Przelewy do Polski 5.2600 0.19% 

Przelewy do Wielkiej Brytanii 5.3990 0.19% 

Przelewy do Polski 5.2600 0.19% 

Przelewy do Wielkiej Brytanii 5.3990 0.19% 

„Happiness Course” dla smutnych Brytyjczyków

Katherine Welby

Dla nie widzących sensu życia, jest promyk nadziei w postaci „Kursu Szczęścia” (ang. Happiness Course). Katherine Welby, córka arcybiskupa Canterbury Justina Welbiego uczy „szczęścia” w kościołach.

Ten kto doznał krzywdy od losu może powiedzieć, że rozumie i współczuje drugiej osobie, takiej osobie z pewnością łatwiej niż innym dać wskazówki jak radzić sobie w ciężkich chwilach. Inni mogą jedynie się domyślać jak bardzo dana osoba cierpi. Dla nie widzących sensu życia, jest promyk nadziei w postaci „Kursu Szczęścia” (ang. Happiness Course). Katherine Welby, córka arcybiskupa Canterbury Justina Welbiego uczy „szczęścia” w kościołach.
 
Obecnie kościoły rozpoczynają kursy na temat szczęścia,  a także renomowane szkoły publiczne dołączyły kurs do programu nauczania.  Wszystko ma na celu dodania zastrzyku szczęścia całemu narodowi.

Panna Welby, która ostatnio wyznała publicznie o jej walce z depresją, przyznała, że jest to obowiązek kościoła, aby pomagać w zmaganiu z często ukrywanymi przyczynami problemów rodzinnych i społecznych, które trudno rozwiązań.  

Tak zwany „Kurs Szczęścia” łączy podstawowe zasady świeckiej psychologii z myślami przewodnimi takimi jak wdzięczność i wybaczanie,  głoszone przez Chrześcijan. Jest oparty na zasadzie, która obejmuje proste biblijne pouczenia takie jak “bądź wdzięczny za to co masz” czy też „wybaczaj wrogom swoim”, kierowanie się takimi ideami z pewnością poprawi samopoczucie psychiczne.

Pod względem struktury i stylu “Kurs Szczęścia” jest podobny do “Kursu Alfa”, który stał się światowym fenomenem i do którego przystępuje ponad 15 milionów osób w kościołach, szkołach, miejscach pracy, a nawet w więzieniach. Jednak w odróżnieniu od „Kursu Alfa”, „Kurs Szczęścia” nie ma jawnie Chrześcijańskiej treści i nie głosi nawrócenia. Został stworzony przez głowę kościoła Andrew Parnham, Livability - działalność charytatywną na rzecz osób niepełnosprawnych niegdyś znaną jako Shaftesbury Society, w której panna Welby jest koordynatorką. Parnham powiedział, że wywarł na niego wielki wpływ profesor Martin Seligman, znany amerykański psycholog, były prezes American Psychological Association, który zainspirował także Davida Camerona, aby zbadać samopoczucie Wielkiej Brytanii.  

Seligman zapoczątkował psychologię pozytywną, która nie skupia się wokół choroby psychicznej i problemach z jakimi zmagają się ludzie, a obejmuje aspekty, które uszczęśliwiają ludzi. Kurs prowadzony w czterech sesjach ma na celu zachęcić ludzi, aby polepszyć ich samopoczucie poprzez znajdywanie czasu na rzeczy, które lubią robić, a także wybaczaniu innym. Jak dotąd kilka setek ludzi zapisało się na kurs w 30 miejscach w tym w kościołach, a nawet w biurach.   

David Webber, dyrektor generalny Livability, dodaje, że ludzie zawsze będą snuć podejrzenia gdy słyszą o organizacji chrześcijańskiej,  z góry zakładają, że ma ona na celu głoszenie wiary, jednak w tym przypadku jest inaczej. Jednak organizacja charytatywna rozważa plan szkoleń osób, które byłyby zainteresowane prowadzeniem kursów na terenie państwa.

Welby podkreśla, że te działania nie zaliczają się do taktyk promowania Chrześcijaństwa poprzez psychologię.  Ludzie mają zastanowić się nad swoim życiem, a kościoły znajdują się blisko ludzi. Bez względu na wynik, chcemy nieść dobre samopoczucie osobom, które naprawdę tego potrzebują.  Kurs z pewnością będzie wzbudzał wiele kontrowersji.

Opracowanie: Kornelia Toczyska

Aktualności 

Orientacyjny kurs dla transakcji
powyżej 10 000 GBP

Do Polski5.3200 

Do W. Brytanii5.3590 

Negocjacje możliwe już
od 2000 GBP


Kontakt do Dealera