Przelewy do Polski 5.2600 0.00% 

Przelewy do Wielkiej Brytanii 5.3950 -0.07% 

Przelewy do Polski 5.2600 0.00% 

Przelewy do Wielkiej Brytanii 5.3950 -0.07% 

Historyczne wybory burmistrza Londynu

Kandydat Partii Pracy Sadiq Khan
nowym burmistrzem Londynu

Ostatnie wybory burmistrza Londynu były ciekawe pod wieloma aspektami. Dwaj główni kandydaci byli jakby modelowymi reprezentantami tych nurtów brytyjskiej historii, które ukształtowały i nadal kształtują ten kraj. Po drugie, szef administracji miasta o ludności blisko dwukrotnie większej od Irlandii, które ponadto jest uważana za stolicę światowych finansów, a sam zarządza budżetem 12 miliardów funtów, ma swój ciężar gatunkowy.

W wyborczym finale zmierzyli się kandydaci z biegunowo odmiennych światów. Wystawiony przez Partię Pracy Sadiq Khan (ur.1970), w swej życiowej karierze startował, można rzec, z samego dna. Syn imigrantów z Pakistanu, ojciec utrzymywał rodzinę jako kierowca autobusu, a matka dorabiała jako krawcowa. Sadiq był piątym z ośmiorga dzieci, a cała 10-osobowa rodzina musiała się pomieścić w liczącym tylko trzy sypialnie komunalnym mieszkaniu w dzielnicy Earlsfield. Aby móc kształcić się, Sadiq od najwcześniejszych lat pracował dorywczo, w czasie wakacji nawet na budowie.

Start z samego dołu

Obecny burmistrz brytyjskiej metropolii kształcił się w zwykłych państwowych szkołach, a dyplom prawnika zdobył w mało prestiżowym University of North London. Członkiem Lobour Party został w wieku 15 lat, a polityczną karierę zaczął w 1994 r. od członka rady (councillor) dzielnicy Tooting, z której później, w 2005 r. dzielnicy zdobył miejsce w Parlamencie. W 2008 r. Sadiq Khan wszedł do struktury rządu Gordona Browna, najpierw jako minister do spraw lokalnych samorządów, a potem jako minister transportu, aż do utraty władzy przez labourzystów w 2010 r.

Ożeniony z koleżanką po fachu Saadiyą Ahmed, o również pakistańskich korzeniach i także córką kierowcy autobusu, z którą ma dwie nastoletnie córki.

Ćwierć miliarda w spadku

Wystawiony przez Partię Konserwatywną Zac (Zacharias) Goldsmith (ur. 1975) to syn miliardera Jamesa Goldsmitha, po którym miał odziedziczyć w 1997 r. około 250 milionów funtów. James Goldsmith był niezwykle barwną postacią, który dorobił się na ryzykownych operacjach finansowych. Zaczął od tego, że w 1949 r. jako 16-latek rzucił szkołę (Eton) po wygraniu 8 tysięcy funtów (równowartość obecnych 257 tys.) na wyścigach konnych. Zac jest jego synem z trzeciego małżeństwa i jest tu pewne podobieństwo w Sadiqiem Khanem. Zac również ma siedmioro rodzeństwa, z tym że czworo z nich ma inne matki. Jego matka była celebrytka Lady Annabel Birley (nazwisko po pierwszym mężu), nadająca ton w życiu brytyjskiego high life'u.

Krzyżówka z Rothschildami

Sam Zac ma już drugą żonę i czworo dzieci, w tym troje z pierwszą. Obecnie jest żonaty z Alice Mirandą Rothschild, córką Amschela Rothschilda. Można by powiedzieć, że w żyłach jego ostatniej córki płynie nie krew, a płynne bankierskie złoto. Mało, że sam Zac wywodzi z żydowsko-niemieckiego bankierskiego rodu Goldschmidtów (jego pradziadek Adolphe Benedict Goldschmidt przybył do Londynu w 1895 r.), to jeszcze ożenił się z potomkinią drugiego, jeszcze bardziej sławnego bankierskiego rodu, również żydowsko-niemieckiego pochodzenia.

Aby było jeszcze ciekawiej, jego brat Ben Goldsmith ożenił się z siostrą jego żony, Kate Rothschild, a jego siostra Jemima nosi teraz nazwisko Khan, ponieważ wyszła za słynnego pakistańskiego zawodnika krykieta, a obecnie polityka Imrana Khana. Nota bene, 90 tysięcy Brytyjczyków nosi to azjatyckie nazwisko. Na polski to można przetłumaczyć jako Król.

