Przelewy do Polski 5.2600 0.19% 

Przelewy do Wielkiej Brytanii 5.3990 0.19% 

Przelewy do Polski 5.2600 0.19% 

Przelewy do Wielkiej Brytanii 5.3990 0.19% 

George Soros straszy czarnym piątkiem

George Soros straszy

Słynny finansista przyłączył się do kampanii przeciwko Brexitowi. W tekście zamieszczonym w dzienniku The Guardian ostrzega Brytyjczyków, że opuszczenie wspólnego rynku będzie ich kosztowało dużo więcej niż myślą. Przewiduje on ostry spadek funta po zagłosowaniu za wyjściem, a później duże kłopoty gospodarcze Wielkiej Brytanii.

Już w piątek – jeśli głosy „Leave” przeważą - przekonamy się, czy czarne proroctwo słynnego finansisty się spełni. Głos Sorosa znajduje duży rezonans, ponieważ dzięki trafnym przewidywaniom stał się jednym z najbogatszych ludzi świata. Do tego zapisał się on trwale w historii brytyjskiego funta. Na jednorazowej spekulacji tą walutą zarobił nie mniej niż jeden miliard dolarów. W obecnym kontekście jest to warte przypomnienia, ponieważ można przypuszczać, że i teraz wielu rekinów finansowych zamierza zarobić na spodziewanych wahnięciach kursu brytyjskiej waluty.

„Czarna środa” 16 września 1992

Soros wspomniany miliard dolarów zarobił 16 września 1992 r.. Ten dzień przeszedł przeszedł do historii rynków finansowych jako „czarna środa”, a sam Soros zyskał miano „człowieka, który złamał Bank Anglii”. Technicznie operacja jaką on przeprowadził w języku finansów nazywa się krótką sprzedażą. W uproszczeniu polega ona na sprzedaży pożyczonych papierów wartościowych, a następnie odkupieniu ich i zwrócenie pożyczkodawcy w ustalonym terminie. Inwestor to czyni w przekonaniu, że w czasie między datą sprzedaży a datą odkupienia kurs tego papieru spadnie, a więc zarobi na różnicy.

Drogo sprzedać, tanio odkupić

Soros przeznaczył dziesięć miliardów dolarów na tę operacje (kwota zabezpieczenia dla pożyczkodawcy) i następnie zgłosił się do Banku Anglii w celu wymiany na niemieckie marki według urzędowego, sztywnego kursu. Bank Anglii musiał to zaakceptować, ponieważ dwa lata wcześniej Wielka Brytania przystąpiła wspólnorynkowego Mechanizmu Kursów Walutowych (Exchange Rate Mechanism, ERM), który został stworzony w celu stabilizacji walut krajów ówczesnej Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej. Polegało to na zobowiązaniu się krajów członkowskich do utrzymywania kursu swych walut wewnątrz wąskiego przedziału, zwanego „wężem walutowym”, w granicach +/- 2.25% ustalonego kursu parytetowego. Miała to być droga utworzenia w przyszłości wspólnej waluty euro. Rząd Margaret Thatcher ustalił kurs funta do marki niemieckiej na 2.95.

Przewartościowany funt

Soros trafnie ocenił, że w ówczesnej sytuacji gospodarczej kurs funta jest przewartościowany i nie do utrzymania. Inflacja w Wielkiej Brytanii była trzykrotnie wyższa niż w Niemczech, a do tego dolar amerykański – według którego była rozliczana większość brytyjskiego eksportu – dość szybko stracił na wartości. Soros przeprowadził swój atak we wtorek 15 września 1992 – a z nim także inni spekulanci – to jest zgłosił się w celu wymiany funtów na marki. Bank Anglii początkowo bronił funta kupując go i podwyższając stopę procentową, ale w końcu po wyczerpaniu rezerw w obcych walutach ogłosił, że wycofuje się z mechanizmu ERM. Funt wtedy stracił 15 procent względem marki. Soros i inni spekulanci mieli swoje złote żniwa. Natomiast straty skarbu państwa, który wydał 27 miliardów funtów na podtrzymanie swej waluty zostały oszacowane na 3,3 miliarda funtów.

