Przelewy do Polski 5.2000 0.00% 

Przelewy do Wielkiej Brytanii 5.3450 0.38% 

Przelewy do Polski 5.2000 0.00% 

Przelewy do Wielkiej Brytanii 5.3450 0.38% 

UK ma prawo ograniczać zasiłki dla cudzoziemców, orzekł sąd w Luksemburgu

Europejski Trybunał Sprawiedliwości poparł kilka dni temu decyzję rządu Davida Camerona, który postanowił obciąć zasiłki – Child Benefit i Child Tax Credits – imigrantom z innych krajów UE pozostającym bez zatrudnienia. Sędziowie uznali, że Wielka Brytania ma prawo wstrzymać wypłatę świadczeń osobom „nieaktywnym ekonomicznie” podając jako powód „ochronę finansów państwa”.

Wyrok entuzjastycznie przyjęli zwolennicy pozostania w UE twierdząc, że pokazuje on, iż również w jej ramach Londyn jest autorem swej polityki. Okazji nie przepuścili jednak też przeciwnicy twierdząc, że sytuacja, w której dopiero wyrok uzyskany za granicą pozwala decydować o losie brytyjskich pieniędzy jest absurdalna i nie do utrzymania.

Uzasadniona dyskryminacja

Wyrok wpisuje się w niezwykle wyrównany pojedynek toczony od miesięcy o zwycięstwo w referendum europejskim. Dotyczy on konkretnie wprowadzonych w 2004 warunków, którym muszą sprostać osoby przyjezdne „nieaktywne ekonomicznie”. Zasady te potocznie nazywa się „habitual residence test” i biorą one pod uwagę nie tylko czas pobytu, ale i także źródła dochodu, aktywność zawodową czy status rodzinny. Po drugiej stronie sporu sądowego stanęli przedstawiciele prawni Komisji Europejskiej, którzy argumentowali, że tego rodzaju ograniczenia dyskryminują cudzoziemców – obywateli Unii na tle tych pochodzących z Wielkiej Brytanii, którzy nie muszą spełnić tego rodzaju warunków. Sąd w odpowiedzi przyznał, że sytuacja prowadzi do „unequal treatment”, ale znajduje konieczne uzasadnienie w postaci ochrony finansów państwa.  Bezkompromisowa i właściwie niepoprawna politycznie ocena sądu może wprowadzić nową jakość w Unii, pozwalając państwom-członkom na większą dozę suwerenności niż to było dotychczas w sprawach kluczowych dla nich gospodarczo, bądź ideologicznie.

Argument za pozostaniem?

Niektórzy eksperci podkreślają dużą wagę wyroku, który może przysporzyć poparcia działaniom rządu konserwatystów. Mimo że sama batalia prawna trwała już od lat, w ostatnim czasie premier dodatkowo wzmocnił stanowisko swej partii w tej sprawie proponując kolejne cięcia podczas niedawnych renegocjacji z Brukselą. Przegrana w tej kwestii z pewnością nie byłaby na rękę rządowi w obecnej sytuacji, gdy wynik kampanii stoi pod znakiem zapytania, a wyniki sondaży przechylają się to w jedną, to w drugą stronę. W komentarzu jego przedstawiciele podkreślają, że rozstrzygnięcie potwierdza, że państwa członkowskie mają możliwość bronienia swych krajowych systemów świadczeń społecznych przed zbytnim „drenażem” przez nieuprawnione osoby. Świadczenia mają należeć się tym, którzy wykazują się aktywnością w sferze zawodowej, a nie tym którzy chcą skorzystać ze sprawiedliwości i zbytniej hojności innego państwa. Twierdzą też, że dowiedziono w ten sposób, że Wielka Brytania w sprawiedliwy sposób traktuje imigrantów, broniąc jednocześnie swoich kluczowych interesów gospodarczych.

Suwerenność przede wszystkim

Podczas gdy premier i jego rząd świętują cząstkowe zwycięstwo na kilkanaście dni przed 23 czerwca, opozycja nie pozostaje dłużna w swej krytycznej ocenie całej sprawy. Ian Duncan Smith, były minister pracy i świadczeń socjalnych, członek kampanii „Leave”, skomentował, że Europejska Komisja nigdy nie powinna była mieć możliwości zakwestionowania suwerennych działań Wielkiej Brytanii, w których decyduje ona o przeznaczeniu swoich pieniędzy. Dodał, że koszt tego typu batalii prawnych, w których walczy się latami z nieuprawnionymi roszczeniami wobec niezależności władzy państwowej, dodatkowo obciąża podatników jego kraju. Duncan dodaje: ”Mimo, że David Cameron nie chce tego przyznać, ta i inne jej podobne  sprawy dowodzą, że nie wybierany przez nas Europejski Trybunał Sprawiedliwości jest stawiany ponad wybieranym przez nas parlamentem.” Eksperci uważają, że rozstrzygnięcie świadczy o przychylnym nastawieniu wobec brytyjskiej interpretacji wolnego przepływu osób, która nie daje imigrantom natychmiastowego i bezwarunkowego prawa do ubiegania się o zasiłki. Może to jednak być jednorazowe wydarzenie inspirowane zbliżającym się referendum, które nie gwarantuje podobnych, korzystnych dla UK rozstrzygnięć  na przyszłość. Czy pomoże ono w decydującym momencie kampanii proeuropejskiej? Odpowiedź poznamy już za tydzień.

 

Opracowanie: Małgorzata Solińska, England.pl, 17.06.2016

 

 

 

 

Aktualności 

Orientacyjny kurs dla transakcji
powyżej 10 000 GBP

Do Polski5.2500 

Do W. Brytanii5.2990 

Negocjacje możliwe już
od 2000 GBP


Kontakt do Dealera