Przelewy do Polski 5.1300 -1.54% 

Przelewy do Wielkiej Brytanii 5.2690 -1.24% 

Przelewy do Polski 5.1300 -1.54% 

Przelewy do Wielkiej Brytanii 5.2690 -1.24% 

Jak zmierzyć szczęście dzieci?

null

W minionym tygodniu opublikowany został raport brytyjskiego stowarzyszenia The Children’s Society dotyczący poziomu zadowolenia dzieci (The Good Childchood Report 2015). Zakres badania odnosił się m.in. do doświadczeń szkolnych dzieci w wieku 8 – 12 lat i ich porównania pomiędzy uczniami z 15 badanych krajów. Dużym zaskoczeniem mogą być wyniki Polski, plasującej się znacznie ponad Wielką Brytanią, aczkolwiek zaznaczyć należy, że raport wielokrotnie podkreśla subiektywność przyjętej metody badawczej.

The Children’s Society jest jedną z najstarszych brytyjskich organizacji charytatywnych. Zajmuje się szeroko rozumianą kwestią poprawy jakości życia i warunków bytowych dzieci, koncentrując się m.in. na kwestiach wykluczenia społecznego, odrzuceniu i izolacji środowiskowej. Opublikowane badanie jest czwartym corocznym raportem organizacji w w/w kwestii.

Szczęśliwsze dzieci w UK czy w Polsce?

W większości badanych zagadnień dzieci żyjące w Zjednoczonym Królestwie oceniły znacznie niżej swój poziom satysfakcji związany ze szkołą niż dzieci polskie. Do jednego z najistotniejszych problemów należy „bullying”, czyli zjawisko zarówno psychicznego jak i fizycznego znęcania się nad rówieśnikami w szkole. W Polsce 28% ankietowanych uważa, że było ofiarami przemocy psychicznej natomiast w UK już połowa uczniów. Adekwatnie, w odniesieniu do przemocy fizycznej, nad Wisłą 31% a na wyspach 38%. Jedną z kategorii, w których Wielka Brytania wypadła najgorzej, zajmując ostatnie miejsce wśród wszystkich badanych krajów, było poczucie izolacji i wyalienowania środowiskowego. Uśredniony wynik z 3 badanych grup wiekowych (8, 10 i 12 lat) wyniósł blisko 17%. Polska zajęła wysoką czwartą pozycję z rezultatem 9%. Natomiast Wielka Brytania wypadła lepiej w kwestii kontaktu uczniów z nauczycielami: niezadowolonych z relacji z pedagogiem jest tutaj 12,8% uczniów, w naszym kraju – 13,8%.

Czy Brytyjczycy powinni się martwić?

Patrząc na wyniki przeprowadzonych sondaży należałoby stwierdzić, że są one alarmujące dla Zjednoczonego Królestwa, które zajęło przedostatnie miejsce na liście 15 krajów, a wyprzedzone zostało m.in. przez: Algierię, Kolumbię, Etiopię, Nepal, Estonię i Polskę. Jednak uwagę zwrócić trzeba na fakt, że jest to badanie, które w żadnym stopniu nie uwzględnia żadnych danych ekonomicznych ani urzędowych dotyczących bytowych warunków funkcjonowania dzieci z sondowanych rejonów, a jego wyniki są oparte wyłącznie na opiniach nie mających w zasadzie punktu odniesienia do analogicznej sytuacji, w jakiej mogą znajdować się rówieśnicy w innych badanych krajach. Prowadzi to do pytania: w jakim stopniu miarodajne są wyniki takiego raportu?

Miara mierze nierówna

Odpowiedź może leżeć znacznie głębiej niż poziom, do którego jest w stanie dotrzeć ankieta przeprowadzona wśród dzieci. Należałoby uwzględnić dużo szersze spectrum socjologiczne, psychologiczne, ekonomiczne, uwarunkowania kulturowe i wiele innych czynników, które mogłyby dać pełniejszy, bardziej obiektywny obraz sytuacji. Czytelnym przykładem na skrajnie odmienny podejście ankietowanych do tej samej kwestii w 2 różnych krajach może stanowić zagadnienie bezrobocia. 2 lata temu w Polsce zmieniono sposób mierzenia tego zjawiska właśnie na badania ankietowe. W zestawieniu z wcześniejszymi danymi urzędowymi, zmiana ta doprowadziła do szybkiego ”teoretycznego” spadku bezrobocia niemal o 20% w stosunku do stanu poprzedniego. Opinie analityków w tej kwestii były zgodne: wielu Polaków fakt pozostawania bez zatrudnienia uważa za wstydliwy, stąd udzielane odpowiedzi niejednokrotnie mijały się z prawdą. Natomiast zupełnie inne podejście do tej samej kwestii panuje na wyspach brytyjskich. Wskaźnik bezrobocia mierzony jest tutaj kilkoma niezależnymi narzędziami, w tym również poprzez ankiety. Przy zestawianiu wyników stosowanych metod, sondażowa ilość osób uważających się za bezrobotne w UK, odwrotnie niż w Polsce, zazwyczaj jest wyższa nawet niż brytyjskie dane urzędowe.

 

Opracowanie: Małgorzata Solińska, England.pl, 27.08.2015

 

 

 

 

Aktualności 

Orientacyjny kurs dla transakcji
powyżej 10 000 GBP

Do Polski5.1750 

Do W. Brytanii5.2250 

Negocjacje możliwe już
od 2000 GBP


Kontakt do Dealera