Końska kuracja

Według niektórych komentatorów „czarna środa” w perspektywie następnych lat była jednak „końską kuracją”, która przyniosła pozytywne rezultaty dla brytyjskiej gospodarki. Jej konsekwencje pozwoliły na ustalenie stóp procentowych na naturalnym poziome oraz zmusiły rząd do śmiałych reform, które przyniosły uzdrowienia gospodarki. Kurs funta do marki z najniższego poziomu 2,16 w 1995 r. doszedł do 3,2 w 2000 r. Pisano nawet żartobliwie, że Sorosowi należy postawić pomnik na Trafalgar Square za to, że wyprowadził Wielką Brytanię z mechanizmu ERM.

Innym skutkiem „czarnej środy” jest wzmocnienie opozycji wobec projektów przyłączenia się Wielkiej Brytanii do strefy euro. Obecnie jest to niewyobrażalne w dającej się przewidzieć perspektywie.

Czarny piątek będzie gorszy od czarnej środy

George Soros w swoim tekście w The Guardian pisze, że obecnie w razie negatywnego wyniku referendum spadek funta może być głębszy niż 15%. Nawet zrównać się z euro 1 do 1, co byłoby dość niespodziewanym „dołączeniem do strefy euro”. Ale ten kryzys nie będzie miał w dalszej perspektywie takich ozdrowieńczych skutków, ponieważ sytuacja jest zupełnie inna.

Obecnie Bank Anglii nie będzie mógł obniżyć stopy procentowej jak w 1992 r., ponieważ jest ona prawie równa zeru. Jeśli nastąpi prawdopodobny spadek cen nieruchomości i wzrost bezrobocia, to rząd nie będzie już miał pola manewru dla pobudzenia gospodarki i zapobieżenia spadkowi popytu.

Zależni od przychylności cudzoziemców

Po drugie, Wielka Brytania ma obecnie relatywnie duży większy deficyt na rachunku bieżącym bilansu płatniczego niż w 1992 r. W samej rzeczy obecnie bardziej niż kiedykolwiek Wielka Brytania jest zależna od napływu kapitału zagranicznego. Soros zacytował tu szefa Banku Anglii Marka Carneya, który powiedział, że „Wielka Brytania jest uzależniona od przychylności cudzoziemców”. Dewaluacja w 1992 r. spowodowała napływ kapitału zagranicznego do różnych sektorów gospodarki, usług i przemysłu. Natomiast po Brexicie będzie odwrotny kierunek, szczególnie dwuletniego okresu przeprowadzania rozwodu UK z UE.

Spekulanci się wzbogacą, zwykli ludzie zbiednieją

Według Sorosa, obecnie sytuacja jest podobna do dewaluacji funta w 1967 r., który uderzył silnie po kieszeni zwykłych konsumentów, a wypchał kieszenie spekulantów. Przed tym ostatnimi Soros ostrzega Brytyjczyków, choć to brzmi dość dziwnie w jego ustach.

„Dziś spekulacyjne siły na rynkach są dużo większe i silniejsze. Tylko czyhają aby wykorzystać każdy fałszywy krok brytyjskiego rządu albo brytyjskich wyborców. Głosowanie za Brexitem uczyni pewnych ludzi bardzo bogatymi, ale większość znacznie biedniejszymi.”

 

Opracowanie: Marian Skwara, England.pl, 22.06.2016

 

 

 

 

Aktualności 

Orientacyjny kurs dla transakcji
powyżej 10 000 GBP

Do Polski5.3200 

Do W. Brytanii5.3590 

Negocjacje możliwe już
od 2000 GBP


Kontakt do Dealera