Zac Goldsmith nie zdobył wyższego wykształcenia (z Eton został wyrzucony po znalezieniu narkotyków w jego pokoju), ale nie przeszkodziło mu to w karierze, najpierw dziennikarza i wydawcy, a potem politycznej z ramienia Partii Konserwatywnej. W 2010 r. został wybranym członkiem Parlamentu z okręgu Richmond Park (dzielnica Londynu), a w wyborach w 2015 r. umocnił swoją pozycję w tym okręgu.

Self made man przeciw play boyowi

Porównując sylwetki Sadiqa Khana i Zaca Goldsmitha trudno byłoby znaleźć bardziej odmienne środowiska i życiowe drogi. Ten pierwszy to typowy self made man, który dzięki uporowi i ciężkiej pracy, zdołał dotrzeć w okolice szczytów politycznej władzy. A jeśli chodzi o styl życia, to wyznaje tradycyjne, konserwatywne wartości w sprawach rodziny, małżeństwa, życia osobistego. Jest wreszcie przedstawicielem nowej grupy etnicznej, która dopiero od kilku dekad zapuszcza korzenie na wyspach.

Ten drugi pochodzi z rodu, który był uprzywilejowany już od wielu pokoleń wstecz, sam nigdy nie musiał się martwić o sprawy materialne, a jeśli chodzi o politykę, to już jego dwaj dziadkowie byli członkami brytyjskiego Parlamentu, a ojciec Parlamentu Europejskiego. To środowisko było w centrum rewolucji przemysłowej w 19 wieku, ono uczyniło londyńskie City światowym centrum. Obyczajowo środowisko Zac Goldsmitha można scharakteryzować wyrażeniami w rodzaju high life, wyższe sfery, milionerzy, gwiazdy, Vanity Fair, obyczajowa swoboda, celebryci itp.

Głosowanie na dwa głosy

Sadiq Khan pokonał Zaca Goldsmitha dużą różnicą, w procentach to 56,9 do 43,1. Należy wyjaśnić, że taki wynik był „w drugiej turze”. Jednakże wyborcy nie głosowali dwa razy. „Druga tura” była tylko w liczeniu. Wynika to z zastosowanego tu systemu wyborczego – zupełnie odmiennego od wyborów parlamentarnych - który po angielsku nazywa się supplementary vote system, który polega na tym, że wyborcy mogą głosować na dwu kandydatów wskazując przy tym, którego kandydata preferują jako „pierwszy wybór”. Komisje wyborcze najpierw liczą głosy „pierwszego wyboru”, jakie padły na wszystkich kandydatów i jeśli żaden z nich nie uzyskał 50% wszystkich głosów, wtedy jest druga tura liczenia, kiedy się liczy wszystkie głosy, pierwszego i drugiego wyboru, na dwu czołowych kandydatów.

Zwycięstwo Khana wzmacnia zwolenników pozostania Wielkiej Brytanii w Unii Brytyjskiej, ponieważ podziela on oficjalne stanowisko swej partii. Zac Goldsmith należy od dawna do eurosceptyków i wypowiadał się za Brexitem.

Muzułmanie awansują

W komentarzach, zwłaszcza zagranicznych, podnosi się przede wszystkim wyznanie nowego burmistrza. Jednakże z brytyjskiego punktu widzenia jest to na drugim planie, na pierwszym jest partia polityczna. W Izbie Gmina zasiada obecnie 13 posłów, którzy deklarowali muzułmańskie wyznanie, a raczej należałoby powiedzieć 12 posłanek i jeden poseł. Muzułmanie już od co najmniej dwu dekad bywają burmistrzami dużych miast, np. Birmingham już trzykrotnie. Podobnie w Leicester, Bradford i niektórych dzielnicach Londynu. W labourzystowski rządzie Sadiq Khan był już drugim muzułmaninem.

Ostatnie wybory burmistrza brytyjskiej metropolii dobrze ilustrują brytyjską, godną pozazdroszczenia, zdolność do ewolucyjnej adaptacji do cywilizacyjnych przemian. Tak krańcowo odmienne środowiska, jak Goldsmitha i Khana, potrafią w ustalonych, konstytucyjnych ramach rywalizować o władzę polityczną, bez gwałtownych napięć, nie mówiąc o rewolucyjnym radykalizmie, przelewaniu krwi, prześladowaniach itp. W większości krajów świata to się nie udaje.

 

Opracowanie: Marian Skwara, England.pl, 09.05.2016

 

 

 

 

Aktualności 

Orientacyjny kurs dla transakcji
powyżej 10 000 GBP

Do Polski5.2900 

Do W. Brytanii5.3290 

Negocjacje możliwe już
od 2000 GBP


Kontakt do Dealera