Przelewy do Polski 5.2000 0.00% 

Przelewy do Wielkiej Brytanii 5.3450 0.38% 

Przelewy do Polski 5.2000 0.00% 

Przelewy do Wielkiej Brytanii 5.3450 0.38% 

Szkocja wobec Brexitu

Nicola Sturgeon

Niemal natychmiast po ogłoszeniu wyniku referendum, szkocka premier Nicola Sturgeon, zdecydowanie oświadczyła, że jest przeciwko wyjściu z UE, a jej rząd dołoży wszelkich starań, aby znaleźć rozwiązanie pozwalające na pozostanie jej kraju we Wspólnocie Europejskiej. Obecnie, po upłynięciu blisko miesiąca od daty głosowania i wykluczeniu, również rozważanej, możliwości zablokowania Brexitu przez parlament w Edynburgu, najbardziej realna wydaje się perspektywa kolejnego głosowania w sprawie odłączenia Szkocji od Zjednoczonego Królestwa.

Szkocja chce pozostać w Unii

Stanowisko Sturgeon jest bardzo jednoznaczne: konsekwencje wystąpienia ze struktur Unii będą bardzo szkodliwe i odczuwalne dla całej brytyjskiej gospodarki. Jej celem jest wyłączenie z tego procesu Szkocji, która, zanim dojdzie do faktycznego zerwania obecnych więzi między Londynem a Brukselą, ma stać się samodzielnie nowym państwem członkowskim Wspólnoty. Oczywiście przed rozpoczęciem odrębnych negocjacji na linii Edynburg – UE, Szkocja musi uzyskać pełną niezależność od brytyjskiej korony. Rozwiązaniem prowadzącym do tego celu jest rozpisanie kolejnego referendum w sprawie niepodległości. Mimo że data nie została jeszcze określona, wg zapewnień szefowej rządu, zostanie ono przeprowadzone niezwłocznie po wyklarowaniu się kierunku działań politycznych pomiędzy UK a Zjednoczoną Europą. Wówczas, w oparciu o bieżące rozstrzygnięcia, będzie można przeprowadzić niezależne, wewnętrzne negocjacje z władzami w Londynie.

Poparcie dla idei niepodległości

We wrześniu 2014 roku Szkoci większością 55,3% odrzucili opcję odłączenie się od Zjednoczonego Królestwa. Aczkolwiek wówczas, dla wielu głosujących właśnie za tym rozwiązaniem, istotnym argumentem była przede wszystkim chęć pozostania w Unii Europejskiej.  Obecnie Nicola Surgeon, deklarując ponowne rozpisanie referendum, jasno zaznaczyła: „Kontekst i otoczenie radykalnie się zmieniły. Zjednoczone Królestwo, w którym Szkocja w 2014 roku zgodziła się pozostać, już nie istnieje.”  Jej słowa mają potwierdzenie również w wynikach ostatnich sondaży.  Wg londyńskiego "Sunday Times" w związku z przegłosowaniem Brexitu, niepodległość Szkocji popiera już ponad 52% ankietowanych. Natomiast w badaniu, przeprowadzonym na zlecenie szkockiej gazety "Sunday Post", zwolenników odłączenia jest jeszcze więcej, bo aż 59%. Geneza tak radykalnej zmiany nastrojów Szkotów jest bardzo prosta. W całej Wielkiej Brytanii 51,9% wyborców opowiedziało się za Brexitem, natomiast 48,1% było przeciwko. Tymczasem oddzielne podliczenie wyników dla Szkocji wskazuje, że aż 62% mieszkających tu obywateli było przeciwnych wystąpieniu ze Wspólnoty.

Apel szkockiego rządu do imigrantów

Premier Sturgeon opublikowała list adresowany do imigrantów z Unii Europejskiej, mieszkających w Szkocji, w którym zdecydowanie odcina się od, niejednokrotnie napędzających kampanię „Leave”, ksenofobicznych postulatów. W swoim oświadczeniu zapewnia obywateli innych krajów, że ich obecność tutaj jest bardzo mile widziana, a wkład wnoszony przez nich do rozwoju ekonomii, społeczeństwa i kultury jest doceniany przez Edynburg. Przy tej okazji podkreśliła, że większość Szkotów głosowała za pozostaniem w strukturach UE, tym samym opowiadając się za otwartym społeczeństwem, swobodą przemieszczania się i wolnym handlem. Poinformowała również, że jej rząd dołoży wszelkich starań, aby zabezpieczyć pozycję Szkocji w Europie, a co za tym idzie, również interesy żyjących tutaj ponad 173 tys. obywateli Unii. Zakomunikowała, że w osobnym liście adresowanym jeszcze do premiera Davida Camerona i jego, wówczas potencjalnych następców, wezwała brytyjski rząd do zagwarantowania obywatelom UE praw dotyczących swobodnego życia w Szkocji po Brexicie. Rozmowa na ten temat miała już także miejsce pomiędzy Sturgon aTheresą May – nową szefową brytyjskiego rządu, podczas jej wizyty w Edynburgu 15 lipca. Szkocka premier po spotkaniu poinformowała, że Londyn jest przychylny inicjatywom, które szkocki rząd będzie podejmował dla zapewnienia Szkocji jak najkorzystniejszych relacji z Unią Europejską.

Odłączenie Szkocji czy rozpad Zjednoczonego Królestwa?

Separatystyczne deklaracje płynące z Edynburga, mimo że, niewątpliwie nie są dobrymi nowinami dla Londynu, to nie oznaczają jeszcze katastrofy.  Ich realizacja, o ile do niej dojdzie, prawdopodobnie przyłożyłaby się do pogorszenia sytuacji brytyjskiej ekonomii, nadwątlonej już nieco wynikami ostatniego głosowania, ale niezależnie od tego, nie doprowadziłaby jednak do utraty status quo Zjednoczonego Królestwa. Natomiast głosy, podobne do tych słyszanych w Szkocji, zaczynają odzywać się również w Irlandii Północnej. Wice szef lokalnego rządu Ulsteru, Martin McGuinness, oświadczył, że w związku z wynikami głosowania w sprawie Brexitu, oczekuje od Londynu ponownego rozpisania referendum w sprawie granic (Border poll), w którym mieszkańcy Irlandii Płn. zdecydują czy pozostać w UK, czy też połączyć się z Republiką Irlandii. Gdyby zarówno ta inicjatywa, jak i zapowiadane działania Szkocji, zakończyły się powodzeniem, prawdopodobnie oznaczałoby to koniec istnienia Zjednoczonego Królestwa.

 

Opracowanie: Małgorzata Solińska, England.pl, 19.07.2016

 

 

 

 

Aktualności 

Orientacyjny kurs dla transakcji
powyżej 10 000 GBP

Do Polski5.2500 

Do W. Brytanii5.2990 

Negocjacje możliwe już
od 2000 GBP


Kontakt do Dealera