Przelewy do Polski 5.2600 0.00% 

Przelewy do Wielkiej Brytanii 5.3950 -0.07% 

Przelewy do Polski 5.2600 0.00% 

Przelewy do Wielkiej Brytanii 5.3950 -0.07% 

Premier May ogłosiła oficjalny początek Brexitu

Theresa May

Theresa May, po kilkumiesięcznym zwlekaniu z podaniem konkretnego terminu rozpoczęcia formalnych negocjacji z Unią Europejską, w końcu wyklarowała sytuację. Zgodnie z jej deklaracją, brytyjski rząd najpóźniej do końca marca 2017 roku, uruchomi procedurę wystąpienia z UE. W komentarzu do swojej decyzji zdecydowanie odrzuciła, wielokrotnie spekulowaną opcję, zignorowania wyniku referendum przez obóz rządzący. Wyjaśniła również, że powodem opóźnienia w podaniu daty rozpoczynającej ten proces, była wyłącznie konieczność odpowiedniego przygotowania się Londynu do przeprowadzenia planowanych działań.

Brexit – odwrotu już nie będzie

Na niedzielnej konferencji torysów, podczas swojego wystąpienia, brytyjska premier ogłosiła termin, w którym Zjednoczone Królestwo zapoczątkuje procedurę wynikającą z artykułu 50. Traktatu Lizbońskiego. Dla przypomnienia: wyżej wymieniona regulacja określa proces wystąpienia państwa zrzeszonego ze struktur zjednoczonej europy. Zainicjowanie tego działania należy tylko i wyłącznie do kraju członkowskiego opuszczającego Wspólnotę. Opierając się na tym zapisie, Wielka Brytania do tej pory opóźniała rozpoczęcie formalnych ustaleń dotyczących Brexitu i unikała podania konkretnego terminu, przeciwstawiając się tym samym Brukseli, której zależało na jak najszybszym zainaugurowaniu rozmów. Zgodnie z decyzją przewodniczącej Patii Konserwatywnej, przed końcem marca 2017 r., rząd ma wystosować oficjalną notyfikację do Rady Europy, informując o rozpoczęciu opuszczania struktur unijnych. Od tego momentu procesu nie będzie można już zatrzymać. Negocjacje mogą trwać maksymalnie dwa lata. Nawet jeżeli w tym czasie się nie zakończą, to po 24 miesiącach członkostwo i tak wygaśnie. Jedynym odstępstwem od tej reguły może być warunkowe przedłużenie rozmów, na które jednomyślnie musi zgodzi się Rada Europejska.

Wynik referendum jest „święty”

Theresa May rozwiała wszelkie prognozy i spekulacje, podające w wątpliwość wdrożenie w życie wyboru dokonanego przez większość głosujących w ostatnim referendum. Jasno zaznaczyła, że mimo iż zgodnie z brytyjską konstytucją, rząd nie jest zobligowany do realizacji woli narodu wyrażonej w takim rodzaju głosowania, to decyzja podjęta za pośrednictwem referendum będzie w pełni respektowana. Oznajmiła również, że postanowienie o rozpoczęciu negocjacji w sprawie Brexitu jest nieodwracalne i nie będzie poddawane głosowaniu w parlamencie, ponieważ wybór został już dokonany w czerwcu poprzez uprawnionych do oddania głosu obywateli Zjednoczonego Królestwa i nie ma potrzeby dodatkowego uwiarygodniania jej przez posłów. May poinformowała też, że nieformalne rozmowy dotyczące oddzielnych porozumień pomiędzy UK a poszczególnymi krajami Unii Europejskiej zostaną zapoczątkowane jeszcze przed wyżej wymienioną datą. Wyjaśniła zarazem, że jedynym powodem, dla którego termin inicjujący opuszczenie Wspólnoty Europejskiej został podany dopiero teraz, była potrzeba bardzo rzetelnego przygotowania się rządu do planowanych negocjacji.

Unieważnianie wybranych przepisów Unii Europejskiej

Szefowa Rady Ministrów oznajmiła, że w przyszłorocznej mowie tronowej, czyli corocznym wystąpieniu królowej, prezentującym założenia rządu na kolejny rok, zapowiedziana zostanie tzw. "Wielka Ustawa Uchylająca", która unieważni zapisy ustawy o Wspólnotach Europejskich z 1972 roku. To właśnie na podstawie tego aktu prawnego Wielka Brytania funkcjonowała do tej pory w strukturach UE. Ustawa uchylająca ma wejść w życie w momencie zakończenia negocjacji z Brukselą. Wszystkie obowiązujące do tej chwili w UK prawa Unii Europejskiej staną się automatycznie prawami Zjednoczonego Królestwa, po czym, brytyjski parlament podejmie decyzje, które z nich mogą zostać zaakceptowane w obecnym brzemieniu, które mają zostać zmienione oraz które zostaną całkowicie uchylone.

Zdecydowane stanowisko May zaskoczyło wielu komentatorów dosyć radykalnym tonem. Premier w swoim wystąpieniu nie szczędziła wypowiedzi krytykujących mechanizmy europejskie. Jasno zaznaczyła, że po ostatecznym wystąpieniu z UE Wielka Brytania stanie się ponownie w pełni niepodległym i suwerennym krajem, dzięki czemu nie będzie już częścią struktur, w których międzynarodowe instytucje mają prawo zmieniać decyzje narodowych parlamentów i sądów. Podkreśliła również, że w ten sposób jej kraj odzyska także pełną władzę nad wieloma kwestiami, m.in. regulacjami dotyczącymi żywności, kontrolą nad własnymi granicami oraz zagadnieniami migracyjnymi.

 

Opracowanie: Kajetan Soliński, England.pl, 07.10.2016

 

 

 

 

Aktualności 

Orientacyjny kurs dla transakcji
powyżej 10 000 GBP

Do Polski5.2900 

Do W. Brytanii5.3290 

Negocjacje możliwe już
od 2000 GBP


Kontakt do Dealera