Przelewy do Polski 5.2000 1.36% 

Przelewy do Wielkiej Brytanii 5.3250 1.06% 

Przelewy do Polski 5.2000 1.36% 

Przelewy do Wielkiej Brytanii 5.3250 1.06% 

Wracaj do domu albo zostaniesz aresztowany

Robi się coraz głośniej w sprawie nielegalnych imigrantów na Wyspach Brytyjskich. Szacuje się, że jest ich około 570 tys., pochodzą głównie z krajów Afryki, ale także ze wschodniej Europy. W związku z powyższym w ostatnim czasie brytyjskie ministerstwo spraw wewnętrznych wypromowało kampanie z hasłem „Go Home or Face Arrest” co w wolnym tłumaczeniu oznacza „Wracaj do domu albo zostaniesz aresztowany”.

Slogan został początkowo umieszczony na bilbordach wożonych przez furgonetki po sześciu dzielnicach Londynu: Barnet, Hounslow, Barking and Dagenham, Ealing, Brent oraz Redbridge, potem przeniósł się na ulotki i plakaty. Kampania o wartości 10 tys. funtów nakłania nielegalnych imigrantów do dobrowolnego powrotu do domu. Imigranci mają możliwość wysłania wiadomości SMS o treści HOME pod numer 78070 w celu otrzymania darmowych porad oraz dokumentów wyjazdowych. Ponadto imigrant otrzyma informację o treści „106 aresztowanych w twojej okolicy w zeszłym tygodniu" . Dodajmy, że samowolne opuszczenie kraju jest mniej kosztowne od deportacji. Ta pierwsza opcja kosztuje zaledwie 800 funtów, natomiast jeśli chodzi o deportację trzeba przyszykować 15 tys. funtów.
   
Advertising Standards Authority (ASA), czyli urząd odpowiadający za utrzymywanie standardów w reklamie wziął pod lupę kampanię ministerstwa spraw wewnętrznych. Głoszone hasło spotkało się ze sprzeciwem wśród obywateli UK, ASA otrzymało 60 skarg dotyczących bilbordu. Według Brytyjczyków taki slogan narusza obowiązujący na Wyspach Brytyjskich kod reklamy, mianowicie jest on obraźliwy i nieodpowiedzialny. W związku z zaistniałą sytuacją wielu Brytyjczyków jest przekonanych, że hasło reklamowe nawiązuje do sloganów używanych w przeszłości przez grupy rasistowskie w celu ataku na imigrantów, i mogą zwiastować wszczęcie bądź też pogorszenie rasistowskiej nienawiści i spięć w wielokulturowych społecznościach.

Imigranci, brytyjska socjaldemokratyczna partia polityczna oraz związki zawodowe nie kryją swojej złości i niesmaku w stosunku do kampanii. Konserwatysta Eric Pickles, odpowiadający za społeczności i samorządy lokalne jako pierwszy z partii Konserwatywnej kwestionuje kontrowersyjną kampanię. Wicepremier Wielkiej Brytanii Nick Clegg uznał kampanię jako niemądry i nieprzemyślany sposób radzenia sobie z kwestią imigracji. Brytyjski sekretarz ds. biznesu Vince Cable nazwał całą inicjatywę jako „głupią i obraźliwą”. Trzy organizacje charytatywne: Amnesty, Refugee Action i Freedom from Torture, w liście opublikowanym w The Guardian określają kampanię jako cyniczny spisek, który jest skierowany głównie w rozwój wrogości wśród grup mniejszości tj. imigrantów. Ministerstwo spraw wewnętrznych obiecało, że będzie konsultować rozpoczęcie przyszłym kampanii z lokalnymi społecznościami, aby nie doprowadzić do ponownego niezadowolenia wśród obywateli UK.
   
Były członek ASA Lord David Lipsey przyznał, że kampania reklamowa wprowadza w błąd, gdyż informacja: „106 osób zostało aresztowanych w twojej okolicy” odnosi się do obszerniejszego obszaru od Hounslow w zachodnim Londynie po Dagenham na wschodzie, który uwzględnia również lotnisko Heathrow. Lipsey uważa, że być może wielu aresztowanych było po prostu pasażerami, którzy dopiero przylecieli do Wielkiej Brytanii. Zawyżając statystyk w ten sposób rząd brytyjski świadomie wprowadza w błąd społeczeństwo.
 
Ministerstwo spraw wewnętrznych jest zdania, że jeśli kampania się sprawdzi może być rozszerzona na skalę narodową. Tak też się stało, z nieoficjalnych źródeł dowiadujemy się, że kampania odniosła sukces, i niektórzy nielegalni imigranci opuścili kraj. Jednak ich liczba nie jest znana. Na dzień dzisiejszy ministerstwo spraw wewnętrznych nie ujawnia czy kampania zostanie rozpowszechniona na terytorium UK, w tej sytuacji pozostaje nam czekać.

Opracowanie: Kornelia Toczyska

Aktualności 

Orientacyjny kurs dla transakcji
powyżej 10 000 GBP

Do Polski5.2400 

Do W. Brytanii5.2790 

Negocjacje możliwe już
od 2000 GBP


Kontakt do Dealera