Przelewy do Polski 5.2600 0.00% 

Przelewy do Wielkiej Brytanii 5.3950 -0.07% 

Przelewy do Polski 5.2600 0.00% 

Przelewy do Wielkiej Brytanii 5.3950 -0.07% 

Homeschooling zyskuje na popularności

Homeschooling - edukacja w domu

W ostatnich sześciu latach o 65% wzrosła w UK liczba dzieci edukowanych w domach. Mimo że fenomen dotyczy mniej niż jednego procenta wszystkich uczniów, jest to jednak w skali kraju grupa, której nie można zignorować. Według władz samorządowych, które mają obowiązek prowadzić właściwy wykaz, obecnie nauczanych jest tym systemem 36 609 podopiecznych.

Rodzic decyduje

Powyższa liczba może jednak odbiegać od stanu faktycznego, ponieważ councils odnotowują tylko te dzieci, które kiedyś rozpoczęły edukację w szkole, ale z jakiegoś powodu ją przerwały. Te natomiast, które od początku nauczane były w domu nie muszą wcale być zgłaszane władzom. Decyzja w sprawie, czy syn bądź córka będą uczęszczali do publicznej placówki oświatowej czy nie, należy wyłącznie do rodziców. Ci, którzy wybierają homeschooling decydują się na to z różnych powodów; na przykład stylu życia, który nie pozwala na dłuższe pobyty w jednym miejscu, czy ze względu na niezadowolenie z oferowanego przez państwo systemu szkolnictwa. Inne przyczyny to specjalne potrzeby, których dana instytucja nie jest w stanie spełnić, prześladowanie przez rówieśników, czy też względy religijne.

Prawo nie nakłada na nikogo obowiązku podania uzasadnienia dlaczego rezygnuje z formalnego wykształcenia dla swego potomstwa. Jednak w 41 miejscowościach konieczne do wypełnienia dokumenty zawierają rubrykę dotyczącą okoliczności podjęcia decyzji. Stąd wiadomo, że 13,4 % opiekunów podało jako powód „różnice w filozofii i stylu życia”, na drugim miejscu plasuje się niezadowolenie z lub konflikt z miejscową szkołą. Najrzadziej wymienia się prześladowanie, niepełnosprawność czy brak miejsca w wybranym rejonie. Czasem motywacja oparta jest na niechęci rodziców wynikającej z ich własnych nieprzyjemnych doświadczeń. Z powodu braku danych trudno też niestety o głębszą analizę, w jakich rejonach Zjednoczonego Królestwa fenomen ten występuje częściej, bądź jakie są warunki socjoekonomiczne czy pochodzenie rodzin, które się na to decydują. Przypuszcza się jedynie, że pewne rejony o historycznie rolniczym charakterze mają tradycję wspólnego organizowania się w celu zapewnienia swym dzieciom edukacji i stąd może wywodzić się tamtejsza tendencja do odrzucania jej instytucjonalnie zorganizowanej formy.

Władze respektują, ale przyglądają się

Na przestrzeni lat zmienił się znacznie klimat panujący w administracji wokół nauczania domowego. Jeszcze dekadę temu traktowano je jako problem, który wymaga bliższego rozpatrzenia ze strony rządu i interwencji, podczas gdy dziś podchodzi się do tego jako szansy dla tych rodzin, które z jakiegoś powodu nie znajdują swego miejsca w oficjalnym systemie.

Mimo że prawo nie obliguje nikogo do posłania dziecka do szkoły, to nakłada na tych, którzy się na to nie zdecydowali obowiązek zapewnienia „suitable education”. I tu niejednokrotnie dochodzi do tarć na linii władze – rodzice. Trudno bowiem zdefiniować, czym jest powyższe pojęcie „odpowiedniej edukacji”. „Domowi” wychowankowie nie muszą przecież ani podążać śladem krajowego programu nauczania, ani też zdawać eksternistycznych egzaminów. Nie są nawet zobowiązani przystępować do testów organizowanych na zakończenie szkoły średniej. Nie dziwi zatem, że co jakiś czas pojawia się pomysł wprowadzenia większej, a właściwie jakiejkolwiek kontroli państwa nad przebiegiem pozasystemowego nauczania. A niektóre sygnały, na szczęście nieliczne, rzeczywiście bywają niepokojące. Na przykład udowodniono stosunkowo niedawno, że pod pretekstem homeschoolingu w niektórych miejscowościach pewna grupa młodzieży uczęszczała do nielegalnie założonych i prowadzonych szkół nauczających ekstremistycznych ideologii.

Dziś samorządy mają jedynie prawo interweniować gdy w grę wchodzi dobro dziecka, bądź też gdy zachodzi obawa, że edukacja nie jest zapewniona. Mimo to rząd podkreśla, że będzie nadal respektował prawo do nauczania swych dzieci w wybrany przez nich sposób i nie wprowadzi mechanizmów kontrolnych.

Wsparcie to podstawa

Szerzeniu zjawiska sprzyja rozwój mediów społecznościowych. Niektórzy nigdy by o takiej możliwości nie usłyszeli, gdyby właśnie nie Internet. Rodzice, którzy decydują się na ten krok, nie są już obecnie osamotnieni, w wielu przestrzeniach powstały grupy, które oferują pomoc i szerzą dobre praktyki w tej dziedzinie. Wiele materiałów i wskazówek można zdobyć drogą elektroniczną. Co jednak najistotniejsze, to mając kontakt z innymi rodzinami, uzyskuje się olbrzymie wsparcie w tym przedsięwzięciu, które wymaga przecież olbrzymiego nakładu czasu i energii. Wydaje się, że najczęściej jako koronny argument uzasadniający decyzję podjęcia domowego nauczania i potwierdzający, że był to według nich właściwy wybór, rodzice podają, że ich dzieci są teraz po prostu... szczęśliwsze.

 

Opracowanie: Małgorzata Solińska, England.pl, 04.01.2016

 

 

 

 

Aktualności 

Orientacyjny kurs dla transakcji
powyżej 10 000 GBP

Do Polski5.2900 

Do W. Brytanii5.3290 

Negocjacje możliwe już
od 2000 GBP


Kontakt do Dealera