Przelewy do Polski 5.2600 0.00% 

Przelewy do Wielkiej Brytanii 5.3950 -0.07% 

Przelewy do Polski 5.2600 0.00% 

Przelewy do Wielkiej Brytanii 5.3950 -0.07% 

Brytyjskie referenda

W historii Zjednoczonego Królestwa odbyło się już dwanaście referendów organizowanych przez centralne władze państwowe, ale tylko dwa objęły cały obszar UK. Pierwsze referendum było wynikiem zobowiązania Partii Pracy – która w 1974 r. doszła do władzy - do renegocjacji traktatu akcesyjnego.

W historii Zjednoczonego Królestwa odbyło się już dwanaście referendów organizowanych przez centralne władze państwowe, ale tylko dwa objęły cały obszar UK. W pierwszym, które miało miejsce w 1975 r. obywateli zapytano: Czy uważasz, że Zjednoczone Królestwo powinno pozostać we Wspólnocie Europejskiej (Wspólnym Rynku)? Przy frekwencji 65 proc. większość, to jest ponad 67 proc. głosujących, opowiedziało „TAK”. Drugie referendum, które odbyło się 5 maja 2011 roku, dotyczyło systemu wyborczego. Pytanie brzmiało: „W Zjednoczonym Królestwie w wyborach deputowanych do Izby Gmin stosuje się obecnie zasadę „pierwszy bierze wszystko”. Czy należy ten system zmienić na „alternatywne głosowanie?” Przy frekwencji 42 proc. większość, to jest prawie 68 proc. odpowiedziało „NIE”.

Pierwsze referendum było wynikiem zobowiązania Partii Pracy – która w 1974 r. doszła do władzy - do renegocjacji traktatu akcesyjnego. Do Unii Europejskiej, zwanej wtedy jeszcze Wspólnotą Europejską, wprowadził Wielką Brytanię w 1973 r. konserwatywny rząd Edwarda Heatha widząc w przyłączeniu się do prosperującej „szóstki” środek na wyrwanie Wielkiej Brytanii z gospodarczego marazmu. Partia Pracy była przeciwna argumentując, że akces przyniesie wzrost cen żywności oraz, że Wspólnota będzie krępować socjaldemokratyczną politykę gospodarczą labourzystów.

Projekt AV

Ogłoszenie drugiego referendum było wynikiem umowy koalicyjnej między Partią Konserwatywną i Partią Liberalnych Demokratów po wyborach w 2010 r. Konserwatyści zdobyli najwięcej mandatów, ale nie większość i tylko w koalicji z liberałami mogli utworzyć rząd. Partia Liberalnych Demokratów od swego założenia w 1988 r. miała w swoim programie reformę systemu wyborczego na bardziej reprezentatywny. W polskim referendum z 6 września br. były prezydent Bronisław Komorowski pyta więc wyborców czy chcą systemu, który inicjatorzy brytyjskiego referendum chcieli zmienić, wprawdzie tylko nieznacznie.

Projekt zmiany sposobu wybierania parlamentarzystów na „alternatywne głosownia” (alternative vote, AV) nie wprowadzał systemu proporcjonalnego (podział mandatów zgodnie z liczbą głosów uzyskanych przez poszczególne partie), ponieważ nie przewidywał likwidacji jednomandatowych okręgów wyborczych. Różnica z systemem „pierwszy bierze wszystko” miała polegać na zwiększeniu reprezentatywności. Na przykład w tegorocznych wyborach większość członków Izby Gmin nie uzyskała nawet połowy głosów w swoim okręgu. Taka sytuacja, twierdzili zwolennicy AV, podważa demokrację i redukuje legitymację członków parlamentu.

Cameron – wariacki projekt

W „alternatywnym głosowaniu” wyborca może - ale nie musi - rozdzielić swój głos na wszystkich kandydatów szeregując ich według swoich preferencji, to jest nie zaznacza krzyżyka wobec jednego kandydata, ale dopisuje numery obok nazwisk kandydat ów – nr 1, 2, 3 itd. Jeśli któryś z kandydatów uzyska więcej niż połowę głosów to wybory są już rozstrzygnięte, ponieważ on uzyskał większość preferencji. Jeśli nie, to odrzuca się najsłabszego kandydata, a jego preferencja przechodzi na kandydata który na danej kartce wyborczej jest zaznaczony jaki drugi co do preferencji. Tę czynność się powtarza, aż wyłoniony zostaje kandydat, który ma więcej niż połowę preferencji w danym okręgu.

