Przelewy do Polski 5.2600 0.19% 

Przelewy do Wielkiej Brytanii 5.3990 0.19% 

Przelewy do Polski 5.2600 0.19% 

Przelewy do Wielkiej Brytanii 5.3990 0.19% 

Imigranci podnoszą standardy brytyjskich placówek edukacyjnych?

brytyjscy uczniowie

Jest to nie lada wyzwanie dla nauczyciela, by przekazać wiedzę, kiedy przy szkolnych ławkach siedzą uczniowie posługujący się językiem angielskim na różnych poziomach. W związku z tym tacy uczniowie, dla których angielski jest drugim językiem mogą skorzystać z pomocy nauczyciela, który wytłumaczy im dane zagadnienie indywidualnie.

Czy notowania imigranckich uczniów można zatem na równi oceniać z wynikami rodowitych Brytyjczyków, którzy muszą w pewnym stopniu rywalizować o uwagę nauczyciela?  Jaki ma to wpływ na standardy szkoły? Zdania w tej kwestii są podzielone.   

Dla Nicka Gibba ministra edukacji w rządzie Davida Camerona nie ma wątpliwości, że napływ imigrantów podnosi standardy brytyjskich szkół i zmienia ich kulturę na lepsze. Wierzy on, że umiejętność mówienia dwoma językami to naukowy potencjał, który zaowocuje w przyszłym życiu zawodowym danego ucznia. Uczniowie, których język angielski nie jest ojczystym językiem, a dzisiaj są w jego władaniu potwierdza, że tacy uczniowie są uzdolnieni, podnosząc jednocześnie standardy danej szkoły. W momencie, gdy dyrektorzy szkół narzekają, że zmagają się ze słabymi wynikami szkoły z powodu wyższego odsetku dzieci niemówiących „oryginalnie” po angielsku, Gibb nawołuje, że ich wyniki powinny być z czasem lepsze, ponieważ tacy uczniowie udowodnili, że są w stanie nauczyć się języka obcego.

W ostatnim tygodniu można było jednak usłyszeć, że Iain Duncan Smith  minister pracy i emerytur w obecnym rządzie brytyjskim przyznał, że imigranci dosłownie zmieniają charakter brytyjskich szkół, gdyż wielu „przybyszów” nie mówi po angielsku.  Michael Wilshaw prezes Ofsted jest zdania, że brytyjskie szkoły nie mogą sobie poradzić z „napływem” imigranckich dzieci, jako że nie dysponują wystarczającą ilością środków finansowych. W tej sytuacji los takich uczniów jest wyzwaniem dla rządu brytyjskiego. Sam David Cameron zwraca uwagę, że imigranci z Europy wymuszają presję na usługi świadczone przez Wielką Brytanię, takie jak edukacja, transport czy służba zdrowia. Krytycy ostrzegają, że brakuje miejsc w szkołach podstawowych, w których to jeden na pięciu uczniów posługuje się językiem angielskim, jako drugi język. W niektórych częściach Londynu, dzieci mówiące po angielsku, jako drugi język stanowią ¾ szkolnego rejestru. Takich dzieci jest około połowa w szkolnych rejestrach w Slough, Luton czy Leicester.

W rozmowie dla BBC Radio 5 Live’s Pienaar’s Politics Gibb otwarcie mówi, że według niego imigracja nie ma destrukcyjnego wpływu na szkoły również pod względem miejsc w danej placówce. Obecnie liczba miejsc w placówkach szkolnych rośnie, przyznaliśmy 5 miliardów funtów władzom lokalnym, by te stworzyły więcej miejsc w szkołach. Gibb dodaje, że brytyjskie społeczeństwo żywi obawy względem kwestii imigracji samej w sobie. Mówi przy tym, że nie należy zbyt nisko oceniać tego, co zostało osiągnięte na przestrzeni czterech lat. Zmniejszyliśmy wskaźnik migracji netto o ¼, podjęliśmy kroki ku imigracji z krajów spoza Unii Europejskiej zamykając 650 fałszywych szkół pomaturalnych, wprowadziliśmy nowy test z dochodu w momencie, gdy jeden z małżonków z kraju spoza UE chce rozpocząć życie na Wyspach Brytyjskich.

Liczba uczniów mówiących po angielsku, jako drugi język wzrosła o 1/3 w ciągu ostatnich 5 lat. Brytyjskie szkoły są zróżnicowane pod względem etnicznym, dla niektórych stanowi to szkodę, dla innych jest to dobry sposób integracji, gdyż żyjemy w czasach otwartych granic.

 

Opracowanie: Kornelia Sawicka, 26.11.2014

 

 

 

 

Aktualności 

Orientacyjny kurs dla transakcji
powyżej 10 000 GBP

Do Polski5.3200 

Do W. Brytanii5.3590 

Negocjacje możliwe już
od 2000 GBP


Kontakt do Dealera