labourzystowski projekt był nieefektywny ponieważ skupiał się na imigrantach zamiast na presji spowodowanej przez imigrantów. Na przykład, pieniądze były wydawane na tłumaczy zamiast na lekcje angielskiego.

Amber Rudd mówiła jeszcze o jednym sposobie ograniczanie imigracji zarobkowej. Mianowicie przez ograniczeniu naborów studentów przez tzw. drugorzędne uczelnie (poor quality universities) i inne instytucje edukacyjne. Uważa się, że wiele z tych placówek jest w pewnej mierze, a zdarzało się, że w stu procentach, jedynie przykrywką dla nielegalnej imigracji zarobkowej. Było to możliwe, ponieważ zagranicznym studentom wolno podejmować prace zarobkowe dla podreperowania budżetu, a nawet ściągać członków własnej rodziny, którym również wolno było podejmować pracę. Częste jest także to, że zagraniczni absolwenci brytyjskich uczelni nie wracali do swoich krajów, lecz pozostawali i podejmowali pracę na wyspach. Minister zapowiedziała uzależnienie udzielanie wiz wjazdowych dla zagranicznych studentów od miejsca poszczególnych uczelni w jakościowym rankingu.

Ograniczenia rekrutacyjne dla drugorzędnych uczelni

Amber Rudd tłumaczyła, że ”obecny system oferuje dogodne warunki zatrudnienia wszystkim absolwentom niezależnie od ich talentów i klasy uczelni. Jest tak, że nawet od tych, którzy zaczynają studiować anglistykę nie wymaga się dobrej znajomości angielskiego. Musimy sprawdzić, czy takie jednolite kryterium jest właściwe w odniesieniu do setek różnych uczelni oferujących tysiące różnych specjalności w całym kraju. Musimy także sprawdzić, czy takie bardzo dogodne warunki oferowane przez wszystkie uczelni rzeczywiście generują wartość dodaną dla naszej gospodarki.””

Jestem gorąco za tym – kontynuuje minister – aby nasze wiodące w świecie uczelnie przyciągały najlepszych. Jednakże polityka imigracyjna, która jednakowo traktuje wszystkich studentów i wszystkie uczelnie, jest niekorzystna dla tych, którym najbardziej powinniśmy pomóc. Powinniśmy więc wspierać najlepsze uniwersytety, a zaostrzyć reguły dla gorszych jakościowo instytucji.”

„Minister źle poinformowana”

Ogłoszone zamierzenie konserwatystów zostały skrytykowane zarówno przez przedstawicieli biznesu, jak i uczelni. Paul Bomfeld, współprzewodniczący „międzypartyjnej parlamentarnej grupy ds. zagranicznych studentów” powiedział, że minister Rudd jest „źle poinformowana” i w ogóle nie orientuje się w regulacjach oraz nie zdaje sobie sprawy z wartości wkładu zagranicznych studentów dla uczelni i miast, gdzie one się znajdują. Zagraniczni studenci wnoszą osiem miliardów funtów rocznie do naszej gospodarki, ich obecność kreuje dziesiątki tysięcy miejsc pracy. Edukacja, to największy brytyjski sukces eksportowy. Z tego, co ogłosiła Amber Rudd cieszyć się mogą jedynie nas konkurenci – powiedział labourzystowski poseł od Izby Gmin.

Także Seamus Newin, przedstawiciel biznesowej oraganizacji o nazwie The Insitute of Direktors, wyraził rozczarowanie zapowiedziami Amber Rudd. „Są różne sposoby ograniczenia imigracji i Brexit powinien być szansą na skrojenie systemu najlepiej odpowiadającego lokalnym potrzebom, bez szkodzenie biznesowi i uniwersytetom. Trzymanie się obecnego kursu nie zadowoli nikogo. Migracja netto ustabilizuje się na poziomie 100 tys. rocznie, a przedsiębiorstwa i sektor publiczny nadal się będzie borykać z brakiem kwalifikowanych ludzi, co utrudni nawigacje na niepewnych brexitowych wodach.

 

Opracowanie: Marian Skwara, England.pl, 14.10.2016

 

 

 

 

Aktualności 

Orientacyjny kurs dla transakcji
powyżej 10 000 GBP

Do Polski5.2400 

Do W. Brytanii5.2790 

Negocjacje możliwe już
od 2000 GBP


Kontakt do Dealera