Powyższy system wyłaniania parlamentarzystów istnieje jedynie w trzech krajach świata – Australii, Papui Nowej Gwinei i Fidżi. Jednakże stosuje się go na całym w świecie w innego rodzaju wyborach. W kampanii referendalnej obaj koalicjanci byli po przeciwnej stronach. David Cameron system AV nazwał „niedemokratycznym, zagmatwanym, niesprawiedliwym i wariackim”. Natomiast Partia Pracy nie zajęła oficjalnego stanowiska, choć jej przywódca Ed Miliband opowiedział się za AV.

Referenda dewolucyjne

Oprócz opisanych wyżej dwu referendów, rząd brytyjski od 1973 r. przeprowadził jeszcze 10 innych, ale o mniejszym zasięgu. Ostatnim było szkockie referendum w sprawie niepodległości we wrześniu 2014. Pozostałe referenda dotyczyły głównie tzw. dewolucji (devolution) to jest zwiększenia autonomii nieangielskich części UK, to jest Szkocji, Walii i Północnej Irlandii. Od 1913 roku odbyło się wiele lokalnych referendów. Dotyczyły one głównie wybieralności burmistrzów w wyborach bezpośrednich, a nie prze rady miejskie (37 referendów). Inne dotyczyły organizacji transportu, sprzedaży alkoholu oraz inne.

Referenda „trzeźwościowe” odbywały się głównie w Szkocji i w większości w okresie międzywojennym. Pozwalała na to szkocka ustawa Temperance Act 1913, zniesiona w 1976 inną ustawą regulującą sprzedaż alkoholu. Także w Walii do 2003 r. istniała możliwość ogłaszania referendum w sprawie zakazu sprzedaży alkoholu w sobotę. Nota bene w międzywojennej Polsce w latach 1920 – 1934 istniało podobne rozwiązanie. Jeden z artykułów ustawy o sprzedaży napojów alkoholowych umożliwiał „opcję lokalną”, to przeprowadzenie referendum w sprawie lokalnej prohibicji. Została ona wprowadzona w szeregu gmin wiejskich oraz w jednym mieście. Był to Pruszków latach 1929 – 1931.

Referenda lokalne

Warto jeszcze dodać, że technicznie niezbyt trudno jest doprowadzić do referendum w dowolnej sprawie w najniższych jednostkach lokalnego samorządu na terenie Anglii, w tak zwanych cywilnych parafiach (civil parish). Jednostki te bywają porównywane do polskich gmin wiejskich, ale mają dużo mniejsze uprawnienia. Referenda te nazywają się parish poll. Ustawa o lokalnych samorządzie (Local Government Act 1972 ) pozwala zgłosić inicjatywę głosowania zaledwie dziesięciu obywatelom jeśli uzyskają aprobatę jednej trzeciej rady parafialnej. Gazety czasem donoszą, w ramach humorystycznych ciekawostek, że na przykład licząca jeden tysiąc wyborców parafia we wschodniej Anglii odrzuciła europejski traktat konstytucyjny, albo wypowiedziała się przeciwko wprowadzeniu waluty euro w Wielkiej Brytanii.

Istotne jest, że zarówno na szczeblu centralnym, jak i lokalnym, rezultat referendum nie jest wiążący dla organu prawodawczego. Wynika z generalnej zasady, że najwyższym suwerenem w państwie jest Parlament, a na niższych szczeblach miejscowe wybieralne ciała przedstawicielskie.

 

Opracowanie: Marian Skwara, England.pl, 05.09.2015

 

 

 

 

Aktualności 

Orientacyjny kurs dla transakcji
powyżej 10 000 GBP

Do Polski5.2900 

Do W. Brytanii5.3290 

Negocjacje możliwe już
od 2000 GBP


Kontakt do Dealera