Przelewy do Polski 5.2600 0.00% 

Przelewy do Wielkiej Brytanii 5.3950 -0.07% 

Przelewy do Polski 5.2600 0.00% 

Przelewy do Wielkiej Brytanii 5.3950 -0.07% 

Czy wirus Zika zagraża również UK?

 

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) została pod koniec stycznia postawiona w stan podwyższonej gotowości w związku z wykryciem tego szybko rozprzestrzeniającego się zarazka chorobotwórczego już w blisko trzydziestu państwach. Jeszcze niedawno uspokajano świat, że jest to głównie zagrożenie dla niektórych krajów Ameryki Południowej i Północnej, ponieważ to tam znajdują się terytoria lęgowe komarów przenoszących wirusa. Dziś już wiadomo, że problem zatacza o wiele szersze kręgi. Czy dotrze w formie masowej do Europy?

Ostrzeżenie o zagrożeniu

Główne niebezpieczeństwo, jakie wiąże się z zarażeniem tym wirusem dotyczy kobiet w ciąży, a właściwie nienarodzonych dzieci, u których może on spowodować mikrocefalię, schorzenie charakteryzujące się niedorozwojem mózgu w okresie prenatalnym. Dzieci takie rodzą się z wyraźnie mniejszym obwodem główki, widzialnym gołym okiem i skazane są na ciężkie problemy rozwojowe w trakcie całego swego życia. Na razie nie ma ani lekarstwa przeciwko chorobie, ani szczepionki chroniącej przed zarażeniem. Kobietom w ciąży stanowczo odradza się podróże w rejony o zwiększonej zachorowalności. Stwierdzono tam wprost lawinowo zwiększającą się liczbę niemowląt urodzonych z tą właśnie deformacją. Mimo że oficjalnie nie potwierdzono w niezależnych badaniach klinicznych, że to właśnie ten wirus jest odpowiedzialny za problemy neurologiczne występujące u noworodków, związek przyczynowy jest niemal pewny. To bardzo silne przypuszczenie sprawiło, że postrzegany pierwotnie jako łagodny, Zika został „podniesiony” do rangi najwyższego zagrożenia, w związku z olbrzymimi kosztami społecznymi, jakie niesie za sobą duży odsetek trwale niedorozwiniętych dzieci w danej populacji.

Pogoda sprzyja komarom

Tegoroczne zmiany pogodowe spowodowane prądem El Nino sprawiły, że tereny lęgowe komarów o nazwie Aedes aegypti w obu Amerykach rozszerzyły się, powodując zwiększoną liczbę zachorowań. Jest to o tyle niepokojący fakt, że społeczności żyjące w tamtych rejonach nie posiadają żadnej naturalnej odporności na wirusa. Władze Brazylii podają, że szacują liczbę zarażeń na prawie milion, a od samego tylko września zarejestrowano 4 tys. dzieci urodzonych z objawami mikrocefalii. Dla zobrazowania skali należy podać, że do 2014 roku w tym kraju rodziło się rocznie około 200 dzieci z tym schorzeniem, zwanym również małogłowiem. Rio de Janeiro, gdzie odbędą się tegoroczne letnie igrzyska olimpijskie, to obok słabo rozwiniętego i biednego północno-wschodniego rejonu kraju, drugi obszar, gdzie odnotowuje się najcięższą sytuację. Władze starają się za wszelką cenę zniszczyć wylęgarnie insektów na podmokłych terenach, jednak nie jest to łatwe w tamtym klimacie. Wobec faktu, że Brazylię odwiedzi latem kilka milionów turystów i sportowców, którzy rozjadą się potem po całym świecie, eksperci mówią wręcz o potencjalnym wybuchu pandemii. Specjaliści twierdzą również, że szanse na wynalezienie szczepionki w tym bądź następnym roku są znikome. Kluczową dla walki z rozprzestrzenianiem wirusa wydaję się odpowiedz na pytanie, jak właściwie dochodzi do zarażenia?

Rozprzestrzenianie choroby

Amerykańskie Centrum do spraw Kontroli i Zapobiegania Chorobom (USCDCP) podało niedawno, że tzw. gorączka Zika została wykryta u 31 obywateli Stanów Zjednoczonych, którzy podróżowali w rejony objęte wysoką zachorowalnością, ale jak dotąd nie odnotowano przypadku zarażenia spowodowanego ukłuciem komara mającego miejsce na terytorium USA. Tradycyjnie podaje się też za WHO, że wirusem nie można zarazić się od drugiego człowieka, jednak twierdzenie to zostało już podważone w ubiegłym miesiącu przez brytyjskiego naukowca, który opisał przypadek zarażenia droga płciową. Wiadomo z całą pewnością, że wirus obecny jest w spermie i we krwi, jednak prawie wszystkie dotychczasowe przypadki zakażeń miały miejsce w wyniku ukąszenia komara. Nie wiadomo natomiast jak długo wirus utrzymuje się w organizmie nawet po ustaniu objawów chorobowych, co stanowi ostrzeżenie dla osób planujących dziecko. Sam przebieg infekcji wirusowej jest dość łagodny, z umiarkowaną gorączką, bólami głowy, mięśni i stawów, którym czasem towarzyszy niewielka wysypka i zapalenie spojówek. Jednak duża część przypadków nie daje typowych dolegliwości, stąd kobiety w ciąży mogą nawet nie wiedzieć, że zostały zarażone. Specjaliści mówią nawet o 80% chorych, którzy nie mieli żadnych objawów.

NHS zaleca

Oprócz unikania podróży w rejony, gdzie występuje przenoszący wirusa komar, brytyjskie służby medyczne zalecają kobietom w ciąży poinformowanie ich właściwej przychodni o każdym ewentualnym czynniku, który może świadczyć o tym, że zostały zarażone. W takim przypadku konieczne będą dodatkowe badania monitorujące rozwój dziecka, można również pobrać od matki krew, która wykaże obecność wirusa i pozwoli postawić właściwą diagnozę.

 

Opracowanie: Małgorzata Solińska, England.pl, 02.02.2016

 

 

 

 

Aktualności 

Orientacyjny kurs dla transakcji
powyżej 10 000 GBP

Do Polski5.2900 

Do W. Brytanii5.3290 

Negocjacje możliwe już
od 2000 GBP


Kontakt do Dealera