Przelewy do Polski 5.2600 0.19% 

Przelewy do Wielkiej Brytanii 5.3990 0.19% 

Przelewy do Polski 5.2600 0.19% 

Przelewy do Wielkiej Brytanii 5.3990 0.19% 

Skazani głosu nie mają - Jesteś za czy przeciw?

null

Europejski Trybunał Praw Człowieka (ETPC) daje pół roku parlamentowi brytyjskiemu aby ten wdrożył w życie ustawę zezwalającą więźniom oddać głos. David Cameron jest przeciwny aby ustanowić prawo głosu dla skazanych.

 Gdybyś tak stał na czele jakiegoś państwa i miał podjąć decyzję w sprawie głosowania w wyborach parlamentarnych czy też samorządowych przez skazanych, jakie zająłbyś stanowisko? Część osób byłaby za, niektórzy by się wahali, a pozostali byliby przeciwni. Ta ostatnia decyzja jest odzwierciedleniem poglądów Davida Camerona, który za nic w świecie nie chce pozwolić na złamanie długowiecznej ustawy.

 Wielka Brytania nie należy do państw europejskich w których wszyscy więźniowie mogą głosować, obecnie na wyspie prawo do oddania głosu mają jedynie więźniowie w areszcie śledczym. Na mocy ustawy The Forfeiture Act z 1870 skazany w Wielkiej Brytanii jest wyłączony z głosowania zarówno w wyborach parlamentarnych, jak i wyborach samorządowych. W marcu 2005 roku, Europejski Trybunał Praw Człowieka (ETPC) orzekł, iż zakaz głosowania jest bezprawny w stosunku do skazanych, a wybory w 2010 roku były przeprowadzone naruszając Konwencję Europejską, tym samym pozbawiły ponad 70 tysięcy więźniów praw człowieka. Od dłuższego czasu rząd koalicyjny utwierdza rząd brytyjski w przekonaniu aby ten dostosował się do ustaw ETPC w kwestii zniesienia zakazu, pozwalając przynajmniej niektórym więźniom głosować.

 Premier David Cameron twardo stoi przy swoim i twierdzi, że podczas jego kadencji nie dojdzie do wprowadzenia w życie ustawy zezwalającej więźniom głosować, mówi, że będzie grać na zwłokę. Natomiast, ETCP wydaje się być nieugięty, i odkładanie podjęcia decyzji uważa za próżne. Rząd brytyjski ma 6 miesięcy aby ustanowić nowe prawo, w przeciwnym razie będzie zobowiązany do wypłacenia milionowego zadośćuczynienia przestępcom pozbawionych praw obywatelskich między innymi pedofilom, gwałcicielom, mordercom, apeluje ETCP.

 Cameron zapytany przez wiceprzewodniczącego Demokratycznej Partii Unionistycznej czy złoży obietnice, że nie ulegnie dyktatowi ze strony ETPC w kwestii głosowania w więzieniach, odpowiedział twierdząco, i dodał, iż zawsze był przekonany, że gdy ktoś trafia do więzienia jest pozbawiony pewnych praw, w tym prawa do głosowania. Cameron utrzymuje, że ważnym elementem jest to, aby kwestia ustaw pozostała w rękach parlamentu aniżeli zewnętrznych władz.

Nie brakuje też oponentów Camerona. Jedynie Liberalni Demokraci opowiadają się za zniesieniem zakazu dotyczącego głosowania przez więźniów. Przywódcy partii nie zdają sobie nawet sprawy, że są małą jednostką popierającą idee ETPC, dlatego też spotkają się ze sprzeciwem ze strony parlamentu brytyjskiego jak i społeczeństwa.

 Jakie kroki podejmie Cameron? Czy w kolejnych wyborach zwiększy się liczba głosujących przez ustanowienie więźniów prawowitymi obywatelami do prawa głosu? Z pewnością przekonamy się o tym po upływie czasu jaki wyznaczył ETPC. Można by rzec, że postanowienie ETCP to czysta paranoja, dlaczego zakaz głosowania ma w tak wielkiej skali naruszyć prawa człowieka gdy mowa o pedofilach, gwałcicielach czy mordercach? Przecież to istny absurd, kiedy wyżej wymienieni popełniali zbrodnię, nie liczyli się z wartościami humanitarnymi danej osoby.
Opracowanie: Kornelia Toczyska

Aktualności 

Orientacyjny kurs dla transakcji
powyżej 10 000 GBP

Do Polski5.3200 

Do W. Brytanii5.3590 

Negocjacje możliwe już
od 2000 GBP


Kontakt do Dealera