Przelewy do Polski 5.2600 0.00% 

Przelewy do Wielkiej Brytanii 5.3950 -0.07% 

Przelewy do Polski 5.2600 0.00% 

Przelewy do Wielkiej Brytanii 5.3950 -0.07% 

Referendum unijne – kto za wyjściem, kto przeciw

Jak dotąd przeprowadzane w Wielkiej Brytanii sondaże opinii publicznej nie wykazują zbyt dużej przewagi jednej, czy drugiej opcji. Według serii badań przeprowadzanych od września ubiegłego roku przez agencję YouGov na zlecenie dziennika The Times na populacji 22 tysięcy osób, to po wyłączeniu niezdecydowanych za pozostaniem w Unii Europejskiej opowiedziało się 51% ankietowanych, a 49% przeciw. Dużo większe zróżnicowanie przebiega wewnątrz poszczególnych kategorii uprawnionych do głosowania. Główne podziały zależne są od wieku i wykształcenia. W badaniach YouGov pytano także ankietowane osoby jakie gazety czytają; a to ze względu na opiniotwórcze znaczenie prasy.

Z obrazu, jaki się wyłonił widać, że jednym z największych wyzwań dla pro-europejskiego obozu będzie przyciągnięcie do lokali wyborczych osób poniżej trzydziestego roku życia. Są oni w większej części za członkostwem w Unii, ale jednocześnie tradycyjnie są najmniej skłonni do wzięcia udziału w głosowaniu. Natomiast obóz „wyjścia” będzie musiał pracować na rzecz zwiększenia frekwencji wyborców z ludzi o niższych kwalifikacjach nazywanych tradycyjnie „klasą robotniczą” (working class), którzy są raczej antyeuropejscy. Obie strony zaś muszą walczyć o wyborców Partii Konserwatywnej, którzy są obecnie podzieleni 55 do 45% dla opuszczenia Unii. Zwolennicy żadnej innej partii nie są aż tak równo podzieleni.

Inne badania YouGov - jeszcze przed szczytem przywódców europejskich - pokazały, że wielu eurosceptyków z Partii Konserwatywnej jest gotowych przejść do przeciwnego obozu jeśli Dawid Cameron wywalczy odpowiednie porozumienie. W analizie sporządzonej w styczniu pisano, że jeśli Cameron pozyska Borisa Johnsona dla zmiany stanowiska, to jest prawdopodobne zbudowanie większości za pozostaniem w EU. Jeśli to się nie uda, to wynik referendum jest mniej pewny. Dziś już wiemy, że burmistrz Londynu opowiedział się oficjalnie za Brexitem, co dla Camerona było ciężkim ciosem.

Partie

Nie jest niespodzianką, że większość tych, którzy głosowali na Brytyjską Partię Niepodległości (UKIP) Nigela Farage'a w czasie ostatnich wyborów parlamentarnych, jest zdecydowanie przeciwna Unii, a natomiast większość wyborców Partii Pracy, Liberalnych Demokratów, Zielonych oraz Szkockiej Partii Narodowej wprost przeciwnie. Jednakże okazało się, że aż 28% wyborców UKIP – a więc więcej niż jeden milion osób – powiedziało, że będą głosować za pozostaniem w Unii. Znaczy to, że w ostatnich wyborach na UKIP głosowali także ludzie mający inne porachunki z władzą, a nie związane bezpośrednio z członkostwem w Unii.

Poglądy są bardzo zróżnicowane jeśli chodzi o wiek. Głosujący poniżej trzydziestego roku życia za kontynuacją członkostwa w stosunku 2 do 1. Poparcie spada do 58 % w grupie trzydziestolatków i do 52% w grupie czterdziestolatków. Ci powyżej pięćdziesiątki są już w relacji 52 do 48% za Brexitem, a powyżej sześćdziesiątki w relacji 56 do 44%.

Wiek

Jest to dobra wiadomość dla zwolenników wyjścia, ponieważ im starszy elektorat, tym chętniej chodzi głosować. Z drugiej strony wysoka frekwencja wyborcza charakteryzuje także ludzi z wyższym wykształceniem, którzy są mocno proeuropejscy. Odwrotnie jest z ludźmi o niskich kwalifikacjach, którzy bardziej są skłonni do pozostania w domu.

Duże podziały dotyczą czytelników gazet. Więcej niż 70% czytelników dzienników The Guardian i The Independent, a więc gazet o wysokim poziomie intelektualnym i liberalnej orientacji, zamierza głosować za pozostaniem. W bardziej konserwatywnym The Times także przeważają zwolennicy pozostania, ale już w mniejszym stopniu – 62%,. Na drugim końcu skali, wśród czytelników tabloidów - Express, Daily Mail, Sun - przeważają zwolennicy Brexitu 66 do 34%. Te dwie ostatnie mają największy nakład.

Gazety

Żadna gazeta nie zadeklarowała się jeszcze, jeśli w ogóle to zrobi, po której będzie stronie w kampanii referendalnej. Jeśli to zrobią, to jeszcze nie wiadomo, czy redakcje, a raczej wydawcy, zdecydują się wziąć stronę większości swych czytelników, czy raczej będą starać się przekonać większość do zmiany stanowiska. Dotyczy to głównie tabloidów. Jeśli te pójdą za większością, to prasa „z wyższej półki”, ale o mniejszym zasięgu, będzie prowadzić kampanię za pozostaniem w Unii, a wielkonakładowe tabloidy za wyjściem.

Pod jednym względem unijne referendum będzie się różnić od szkockiego referendum niepodległościowego. Tam była dość duża różnica między płciami, większość mężczyzna była za rozwodem z Anglią, a większość kobiet przeciw. W sondażach przed unijnym referendum nie widać żadnej różnicy między kobietami i mężczyznami.

Podobnie jak to było w referendum w 1975 r. nie widać specjalnych różnić między regionami Zjednoczonego Królestwa, z dwoma wyjątkami. Szkocja i Londyn są wyraźnie proeuropejskie, natomiast pozostałe regiony są podzielone mniej więcej podobnie.

Poniżej skrócona tabela z sondażu YouGov, która jest uporządkowana według malejącej proporcji zwolenników pozostania w UE, niezależnie od kategorii uprawnionych do głosowania.

Referendum unijne – kto za wyjściem, kto przeciw

 

Opracowanie: Marian Skwara, England.pl, 23.02.2016

 

 

 

 

Aktualności 

Orientacyjny kurs dla transakcji
powyżej 10 000 GBP

Do Polski5.2900 

Do W. Brytanii5.3290 

Negocjacje możliwe już
od 2000 GBP


Kontakt do Dealera