Przelewy do Polski 5.2000 0.00% 

Przelewy do Wielkiej Brytanii 5.3450 0.38% 

Przelewy do Polski 5.2000 0.00% 

Przelewy do Wielkiej Brytanii 5.3450 0.38% 

965 Polaków w angielskich i walijskich więzieniach - to dużo czy mało?

W mediach zarówno brytyjskich, a za nimi i w polskich, dość często można natknąć się na informację, że Polacy znajdują się na czele listy skazanych za przestępstwa kryminalne. Przedstawia się te liczby najczęściej po to, aby wykazać, że wśród wszystkich imigrantów właśnie Polacy wyróżniają się szczególną skłonnością do przestępstw pospolitych. Jest to oczywistą nieprawdą. Także w tej dziedzinie Polacy wcale nie są żadnymi chojrakami, ale – podobnie jak w statystyce medalowej w Rio – lokują się daleko poza czołówką, w tym wyprzedzają ich także sami Brytyjczycy.

Można się specjalnie nie dziwić jeśli o szczególnych predyspozycjach Polaków do łamania prawa czytamy w tabloidach, jak np. w Daily Mail, który krzyczy tytułem „Polska na czele ligi obcokrajowców w przeludnionych brytyjskich więzieniach” i podaje nazwiska oraz pokazuje wizerunki kilkoro niedawno skazanych Polaków za szczególnie odrażające przestępstwa. Bezrefleksyjne powtarzanie o Polakach, jako największej grupie skazanych obcokrajowców, spotkać można i w poważniejszych gazetach.

Informacje o Polakach skazanych w UK bezkrytycznie powielane w samej Polsce

Bardziej zaskakujące jest to, że te informacje są bezkrytycznie powielane w samej Polsce, najczęściej na użytek wewnętrznych polemik. Można się z tym spotkać nie tylko w naszych tabloidach i usłyszeć powtarzane przez dziennikarzy w popularnych programach radiowych i telewizyjnych, ale i usłyszeć z ust ludzi, od których z racji wykształcenia, naukowych tytułów i zajmowanych pozycji należałoby się spodziewać, że wiedzą o czym mówią, np. ludzie wypowiadający się w Gazecie Wyborczej.

Cała rzecz jest nietrudna do wyjaśnienia, ponieważ dysponujemy świeżymi i wiarygodnymi statystykami zawartymi w dokumencie o nazwie Prison Population Statistics opublikowanym w lipcu br. przez organ brytyjskiego Parlamentu, konkretnie Bibliotekę Izby Gmin. Na stronie 12 jest tam tabela pokazującą rozkład liczbowy obcych obywateli w zakładach karnych Anglii i Walii w marcu 2016. Po uzupełnieniu tej tabeli i o liczby dotyczące obywateli brytyjskich otrzymujemy następujące zestawienie.

 

Kraj pochodzenia osadzonych (obywatelstwo)

Liczba osadzonych w Anglii i Walii

Odsetek wśród wszystkich cudzoziemców

(%)

1

Wielka Brytania

75152

88 (odsetek wszystkich osadzonych)

2

Polska

965

9,7

3

Republika Irlandii

762

7,6

4

Rumunia

702

7

5

Jamajka

532

5,3

6

Albania

492

4,9

7

Litwa

452

4,5

8

Pakistan

424

4,3

9

Somalia

381

3,8

10

Indie

373

3,7

11

Nigeria

368

3,7

Widzimy, że faktycznie Polacy stanowią największą grupą wśród całej populacji cudzoziemców korzystających z bezpłatnych pobytów w strzeżonych pensjonatach Her Majesty. Jednakże trzeba być ociężałym umysłowo, albo kierować się złą wolą, aby na tej podstawie wysnuć wniosek, że Polacy stanowią szczególnie kryminogenną nację w UK.

Umiejętność odróżniania liczb bezwzględnych od względnych nie jest zbyt trudna do opanowania, uczą tego już w szkole podstawowej.

Ilu Polaków mieszka w Anglii i Walii, a ilu Albańczyków? Polaków, według brytyjskiego GUS-u (ONS) w 2015 r. było około 800 tys., a Albańczyków około 40 tys. To znaczy, że relacja wynosi od 1 do około 20, natomiast w liczbie osadzonych 1 do około 2. Gdyby więc wśród Polaków przestępczość była na takim samym poziomie, co wśród Albańczyków, to w więzieniach by ich siedziało 10 razy więcej niż obecnie. Ze względu na różną liczebność imigranckich populacji w UK najlepszą miarą poziomu przestępczości jest obliczenie liczby osadzonych na dziesięć tysięcy osób danej populacji.

