Przelewy do Polski 5.2600 0.00% 

Przelewy do Wielkiej Brytanii 5.3950 -0.07% 

Przelewy do Polski 5.2600 0.00% 

Przelewy do Wielkiej Brytanii 5.3950 -0.07% 

The Proms – koncertowy patriotyzm

Kto słucha i ogląda programy stacji radiowych i telewizyjnych brytyjskiej korporacji BBC, ten nie może przeoczyć informacji, a także transmisji, z festiwalu muzycznego The Proms, bardziej formalnie The BBC Proms.

Co roku przez osiem letnich tygodni – od połowy lipca do drugiej soboty września – odbywają się koncerty muzyki klasycznej, głównie w dwu londyńskich salach koncertowych - Royal Albert Hall oraz Cadogan Hall. Festiwal ten ma już 120-letnią tradycję i już od dawna stał się narodową instytucją, a w dobie globalizacji z każdym rokiem coraz staje się bardziej brytyjskim dobrem eksportowym. The Proms jest określany jako największy i najbardziej demokratyczny festiwal muzyki klasycznej na świecie. Niezwykła atmosfera towarzysząca koncertom, a zwłaszcza finałowemu wieczorowi Last Night of the Proms, pozwala go postrzegać jako swoistą manifestację brytyjskiego stylu życia.

Ojcowie założyciele

Nazwa pochodzi od promenade concertes, „koncertów spacerowych”, to jest letnich koncertów w londyńskich parkach, gdzie muzyka umilała czas spacerującej publiczności. Koncerty te mają tradycję sięgającą 18 wieku, ale w 1885 r. otrzymały zorganizowaną formę dzięki dwu ludziom. Robert Newman, zarządca oddanej właśnie do użytku nowej, największej w kraju (2500 miejsc) hali koncertowej Queen's Hall, postanowił ją zapełnić przenosząc pod dach koncerty spacerowe. Newman postanowił przyciągnąć publiczność tanimi biletami oraz bardziej swobodną atmosferą, wolno było chodzić, palić, jeść i pić nie tylko w antraktach, ale także w czasie koncertowania. Pomysł zorganizowania kilkutygodniowej imprezy podchwycił młody dyrygent Henry Wood, który dobrał repertuar i został pierwszym muzycznym szefem festiwalu pełniąc tę funkcję aż do 1943 r. Popularyzująca muzykę tradycja tanich biletów oraz swobodnej atmosfery przetrwała do dziś, choć oczywiście nie dotyczy to palenia, którego zakazano w 1971 r.

Ponad setka koncertów

Festiwal nie odbył się w 1941 r. kiedy Queen's Hall została zniszczona po niemieckim bombardowaniu oraz w 1944 wskutek zagrożenia pociskami V1 i V2. Od 1942 r. koncerty zaczęły się odbywać się w Royal Albert Hall, która choć oddana wcześniej i znacznie większa od Queen's Hall nie nadawała się jednakże na koncerty ze względu na fatalną akustyką. Dopiero w późniejszych latach w późniejszych latach udało się to naprawić. Od 1927 r. głównym sponsorem festiwalu stało się BBC. Obecnie liczba koncertów w Royal Albert Hall, Cadogan Hall i kilku innych miejscach przekroczyła już setkę, a sam festiwal obrósł w liczne imprezy towarzyszące. Cadogan Hall mieści 950 miejsc, jest siedzibą orkiestry Royal Philharmonic Orchestra (RPO).

Finałowy wieczór

The Last Night of The Proms , koncert finałowy, który w tym roku wypada 12 września, ma odmienny charakter – bardziej popularny i narodowy. Na ten dzień wnętrze mieszczące normalnie do 5300 miejsc jest rozszerzone do sześciu tysięcy przez przeznaczenie całego parteru i najwyższej galerii na miejsca stojące, w sumie 1300 miejsc. Zajmują je prawdziwi „prommersi”; w większości fantazyjnie ubrani, z flagami, balonikami, trąbkami, gwizdkami i innymi akcesoriami żywo reagują na muzykę i na słowa dyrygenta, który pełni także rolę konferansjera.

