Przelewy do Polski 5.2000 0.00% 

Przelewy do Wielkiej Brytanii 5.3450 0.38% 

Przelewy do Polski 5.2000 0.00% 

Przelewy do Wielkiej Brytanii 5.3450 0.38% 

Brexit a "paszportowanie" w obszarze unijnym

„Passporting” to uprawnienie firm zarejestrowanych w jednym z krajów Unii Europejskich do prowadzenie działalności w każdym z pozostałych krajów wspólnoty, a także działalności transgranicznej, bez konieczności oddzielnych rejestracji i zezwoleń. Wydaje się być przewidywalne, że po finalizacji procesu wyjścia Wielkiej Brytanii z UE brytyjskie firmy i obce pozaunijne zarejestrowane na wyspach utracą tej przywilej. Jest to powód do zmartwienia dla szefów tych firm.

Według agencji o nazwie Financial Conduct Authority, która ma kompetencje podobne do polskiej Komisji Nadzoru Finansowego, w UK jest zarejestrowanych niespełna pięć i pół tysiąca firm, które mają paszport do działania w co najmniej w jednym z pozostałych unijnych krajów. Odwrotnie ponad osiem tysięcy firm z innych krajów UE robi interesy w Wielkiej Brytanii.

Ile straci City?

Prasa brytyjska jak dotąd najwięcej miejsca poświęca roztrząsaniu kwestii jak Brexit wpłynie na pozycje londyńskiego City, czyli potężnego sektora finansowego, który jest „narodowym przemysłem” Wielkiej Brytanii, bez którego kraj ten raczej nie miałby dodatniego bilansu płatniczego. Jedna z najważniejszych kwestii, czy po wyjściu UK z Unii wyobrażalne będzie utrzymanie przez City pozycji głównego centrum operacji finansowych denominowanych w euro. Czytelnikom gazet jednak trudno sobie wyrobić zdanie, ponieważ w tej bardzo złożonej materii publikowane są dość sprzeczne opinie.

Szef londyńskiej giełdy Xavier Rolet powiedział, że to jest raczej niemożliwe i stąd w Londynie straci pracę co najmniej sto tysięcy osób – menadżerowie, pracownicy średniego stopnia, obsługa biurowa i techniczna itp. Z drugiej strony – stwierdził Rolet – pozycja Londynu jako jednego z dwu, obok Nowego Jorku, globalnych centrum finansowych transakcji, wydaje się być niezagrożona, ponieważ obecnie żadne inne centrum w Europie nie jest w stanie prowadzić działalności na taką skalę. Poza tym oddzielenie operacji denominowanych w euro od tych dolarowych byłoby pozbawione sensu. Podobnie jak jeszcze bardziej bezsensowne byłoby przeniesienie do Nowego Jorku transakcji w euro.

Nie będzie katastrofy

Agencji ratingowa Moody's w swej prognozie nie zapowiada jakichś dramatycznych skutków Brexitu dla City: „bezpośrednie skutki dla banków i firm świadczących usługi finansowe bedą raczej skromne i dające się kontrolować. Przejściowo wzrosną pewne koszty oraz spadną dochody. Natomiast w sąmych brytyjskich komentarzach pojawia się sugestia, że sami Europejczycy nie mają interesu odrywania się od londyńskiego City i możliwa jest do wypracowania jakaś formuła współpracy.

Innego zdania jest prezes Bundesbanku (niemiecki bank centralny) Jens Weidemann, który w wywiadzie dla dziennika The Guardian powiedział, że brytyjskie spółki stracą swoje prawa jeśli UK nie zostanie przynajmniej członkiem Europejskiego Obszaru Gospodarczego (EEA), to jest stowarzyszenia w skład którego wchodzi Unia Europejska oraz Islandia, Liechtenstein i Norwegia: „prawo do paszportowania jest związane ze jednolitym rynkiem” stwierdził z naciskiem Weidemann. Nota bene wiadomo, że bliski Weidemannowi Frankfurt ostatnio mocno się reklamuje jako przyszła siedziba spółek, które miałyby emigrować z Londynu.

Zależnie od segmentu rynku i struktury firmy

Mark Boleat, wysoki urzędnik City of London Corporation, czyli zarządu miasta Londyn, wyraził opinię, że „paszportowanie ma kluczowe znaczenie spółek sektora usług finansowych i obecny stan niepewności jest powodem rzeczywistych problemów dla wielu z nich. Jakie to konkretnie są problemy zależy od segmentu sektora oraz struktury danej spółki. „W City wiele firm ciągle analizuje jakie skutki im przyniesie utrata paszportów. Dla pewnych banków detalicznych to nie będzie miało to istotnego znaczenia. Natomiast dla wszystkich międzynarodowych banków inwestycyjnych oraz takich instytucji jak Lloyds of London paszportowanie ma żywotne znaczenie. Wyjaśniamy to rządowi w naszych obecnych dyskusjach.

Wspomniany koncern ubezpieczeniowy Lloyds of London pracuje nad „planem awaryjnym”. Dyrektor generalny Inga Beale powiedziała w wywiadzie dla BBC, że rozważają utworzenie filii na terenie Unii. Jej firma może stracić, według jej szacunków, 4% dochodów w następstwie utraty paszportów w krach UE. „Następstwa Brexitu to dla nas obecnie największy problem. Koncentrujemy naszą uwagę na utrzymaniu naszej pozycji w po-Brexitowej epoce - powiedziała szefowa Lloyds of London i dodała „kontynentalna Europa generuje 11% naszych zysków”.

Wielka Brytania ma atuty

Nierzadkie są głosy utrzymujące, że pozycja negocjacyjna Wielkiej Brytanii wcale nie jest taka słaba, jakby się pozornie wydawało. Sama Unia może nie być skłonna do upierania się przy „twardym Brexicie” ze względu na własne interesy. Między innym taką opinię wyraził Andrew Tyrie z parlamentarnego komitetu o nazwie Treasury Select Committee. Dostrzega on szerokie pole do negocjacji z Komisją Europejską. Tyrie napisał: “W istocie rzeczy cztery wolności jednolitego rynku UE wcale nie są takie nienaruszalne ani nierozłączalne. Jednolity rynek w sektorze usług nadal pozostaje jedynie aspiracją, daleko mu do “kompletności”. Podobnie swoboda przemieszczania się osób nie jest taka całkowita jak by się wydawało. Fundamentalizm unijnych negocjatorów byłby sprzeczny z realiami oraz sprzeczny z interesami gospodarczymi innych krajów członkowskich.

 

Opracowanie: Marian Skwara, England.pl, 28.09.2016

 

 

 

 

Aktualności 

Orientacyjny kurs dla transakcji
powyżej 10 000 GBP

Do Polski5.2500 

Do W. Brytanii5.2990 

Negocjacje możliwe już
od 2000 GBP


Kontakt do Dealera