Przelewy do Polski 5.1400 0.19% 

Przelewy do Wielkiej Brytanii 5.2690 0.00% 

Przelewy do Polski 5.1400 0.19% 

Przelewy do Wielkiej Brytanii 5.2690 0.00% 

Partia Pracy otwiera się dla wszystkich

Ed Miliband - obecny lider Partii Pracy

Polityka to gra obecnie obserwowana przez coraz mniej widzów, zwraca uwagę Ed Miliband lider Partii Pracy. Chce on jednak zachęcić Brytyjczyków do zaangażowania się w politykę.

Zapowiadają się ogromne zmiany, po raz pierwszy miliony Brytyjczyków ze wszystkich środowisk społecznych i zawodowych będzie mogło być częścią Partii Pracy bez konieczności politycznego przynależenia do niej.

W momencie objęcia władzy przez Partię Pracy każdy Brytyjczyk zyska bezprecedensowe prawo głosu w podejmowanych przez partię decyzjach. W przeprowadzonym wywiadzie dla The Independent, Miliband przyznał, że jego zmiany w kwestii przynależności do Partii Pracy będą ogłoszone na specjalnej konferencji w tym tygodniu. Miliband podkreśla, że jego reforma odegra większą rolę od działań Tony'ego Blair'a, który porzucił postulat nacjonalizacji słynnej Clause Four o dążeniu do "powszechnej własności środków produkcji, dystrybucji i wymiany".

Nie trzeba będzie już być w pełni zaangażowanym członkiem Partii Pracy, aby zagłosować na przyszłego lidera partii, uczestniczyć w lokalnych spotkaniach czy mieć wkład w proces tworzenia polityki. Nadchodzi nowy wymiar partii, mianowicie na mocy nowych postanowień, każdy kto zarejestruje się jako zwolennik Partii Pracy ponosząc symboliczną roczną składkę członkowską w wysokości 3 funtów, będzie odgrywał aktywną rolę w tworzeniu jej przyszłej polityki.

Miliband zgadza się ze spikerem Izby Gmin Johnem Bercowem, że parlament brytyjski potrzebuje wprowadzenia reform, a przebieg Prime Minister’s Questions czyli posiedzenia w każdą środę, podczas którego obecny premier Wielkiej Brytanii odpowiada na pytania od członków parlamentu zraża elektorat.

Niektórzy wydają się być powściągliwy co do nowego rodzaju prowadzenia polityki, zwłaszcza dlatego, że może mieć to osłabiający wpływ na tradycyjny związek między zorganizowanym ruchem związkowym a Partią Pracy. W pewnym sensie rodzaj poglądów jaki mają starsi stażem członkowie Partii Pracy może mieć mniejsze poparcie wśród szerokiego elektoratu.
 
Miliband w pewnym stopniu czerpie inspiracje z prowadzenia polityki w USA. Barack Obama stworzył budzącą szacunek organizację obywatelską, która w dużej mierze doprowadziła go do wygrania wyborów prezydenckich w 2012 roku. Lider Partii Pracy chce stworzyć partię dostępną dla wszystkich, która ma być konkurencyjna do Partii Konserwatywnej, której zwolennikami są głównie bogaci donatorzy oraz coraz mniejsza grupa bogatych Torysów w podeszłym wieku.

Obietnice polityków zazwyczaj spełzają na niczym, są pustymi teoretycznymi planami, które nie mają odzwierciedlenia w rzeczywistości. Nic w tym dziwnego, że społeczeństwo w konsekwencji traci zaufanie do polityków i odwraca się od nich, nie chcąc mieć z nimi nic wspólnego, gdyż ich zdanie nie ma znaczenia. Miliband ma nadzieje, że nowe reformy „otwierające drzwi” do Partii Pracy wpłyną na większe zainteresowanie polityką ze strony przeciętnych Brytyjczyków, i w konsekwencji partia zyska tysiące nowych "członków". Chodzi o dotarcie do grupy osób niezadowolonych z polityki, aby otworzyli się i przedstawili swoją wizję kraju. Jak duże grono zwolenników zyska Miliband?

Opracowanie: Kornelia Toczyska

 
 

Aktualności 

Orientacyjny kurs dla transakcji
powyżej 10 000 GBP

Do Polski5.1800 

Do W. Brytanii5.2250 

Negocjacje możliwe już
od 2000 GBP


Kontakt do Dealera