Od powojennych lat zapotrzebowanie na bilety na finałowy wieczór wielokrotnie przekracza liczbę miejsc w Albert Hall (ceny od 5 do 90 funtów), stąd od 1996 r. koncert jest transmitowany na wielkim ekranie do znajdującego się po drugiej stronie ulicy Hyde Parku, gdzie gromadzi wielokrotnie większa widownię. Od 2005 r. zaś zaczęto organizować jakby „filialne” koncerty w parkach kilku innych miast UK. W tym roku będzie to Belfast, Glasgow i Swansea. Od rana odbywać się tam będą oddzielne koncerty (podobnie jak w Hyde Parku), które jednakże skończą się o 19.30 i uwaga widowni skierowana zostanie na telebimy z bezpośrednią transmisją z Albert Hall. Transmitować koncert będą także stacje telewizyjne BBC Two i BBC One oraz stacja radiowa BBC 3. Podobno miliony Japończyków wstają o drugiej w nocy (jest 17 godzin różnicy), aby móc oglądać transmisję z Albert Hall.

Panuj Brytanio

Koncert ostatniego wieczoru zaczyna się od lżejszych, popularnych utworów. Przebojem zeszłorocznej edycji była wiązanka piosenek z musicalu Mary Poppins. W tym roku w programie są piosenki z musicalu Dźwięki muzyki (The sound of Music) R. Rodgersa. W drugiej, końcowej części wieczora przychodzi kolej na najbardziej znane patriotyczne utwory, nieoficjalne hymny: Jerusalem, Land of hope and glory, Rule Britannia. Ostatnie dwa mocno imperialistyczne w treści, ale dziś ten imperialny aspekt wyblakł, stał się czymś w rodzaju historycznej patyny. Solista staje na podium i śpiewa kolejne zwrotki o uprzywilejowanym przez Stwórcę narodzie wolnych ludzi, któremu inne ludy mogą tylko zazdrościć. Po każdej zwrotce następuje refren, który ma moc wybuchu wulkanu, ponieważ włącza się wiele tysięcy gardeł w Albert Hall, w Hyde Parku i pozostałych miastach.

Rule Britannia! Britannia rule the waves
Britons never ever shall be slaves.

Panuj Brytanio, panuj nad morzami!
Brytyjczycy nie będą nigdy niewolnikami.

Sto tysięcy gardeł

Na zewnętrznym obserwatorze reakcja widowni sprawia niesamowite wrażenie. Ogromna rzesza ludzi, chyba nie mniej niż sto tysięcy, śpiewa patriotyczną pieśń nie z okazji sukcesu sportowego, ale na zakończenie dorocznego święta muzyki. Wydaje się, że w tych chwilach, w tych słowach, całe Zjednoczone Królestwo jednoczy się w patriotycznym uniesieniu. Duma z wielkiej przeszłości, ze zwycięstw – nad hiszpańską Armadą, nad Napoleonem, nad Hitlerem, któremu zdołali się opierać przez cały rok w całkowitym osamotnieniu; duma z wielkich osiągnięć w każdej dziedzinie. Geograficznego imperium dawno nie ma, ale nadal mają imperialną pozycję, nadal dyktują światu standardy w kulturze wysokiej i popularnej. Wszystkie Idole, X-Faktory itp. rodzą się tutaj i są potem powielane na wszystkich kontynentach. Duma z przeszłości i ufność w przyszłość - „kraj nadziei i chwały”, jak głosi jedna z pieśni. Ufność, która chyba udziela się i imigrantom skoro młode Polki rodzą tu dzieci chętniej niż w Ojczyźnie.

Wreszcie na sam koniec – po narodowym hymnie God Save the Queen - prommersi trzymając się za ręce odśpiewują a capella pożegnalną szkocką pieśń Auld Lang Syne, którą wprowadzili spontanicznie w latach 70. Pieśń ta – ludowa melodia, do której słowa napisał osiemnastowieczy poeta Robert Burns – stała się szkockim przebojem eksportowym i rozpowszechniła się na całym świecie, a dzięki zaadaptowaniu jej przez ruch scoutowski trafiła także do Polski jako harcerska “Ogniska już dogasa blask”.

 

Opracowanie: Marian Skwara, England.pl, 09.09.2015

 

 

 

 

Aktualności 

Orientacyjny kurs dla transakcji
powyżej 10 000 GBP

Do Polski5.2900 

Do W. Brytanii5.3290 

Negocjacje możliwe już
od 2000 GBP


Kontakt do Dealera