Przelewy do Polski 5.2600 0.19% 

Przelewy do Wielkiej Brytanii 5.3990 0.19% 

Przelewy do Polski 5.2600 0.19% 

Przelewy do Wielkiej Brytanii 5.3990 0.19% 

W szkołach będzie tłoczno

Od września 2013 roku, na mocy nowych zasad ustanowionych przez koalicję liczba uczniów w klasie będzie mogła przekraczać 30 osób, ma to obowiązywać przez kilka lat. Szkoły są przygotowane, aby wyjść naprzeciw zapotrzebowaniu przyjęcia do szkół 256 tys.

Im mniejsza liczba uczniów w klasie tym większa możliwość rozwoju danego dziecka, wydaje się być to racjonalnym rozumowaniem przez każdego. Z reguły w klasach gdzie jest mniej uczniów, każdy z nich jest obdarowywany większą uwaga, i z pewnością ma większe szanse na rozwój zdolności analitycznego myślenia. Jednak nie dla wszystkich wydaje się to mieć takie znaczenie, w sytuacji gdy rośnie liczba dzieci szykujących się rozpocząć edukację szkolną, rząd brytyjski wpada na genialny pomysł. Mianowicie chodzi o zezwolenie na większą liczbę osób w klasie. Czy te niefortunnie urodzone dzieci nie będą odczuwać straconych lat edukacji?

Od września 2013 roku, na mocy nowych zasad ustanowionych przez koalicję liczba uczniów w klasie będzie mogła przekraczać 30 osób, ma to obowiązywać przez kilka lat. Szkoły są przygotowane, aby wyjść naprzeciw zapotrzebowaniu przyjęcia do szkół 256 tys. uczniów. Dodajmy, że wzrost liczby dzieci urodzonych w Anglii w latach 2001 – 2011 był największy od lat 50 XX wieku. Według raportu Narodowego Biura Audytu (ang. National Audit Office, NAO) liczba uczniów w wieku od 4 do 7 lat w klasach gdzie jest co najmniej 31 uczniów zwiększyła się o ponad połowę, w 2007 roku liczba ta wynosiła 23,200, a w 2012 roku wzrosła do 47,300.

Angielskie rodziny żyją w niepewności gdzie ich pociechy zaczną edukację. W Londynie i Liverpoolu, wszystko rozstrzygnie się w  środę i czwartek wtedy rodzice dowiedzą się o przyszłej placówce szkolnej do której będą uczęszczać ich dzieci. Jeśli chodzi o Birmingham, rodzice będą musieli uzbroić się w większą cierpliwości, bo o losach edukacyjnych ich dzieci dowiedzą się dopiero w kolejnym tygodniu. W Kent rodzice oddychają z ulgą, gdyż już na początku kwietnia zostali poinformowani o miejscach w szkołach dla ich dzieci.
 
Coraz więcej lokalnych polityków staje się zwolennikami, aby liczba uczniów w klasie przewyższała 30.  Utrzymują oni, że budowanie nowych szkół byłoby raczej zbędną inicjatywą. Patrząc przez pryzmat wydanych pieniędzy, problem zostałaby z pewnością rozwiązany doraźnie, jednak w sytuacji kiedy wskaźnik urodzeń by spadł, środki finansowe przeznaczone na budowę placówek szkolnych byłyby raczej stracone. Budynki nie byłyby w pełni wykorzystywane, bądź zupełnie zostałyby wykluczone z użytkowania.

Jednak że, Peter Blatchford, profesor z Instytutu Edukacji Uniwersytetu Londyńskiego, utrzymuje, że nauczyciele powinni opierać się pomysłowi większej liczba uczniów w klasie. Według Blatchfor’a jest to niepokojące, że coraz częściej słyszy się od osób wyżej postawionych rangą oraz osób postronnych, że liczba uczniów w klasie nie ma znaczenia. Badania pokazują, że właśnie ma to wielkie znaczenie, zwłaszcza jeśli w klasie są uczniowie, którzy wymagają większej uwagi ze strony nauczyciela, gdyż mają problem z koncentracją i mniejsze zdolności do nauki.
 
Zobaczmy jak radzą sobie rady gmin, spójrzmy na kolejne przykłady. Rada Gminy Brent w północno-zachodnim Londynie połączyła dawny dom kultury z istniejącej szkołą podstawową, tworząc tym samym 180 dodatkowych miejsc. Rada Gminy Barking and Dagenham przyznaje, że władze już wybudowały dodatkowe tymczasowe sale lekcyjne wykorzystując obszar parkingów samochodowych, zieloną przestrzeń, oraz przeistoczyło biurowiec w szkołę. Rocky Gill, wiceprzewodniczący rady, dodał, że w najgorszym przypadku pozostaje rozważenie nauczania dzieci na zmiany.

Opracowanie: Kornelia Toczyska

Aktualności 

Orientacyjny kurs dla transakcji
powyżej 10 000 GBP

Do Polski5.3200 

Do W. Brytanii5.3590 

Negocjacje możliwe już
od 2000 GBP


Kontakt do Dealera