Liczba osadzonych na dziesięć tysięcy osób danej populacji w UK

Takie przeliczenie można dokonać jedynie z dużym przybliżeniem ze względu na brak precyzyjnych danych co do liczebności imigrantów z poszczególnych krajów; szczególnie jeśli chodzi o mniejsze populacje. Jeśli zaś chodzi o imigrantów z krajów Commonwealthu – Indii, Pakistanu, Jamajki - to w tych środowiskach trudno odróżnić już zakorzenionych, posiadających brytyjskie obywatelstwo, od świeższych emigrantów. Do tego wielu z nich ma podwójne obywatelstwo. Jednakże ze względu na duże różnice w liczebności tych populacji obliczone współczynniki nie fałszują zbytnio rzeczywistych relacji. Porównując więc liczbę osadzonych z liczebnością całej imigranckiej populacji (plus dane dotyczące obywateli UK) i porządkując listę od najwyższego współczynnika osadzonych na 10 tys. osób, otrzymujemy następujące zestawienie dla Anglii i Walii.

 

Kraj pochodzenia osadzonych (obywatelstwo)

Liczebność populacji w Anglii i Walii w przybliżeniu

(w tys.)

Liczba osadzonych na 10 tys. osób

1

Albania

40

123

2

Jamajka

30

106

3

Litwa

100

45

4

Rumunia

200

35

5

Somalia

110

35

6

Republika Irlandii

350

21

7

Nigeria

220

18

8

Wielka Brytania

53000

14

9

Polska

800

12

10

Pakistan

500

8

11

Indie

700

5

Jak widać Polakom trudno się równać nie tylko z Jamajczykami i Albańczykami, ale nawet z obywatelami tych krajów, które weszły później do Unii Europejskiej niż Polska, jak Rumunia, a więc którzy mieli mniej czasu od Polaków, aby sobie zasłużyć na wyroki brytyjskich sądów. Odsetek polskich „gości państwa” („guests of the State”) odpowiada prawie dokładnie odsetkowi Polaków wśród ogółu imigrantów, a więc pod względem kryminalnym Polacy niczym się nie wyróżniają, ani na plus, ani na minus. Natomiast godne podkreślenia jest, że:

Polscy wypadają korzystniej, jako populacja mniej kryminogenna, w porównaniu z samymi Brytyjczykami

Powielanie całkowicie fałszywych mitów jest powszechne. Przyczyny są wielorakie. Tutaj głównym źródłem jest chyba to, że Polaków jest najwięcej. Siewcy mitów chyba specjalnie zacierają różnicę między liczbami bezwzględnymi i względnymi. Jeśli chodzi o media, to wiadomo od początku ich istnienia, że wydawcy nie płacą dziennikarzom za pisanie prawdy, ale za przyciąganie uwagi czytelników. Sama prawda słabo się sprzedaje. Bywa nieciekawa, albo trudna do ustalenia, albo niejednoznaczna. Dlatego prawdę się przerabia, koloryzuje i upraszcza, tak aby była bardziej atrakcyjna.

Ze względu na swoją liczebność na wyspach Polacy najlepiej się nadają na kozłów ofiarnych, na których można zwalać winę za wszelkie wewnętrzne napięcia i trudności. Część prasy nie ma pod tym względem skrupułów. Na Brytyjczyków nie mamy raczej wpływu, ale ubolewać należy, że w samej Polsce nawet poważni ludzie powielają bezmyślnie treści zaczerpnięte z tytułów brytyjskich tabloidów i nie słychać, aby ktoś to próbował prostować. Przydałoby się w Polsce coś takiego, jak cotygodniowa audycja More or Less nadawana od 15 lat przez stację BBC Radio Four, której autor, Andrew Dilnot, na bieżąco demaskuje pojawiające się w mediach statystyczne niedorzeczności i manipulacje.

 

Opracowanie: Marian Skwara, England.pl, 20.09.2016

 

 

 

 

Aktualności 

Orientacyjny kurs dla transakcji
powyżej 10 000 GBP

Do Polski5.2500 

Do W. Brytanii5.2990 

Negocjacje możliwe już
od 2000 GBP


Kontakt do Dealera