Przelewy do Polski 5.1300 -1.54% 

Przelewy do Wielkiej Brytanii 5.2690 -1.24% 

Przelewy do Polski 5.1300 -1.54% 

Przelewy do Wielkiej Brytanii 5.2690 -1.24% 

Włamywacze wybierają domy zamożnych Brytyjczyków

Lista 20 miejsc w Wielkiej Brytanii, w których zostały obrabowane nieruchomości wskazuje, że ponad połowa pozycji to dzielnice z londyńskim kodem pocztowym. Nic w tym dziwnego, przecież są to jedne z najbogatszych dzielnic w Wielkiej Brytanii. Jednak czy system bezpieczeństwa w tym wypadku nie powinien być na wyższym poziomie, aby ustrzec ich mieszkańców od dokonanych włamań?

W ubiegłym roku serwis MoneySupermarket.com przeanalizował około 3,1 mln roszczeń z tytułu ubezpieczenia od kradzieży z włamaniem na Wyspach Brytyjskich. Okazuje się, że włamywacze najbardziej upodobali sobie nieruchomości z kodem pocztowym M21 w ekskluzywnych dzielnicach takich jak Chorlton-cum-Hardy oraz Barlow Moor w Manchesterze, bowiem wpłynęło 45,2 roszczeń na 1000 osób. Pomimo rokowań Manchesteru to właśnie w dzielnicach stolicy Wielkiej Brytanii odnotowano największą liczbę kradzieży z włamaniem. Zostały one wymienione aż na 12 spośród 20 pozycji w rankingu.  I tak oto, zamożne dzielnice Herne Hill oraz Tulse Hill w południowym Londynie, w których średnia cena domu wynosi ponad 600 tys funtów, plasują się na drugim miejscu z liczbą 41,8 roszczeń; równie „nadziana” londyńska dzielnica Muswell Hill znajduje się na trzecim miejscu z liczbą 40,9 zgłoszeń na 1000 osób. Pozostałe dzielnice Londynu to między innymi Dagenham; Fortis Green; Upper Edmonton; Greenford; West Norwood; Dalston; Whetstone; Homerton; New Southgate czy też Stoke Newington. Wśród ulubionych dzielnic do obrabowania znalazły się również Allerton; Mossley Hill oraz Waterloo w Liverpoolu, a także dzielnice Boldmere; New Oscott oraz Wylde Green w Birmingham. Leeds, miasto w północnej Anglii, które w ubiegłym roku znalazło się w czołówce miejsc, w których dokonano włamań dziś zajmuje 18 miejsce. Liczba roszczeń spadła z 34,8 do 27,6 na 1000 osób. Wśród obszarów, w których odnotowano najniższą liczbę włamań znalazły się miasta takie jak Basingstoke, High Wycombe, Flackwell Heath, Bideford czy też Wooburn Moor.

Według Kevina Pratta z MoneySupermarket klasyfikacja brytyjskich dzielnic pod względem liczby włamań nie jest wyznacznikiem tego czy dana dzielnica jest odpowiednim miejscem do życia. Złodzieje lubują się w zamożnych dzielnicach, upatrują sobie bogatych lokatorów, aby ich łup okazał się naprawdę wartościowy. Ich celem są również ciche i spokojne okolice, w których szansa bycia złapanym na gorącym uczynku jest znacznie mniejsza. Jim Madden, prezes organizacji patronackiej Neighbourhood and Home Watch Network (England & Wales) twierdzi, że większość kradzieży z włamaniem jest oportunistyczna, złodzieje wybierają najłatwiejszy cel do zdobycia.
   
Najprostsze rozwiązanie, jakie przychodzi na myśl, aby nie stać się ofiarą rabunku własnego domu to bycie w dobrych relacjach z sąsiadami, stanowią oni, bowiem dodatkową ochronę podczas naszej nieobecności. Jednak może zamożni wcale nie przejmują się poniesionymi stratami materialnymi, które i tak są ubezpieczone? Zatem jest to lukratywna wiadomość dla włamywaczy.

Opracowanie: Kornelia Toczyska

Aktualności 

Orientacyjny kurs dla transakcji
powyżej 10 000 GBP

Do Polski5.1750 

Do W. Brytanii5.2250 

Negocjacje możliwe już
od 2000 GBP


Kontakt do Dealera