Przelewy do Polski 5.2600 0.19% 

Przelewy do Wielkiej Brytanii 5.3990 0.19% 

Przelewy do Polski 5.2600 0.19% 

Przelewy do Wielkiej Brytanii 5.3990 0.19% 

Inwigilacja internetowa Brytyjczyków

Bez zawahania można użyć stwierdzenia, że brytyjski rząd może pozwolić sobie na wszystko w imię „anty-terroryzmu”, nawet, jeśli oznacza to podkopywanie zasad demokracji. Czy zatem przeciętny Brytyjczyk stanie się bardziej powściągliwy w kwestii personalnych publikacji?
 
Media społecznościowe zostały zakwalifikowane, jako “komunikacja zewnętrzna”, w związku z tym komunikacja między Brytyjczykami, oraz z korespondentami z zagranicy za pomocą Google, Facebooka, Twittera czy YouTube może być monitorowana przez brytyjskie służby bezpieczeństwa - postępowanie zostało oficjalnie potwierdzone.  Po raz pierwszy brytyjski rząd przyznaje, że mieszkańcy Wysp Brytyjskich rozmawiający przez rzekomo prywatne kanały w mediach społecznościowych takich jak Twitter gdzie użytkownicy wysyłają i odbierają wiadomości bezpośrednie są legalnym obiektem kontroli bez uprzednich upoważnień. Brytyjska agencja wywiadowcza GCHQ (Centrala Łączności Rządowej) może legalnie inwigilować portale społecznościowe Facebook i Twitter, serwis YouTube, wyszukiwarkę Google, gdyż wszystkie należą do firm zagranicznych, a brytyjskie prawo nie uznaje korzystania z ich usług za komunikację wewnątrz kraju, utrzymuje brytyjskie MSW.
 
48-stronnicowa szczegółowa rządowa obrona masowego monitoringu sporządzona przez dyrektora generalnego biura MSW ds. bezpieczeństwa i walki z terroryzmem Charlesa Farr’a, rozwija legalną interpretację, którą krytycy opisują pominięciem potrzeby tradycyjnych zabezpieczeń do baz danych. Dokument został wysłany do trybunału Investigatory Powers Tribunal (IPT), który rozpatruje skargi na tajne służby. Dokument ujawniony dnia 17 czerwca br. doprowadził do wezwań skierowanych do RIPA (Regulation of Investigatory Powers Act) o zmianę w trybie pilnym oraz zarzuty, że brytyjski rząd wykorzystuje luki w prawie, o których parlament nie wie. Pisemne oświadczenie zostało opublikowane w odpowiedzi na sprawy wniesione do IPT przez Privacy International, Liberty, Amnesty International i inne grupy na rzecz praw obywatelskich. Oskarżenia, że masowy internetowy nadzór jest nielegalny pojawiły się w ślad za ujawnieniami amerykańskiego informatora Edwarda Snowdena na temat wpływu programu monitorowania pod kryptonimem Tempora prowadzonego przez GCHQ i NSA.
 
Według RIPA, tradycyjne przechwytywanie „komunikacji wewnętrznych” na terenie UK wymaga indywidualnego upoważnienia. Farr utrzymuje, że w świecie szybkiego rozwoju technologii, w którym bezpieczeństwo narodowe jest zagrożone głównie ze strony islamskich terrorystów działających zarówno w UK oraz poza granicami kraju, identyfikacja poszczególnych celów przed rozpoczęciem monitorowania jest zbyt trudna. W związku z tym „komunikacja zewnętrzna” może być inwigilowana bez indywidualnego upoważnienia.
   
Były dyrektor publicznego urzędu ścigania lord Macdonald, który w przeszłości domagał się większego nadzoru agencji wywiadowczych powiedział, że orzeczenie Farr’a jest najlepszym argumentem, jaki kiedykolwiek słyszał na temat całkowitej modernizacji prawa inwigilacji w celu dostosowania go do współczesnych czasów. Dodajmy, że w czasach, kiedy RIPA została wcielona w życie, media społecznościowe nie istniały.
 
To niedorzeczne udawać, że stare prawo poradzi sobie z nowoczesnymi formami komunikacji. Potrzeba nowych praw, które pomogą zwalczać istniejące zagrożenia i zapewnią zaufanie publiczne.

 

Opracowanie: Kornelia Sawicka, 19.06.2014

 

 

 

 

Aktualności 

Orientacyjny kurs dla transakcji
powyżej 10 000 GBP

Do Polski5.3200 

Do W. Brytanii5.3590 

Negocjacje możliwe już
od 2000 GBP


Kontakt do Dealera