Przelewy do Polski 5.2000 0.00% 

Przelewy do Wielkiej Brytanii 5.3450 0.38% 

Przelewy do Polski 5.2000 0.00% 

Przelewy do Wielkiej Brytanii 5.3450 0.38% 

Farmy wiatrowe a zdrowie: Szkodliwe wiatraki

null

Wydawałoby się, że energia odnawialna kryje za sobą jedynie korzyści, mianowicie stanowi źródło pozyskania energii w sposób przyjazny dla środowiska. Jednak nie do końca, w ostatnim czasie coraz więcej mieszkańców skarży się na pobliskie wiatraki energotwórcze, które przyczyniają się do pogorszenia ich zdrowia.

 W Wielkiej Brytanii jest 357 farm wiatrowych w których skład wchodzi 3873 tys. czynnych turbin. Ponadto kolejnych 79 turbin jest w budowie, 278 turbin otrzymało zgodę na rozpoczęcie budowy, na domiar tego rozmowy toczą się nad powstaniem kolejnych 370 turbin w przyszłości. Farmy wiatrowe są bardzo istotne dla Wielkiej Brytanii, która jest w składzie państw biorących udział w kampanii Unii Europejskiej mającej na celu zmniejszenia emisji dwutlenku węgla o 20% do 2020 roku. Spory na temat wpływu silników wiatrakowych na zdrowie publiczne wydają się nie robić wrażenia na inspekcji planistycznej. Jedną z największych kości niezgody jest regulacja dopuszczalnego poziomu dźwięku.

 Wydawałoby się, że energia odnawialna kryje za sobą jedynie korzyści, mianowicie stanowi źródło pozyskania energii w sposób przyjazny dla środowiska. Jednak nie do końca, w ostatnim czasie coraz więcej mieszkańców skarży się na pobliskie wiatraki energotwórcze, które przyczyniają się do pogorszenia ich zdrowia. Poszkodowani przyznają, że cierpią z powodu zawrotów głowy, podniesienia ciśnienia, depresji, utraty pamięci, trudności z koncentracją, bezsenności, częstoskurczu, nudności, wahania nastroju, niepokoju oraz palpitacji.

 W grudniu 2011 roku, Carl Philips, jeden ze znakomitych amerykańskich epidemiologów stwierdził, iż jest wystarczająca ilość dowodów ku temu aby wierzyć, że infradźwięki wytwarzane przez wiatraki prądotwórcze przyczyniają się do poważnych problemów zdrowotnych mieszkańców oraz że powinno nastąpić natychmiastowe moratorium na budowę farm wiatrakowych. Rick James, amerykański inżynier dźwięku, zbadał, że farmy wiatrowe powodują objawy, które są widoczne przy syndromie chorego budynku (Sick Building Syndrome) – stan jakim byli nękani pracownicy biurowi w latach 80 i 90 dwudziestego wieku wywołany przez infradźwięki spowodowane złym rozmieszczeniem systemu klimatyzacji. Połączenie infradźwięków i modulacji amplitudy (głośność, która wzrasta i spada) prowadzi do zmęczenia, słabej koncentracji, zawrotów głowy czy bezsenności.

 Przemysłowa energetyka wiatrowa jest wielce intratnym biznesem, rolnicy zostają przekonywani do otwarcia farm wiatrowych, które przyniosą im znaczny zysk na przestrzeni kilku lat, wspomnijmy, że przykładowo z ośmiu turbin można uzyskać dochód sięgający nawet do tysiąca funtów dziennie. Dla większości rolników staje się to planem emerytalnym, który zabezpieczy w przyszłości byt ich bliskich.

 Obecnie wielu ludzi ma dosyć zatłoczonych miast i szuka wiejskiej sielanki, którą charakteryzuje spokój. Tam gdzie relaks nie równa się z wyjściem do kina czy na siłownie, a na ganek aby posłuchać śpiewu ptaków i szumu drzew. Jednak w dzisiejszych czasach gdzie każdy kawałek ziemi powinien być korzystnie zagospodarowany, inwestorzy budowlani zawsze znajdą pomysł na inwestycje nawet w tych najbardziej ustronnych miejscach. W konsekwencji nadchodzi czas, że trwająca oaza spokoju przeistacza się w ul gdzie hałas doprowadza do szału, i w rezultacie zdrowie nie jest już takie same jak z przed kilku laty, a jednym z wyjść jest przeprowadzka. Tylko jaką mamy gwarancję, że przeprowadzając się znowu do malowniczego i spokojnego miejsca nie będziemy zmuszeni kolejny raz do przeprowadzki z powodu inwestycji naszego sąsiada czy innych prywatnych bądź państwowych inwestorów.
Opracowanie: Kornelia Toczyska

Aktualności 

Orientacyjny kurs dla transakcji
powyżej 10 000 GBP

Do Polski5.2500 

Do W. Brytanii5.2990 

Negocjacje możliwe już
od 2000 GBP


Kontakt do Dealera