Przelewy do Polski 5.2000 0.00% 

Przelewy do Wielkiej Brytanii 5.3450 0.38% 

Przelewy do Polski 5.2000 0.00% 

Przelewy do Wielkiej Brytanii 5.3450 0.38% 

Radykalni islamiści w UK obrali za swój cel więzienia

Od ponad pięciu lat brytyjskie władze obserwują wzmożoną aktywność ekstremistów religijnych, którzy z premedytacją starają się dostać wyrok pozbawienia wolności, by za kratami werbować nowych członków do swych organizacji. To nie wszystko, aplikują oni również o posady w tych instytucjach, które znane są z tego, że licznie odbywają w nich karę terroryści.

Informacje na ten temat przekazało niedawno rządowi Stowarzyszenie Strażników Więziennych (Prison Officers Association) w raporcie, którego wykonanie rząd zlecił w związku z coraz liczniejszymi przypadkami radykalizacji w systemie penitencjarnym.

Łatwo o werbunek gdy nikt nie patrzy

Działalność ekstremistów od zawsze trafiała w zakładach zamkniętych na podatny grunt. Odcięcie od rodziny, dotychczasowego środowiska i warunków społecznych sprzyja podejmowaniu drastycznych decyzji. Więźniowie to bardzo podatny materiał do wykorzystania przez siatki terrorystyczne, zwłaszcza przy odpowiedniej perswazji ze strony osób dobrze przygotowanych do manipulacji innymi. Co ciekawe, liczba osób, które przechodzą na islam podczas odbywania kary pozbawienia wolności na Wyspach Brytyjskich stale rośnie. Władze szczególnie obawiają się radykalizacji właśnie tej grupy, ponieważ z badań wynika, że to oni są najbardziej podatni na późniejsze werbowanie do organizacji terrorystycznych. Poruszony problem ma jednak znacznie szerszy wymiar i więcej aspektów. Duże znaczenie w jego eskalacji ma tradycyjna już więzienna subkultura, która niejako zmusza do członkostwa w nieformalnych grupach, które rządzą się własnymi prawami, oferują swym członkom ochronę, także kontakty po odbyciu wyroku. Sytuację utrudniają również niedobory kadrowe, które uniemożliwiają właściwy nadzór nad więźniami, a z kolei brak monitoringu to łatwiejsze rekrutowanie potencjalnych terrorystów. Osoby, które się tym zajmują, są z reguły dobrze wykształcone, co pomaga im w „praniu mózgu” podatnych na naciski, najczęściej młodych ludzi.

Podstawiony strażnik

Ci, którzy celowo dostali się „za kratki” by uzyskać duchowy i emocjonalny wpływ na współwięźniów, to tylko jeden z aspektów radykalizacji. Szereg problemów wynika z jednej strony z braków kadrowych, a z drugiej z dość skutecznego przenikania osób współpracujących z terrorystami do służby. Przyczyniły się do tego również cięcia budżetowe, z powodu których w latach 2010 - 2014 liczba strażników zmalała aż o 30%. Obecnie na jednego pracownika przypada statystycznie pięciu osadzonych, podczas gdy kiedyś była to proporcja 1 do 3,5. Jest to znacząca zmiana, która również powoduje destabilizację sytemu i brak należytej kontroli nad tym, co się dzieje w środku. Infiltrację personelu ułatwia fakt, że aplikujący o posadę może wybrać konkretną instytucję, do której chce być skierowany. Władze często też preferują osoby mieszkające „lokalnie”. W ten sposób można uzyskać względnie stały dostęp do najniebezpieczniejszych terrorystów. Wyznawcy islamu osadzeni w więzieniach liczą sobie teraz ponad 12 tys. osób, z której to grupy blisko dwa tysiące otrzymało karę za przestępstwa określane w różnym stopniu jako „działalność terrorystyczna”. Podstawieni pracownicy będący w rzeczywistości „duchowymi wichrzycielami” uzyskują w ten sposób również wpływ na innych więźniów. Z raportu wynika, że władze często mają też do czynienia z sytuacją, kiedy ktoś podejmuje pracę na kilka tygodni po to tylko by przemycić niedozwolone przedmioty.

Rząd przed dylematem

Jednym z punktów, które badano w zestawieniu była także kwestia muzułmańskich imamów, którzy pełniąc posługę wśród skazanych są czasem oskarżani o szerzenie skrajnej ideologii. Problem jest jednak znacznie szerszy, a także starszy, niż by się to wydawało, a rząd i ministerstwo sprawiedliwości już nie raz były w tej sprawie oskarżane o opieszałość i chowanie głowy w piasek. Odnosząc się do problemu obecna minister spraw wewnętrznych Theresa May, powiedziała już, że chciałaby, aby w każdym zakładzie karnym ustanowione zostało stanowisko „oficera ds. ekstremizmu”. Wypowiedź ta stoi jednak ewidentnie w sprzeczności z kilkuletnią tendencją do obcinania środków w tym sektorze. Władze będą zatem musiały przewartościować w tej sprawie swe cele i podjąć decyzję na czym bardziej im zależy; czy na oszczędnościach budżetowych czy na zatrzymaniu dalszej radykalizacji w ośrodkach penitencjarnych. Jeden z końcowych wniosków raportu nawołuje z jednej strony do uczulania sędziów na sytuacje, w których islamiści celowo dążą do znalezienia się w więzieniu, a z drugiej do większej przejrzystości i dokładności w procesie rekrutacji personelu. Wydaje się, że te wytyczne rząd powinien wziąć pod uwagę w pierwszej kolejności.

 

Opracowanie: Małgorzata Solińska, England.pl, 16.12.2015

 

 

 

 

Aktualności 

Orientacyjny kurs dla transakcji
powyżej 10 000 GBP

Do Polski5.2500 

Do W. Brytanii5.2990 

Negocjacje możliwe już
od 2000 GBP


Kontakt do Dealera