Przelewy do Polski 5.2600 0.00% 

Przelewy do Wielkiej Brytanii 5.3950 -0.07% 

Przelewy do Polski 5.2600 0.00% 

Przelewy do Wielkiej Brytanii 5.3950 -0.07% 

Wielkiej Brytanii grozi niż demograficzny po Brexicie?

Według badań z 2013 roku, dotyczących przyrostu ludności w Unii Europejskiej, krajem który ma najprężniejszą demografię jest właśnie Wielka Brytania. Jest to zjawisko tym bardziej znamienne, ze względu na fakt, że większość krajów członkowskich Wspólnoty boryka się już od dłuższego czasu z poważnymi problemami wynikającymi ze zbyt małej ilości narodzin i coraz bardziej starzejącego się społeczeństwa.

Zjednoczone Królestwo, mimo że obecnie jest podawane jako przykład skutecznej polityki demograficznej, w wyniku Brexitu może bardzo szybko stracić tę pozycję i doświadczyć znacznie głębszych i bardziej gwałtownych kłopotów związanych z tą kwestią niż pozostałe kraje UE.

Demograficzne problemy Europy i świata

Liczba urodzeń w Europie, kolejną już dekadę, sukcesywnie spada. Wspólny bilans za miniony rok daje wynik na minusie: urodziło się 5 mln 100 tys. osób a zmarło 5 mln 200 tys. Jako remedium, mające ratować sytuację, używane jest m.in. narzędzie polityki migracyjnej, w wyniku czego saldo migracji w powyższym okresie było dodatnie i wyniosło prawie 1 mln 900 tys. osób. Aczkolwiek zaakcentować należy fakt, że ta metoda w pewnym stopniu prowadzi także do wymiany etnicznej, gdzie w części państw tzw. zastępowalność pokoleń dokonuje się w istotnym stopniu w połączeniu z ilościową i tym samym kulturową dominacją potomków imigrantów nad autochtonami.

Wiele krajów europejskich, a wśród nich także Polska, wykazuje od lat ujemny przyrost naturalny. Nad Wisłą aktualny współczynnik dzietności wynosi -0,05, a mimo tego, że jest to bardzo zły rezultat, to szereg państw boryka się z jeszcze głębszym niżem demograficznym. W rankingu za nami plasują się m.in.: Niemcy, Włochy, Portugalia, Chorwacja i Mołdawia. Przy czym zaznaczyć należy, że z danych opublikowanych w 2015 roku (badania firmy BDO oraz Hamburskiego Instytutu Gospodarki Światowej) wynika, że najbardziej dramatyczna pod tym względem jest sytuacja u naszego zachodniego sąsiada. Ojczyzna Goethego zajęła ostatnie miejsce, nie tylko na naszym kontynencie, ale także na całym świecie, prześcigając Japonię, która do tej pory była na końcu tego zestawienia. Dla porównania: w Niemczech w ciągu ostatnich pięciu lat odnotowano zaledwie 8,3 urodzeń na 1000 mieszkańców, we Włoszech było to 8,9/1000, w UK 12,7/1000 a w Nigrze, będącym na czele listy, 50/1000.

Dobre wyniki Wielkiej Brytanii i znaczący wkład Polek

Natomiast na tle pozostałych państw starego kontynentu Londyn osiąga bardzo dobry rezultat. Ostatnie badania prowadzone w Zjednoczonym Królestwie wskazują na współczynnik narodzin na poziomie 1,9, co oznacza, że jest to liczba prawie dwukrotnie przewyższająca ilość zgonów i tym samym dająca czołową pozycję wśród wszystkich członków UE. Jednym z głównych powodów tego zjawiska jest intensywny napływ imigrantów z najmłodszych krajów członkowskich Unii na przestrzeni minionej dekady. Zdecydowanie największa liczba osób przyjechała z Polski, następnie kolejno z: Czech, Słowacji, Litwy, Łotwy, Węgier i Rumunii. To właśnie ci nowi mieszkańcy Wysp przyczynili się do tak dobrych wyników demograficznych poprzez dużą ilość nowych narodzin. Dla przykładu: współczynnik dzietności Polek w UK wyniósł 2,3 (przewyższając znacznie wynik Brytyjek), plasując się również niewspółmiernie wyżej niż w Polsce, gdzie wynosi 1,3. Jest to poziom porównywalny z mieszkającymi w Zjednoczonym Królestwie Hinduskami i Pakistankami, które do tej pory były główną grupą znacznie podnoszącą brytyjskie statystyki. Podobne zjawisko występuje również wśród Słowaczek, Litwinek i Rumunek, z tym że skala udziału w całościowym wyniku jest znacznie mniejsza ze względu na nieporównywalnie niższą ilość imigrantów z tych krajów.

Niebezpieczne widmo Brexitu

Zgodnie z dotychczasowymi postulatami, jeżeli dojdzie do Brexitu, to jedną z istotniejszych kwestii podlegającej diametralnej zmianie ma być sprawa imigracji. Wg zapewnień, poprzedzających czerwcowe referendum, modyfikacji i ograniczeniu miałyby podlegać m.in. takie aspekty jak: napływ nowych imigrantów, prawo stałego pobytu tych już mieszkających w UK, przysługiwanie zasiłków socjalnych (benefits) dla cudzoziemców i ich dzieci, oraz dostęp do pracy dla nowoprzybyłych. Zmniejszenie bądź odebranie części powyższych praw bez wątpienia bardzo negatywnie przełoży się nie tylko na wysokość współczynnika demograficznego wynikającego z ciągłego, znacznego napływu nowych ludzi, ale także pogorszy wyniki tych już przebywających w UK. Z dotychczasowych badań wynika, że istotnymi bodźcami stymulującymi wysoką ilość narodzin wśród imigrantów były właśnie: atrakcyjny państwowy system pomocy finansowej dla rodzin oraz swobodny dostęp do rynku pracy i stabilność zatrudnienia. Jeżeli w wyniku formalnych ustaleń, towarzyszących Brexitowi, dojdzie do wdrożenia takich niekorzystnych rozwiązań, to Wielka Brytania prawdopodobnie bardzo szybko spadnie z pozycji europejskiego lidera w kwestii przyrostu naturalnego. Co więcej, problemy natury ekonomiczno-gospodarczej, które zwłaszcza w początkowym okresie po odłączeniu od Unii Europejskiej, przypuszczalnie dadzą się nad Tamizą we znaki, mogą okazać się błahostką w porównania do bomby z opóźnionym zapłonem, jakim będzie późniejszy, wieloletni negatywny wpływ powstałego przez to niżu demograficznego.

 

Opracowanie: Kajetan Soliński, England.pl, 05.09.2016

 

 

 

 

Aktualności 

Orientacyjny kurs dla transakcji
powyżej 10 000 GBP

Do Polski5.2900 

Do W. Brytanii5.3290 

Negocjacje możliwe już
od 2000 GBP


Kontakt do Dealera