Przelewy do Polski 5.2000 0.00% 

Przelewy do Wielkiej Brytanii 5.3450 0.38% 

Przelewy do Polski 5.2000 0.00% 

Przelewy do Wielkiej Brytanii 5.3450 0.38% 

Zagraniczni studenci w Wielkiej Brytanii

studenckie multikulti w UK

Studiowanie za granicą jest tak stare jak uniwersytety. Mikołaj  Kopernik studiował w Bolonii, Jan Kochanowski w Niemczech, Tadeusz Kościuszko w Paryżu. Według UNESCO liczba obcych studentów na uczelniach świata szybko rośnie. W 2009 r. było ich ponad 2,5 miliona, a w 2020 r. ma ich być około 7 milionów.

Jak dotąd 85 proc. studiujących za granicą koncentruje się w sześciu krajach. Najwięcej w USA  - 21,1 proc., potem w Wielskiej Brytanii – 12,6 proc., dalej we Francji, Australii, Niemczech i Japonii. Najwięcej młodzieży na studia za granicą posyłają Chiny i Indie, co jest związane zarówno z ich potencjałem ludnościowym jak i gwałtownym rozwojem.

W Wielkiej Brytanii w ubiegłym roku akademickim ogólna liczba studentów wynosiła 2 mln 340 tys. osób. Liczba to obejmuje wszystkie szczeble i tryby studiowania, które odpowiadają definicji studiów wyższych; co z grubsza odpowiada polskiej definicji nauki w szkole, która przy wstępie wymaga świadectwa maturalnego. W tej liczbie cudzoziemców było 425 tys. - co stanowi nieco ponad 18 proc.- którzy studiowali w 163 uczelniach. Najwięcej jest oczywiście Chińczyków; razem z tymi pochodzącym z Hongkongu jest ich 90 tys.  Dla porównania ze wszystkich krajów Unii Europejskiej przyjechało do UK na studia 125 tys. Liczba Polaków  w roku akademickim 2011/12 zmalała do 6300 w stosunku do 7300 w roku poprzedzającym.
 
Brytyjczycy już w latach 80. ubiegłego wieku kształcenie zagranicznych studentów zaczęli traktować jako „eksport usług”, czyli jedną z gałęzi gospodarki, której znaczenie nieustannie rośnie. Według opublikowanego niedawno rządowego raportu International Education: Global Growth and Prosperity w roku 2011 eksport edukacji przyniósł gospodarce siedemnaście i pół miliarda funtów. Składają się na to zarówno bezpośrednie wpływy uczelni z czesnego, jak i wydatki studentów „na mieście” na wynajem mieszkań, wyżywienie, rozrywki, transport. To utrzymuje wiele tysięcy miejsc pracy w miastach siedzibach uczelni. Do tego jest szereg dochodów pochodnych związanych z uczelniami: badania naukowe, sprzedaż własności intelektualnej oraz różnych innych usług. Poza tym wyższe uczelnie to jeszcze nie cały edukacyjny biznes. Do tego dochodzą szkoły niższych szczebli oraz niezliczona ilość szkół języka angielskiego, a także wiele innych, często bardzo specjalistycznych kursów i szkoleń.
 
W eksporcie usług edukacja wyprzedziła takie sektory jako ubezpieczenia i informatyka. Oczywiście nie tylko Brytyjczycy chcą zarabiać na usługach edukacyjnych. Bardzo zaangażowały się w budowanie infrastruktury dla zagranicznych studentów Australia, Kanada i Nowa Zelandia. Jednakże także nieanglojęzyczne kraje uruchamiają uczelnie ze światowym, to jest angielskim, językiem wykładowym; przede wszystkim Holandia, Niemcy i Francja. Są one w stanie ściągnąć wysokiej klasy wykładowców z USA i W. Brytanii. Konkurencja na międzynarodowym rynku edukacyjnym zaostrza się. Brytyjskie uniwersytety już od dawna nie czekają biernie na zgłoszenia z zagranicy, ale posyłają tam agentów rekrutacyjnych. Zwyczajowa prowizja agenta wynosi 10 proc. czesnego studenta za pierwszy rok nauki. Za najbardziej obiecujące kraje źródłowe uważane są Chiny, Brazylia, Meksyk i Indonezja.
 
Pojawił się nowy czynnik. Do tej pory czerpanie dochodów z usług dla cudzoziemców rozwinęło się jako komercjalizacja pewnej części działalności publicznych instytucji, jakimi są uniwersytety. Jednakże otwieranie się takiego ogromnego rynku nie mogło pozostać nie zauważone przez kręgi biznesowe. Już pojawiły międzynarodowe koncerny, które są nastawione na inwestowanie w ten sektor, co zapowiada dość znaczące zmiany w mającej już kilka wieków tradycji uniwersyteckiej. Kto płaci, ten rządzi.

 

Opracowanie: M. Skwara, 24.11.2014
Źródła: UNESCO, UK Council for International Student Affairs, Higher Education Statistics Agency, HM Governement, Department for Business, Innovation and Skills.

 

 

 

 

Aktualności 

Orientacyjny kurs dla transakcji
powyżej 10 000 GBP

Do Polski5.2500 

Do W. Brytanii5.2990 

Negocjacje możliwe już
od 2000 GBP


Kontakt do Dealera