Przelewy do Polski 5.2600 0.19% 

Przelewy do Wielkiej Brytanii 5.3990 0.19% 

Przelewy do Polski 5.2600 0.19% 

Przelewy do Wielkiej Brytanii 5.3990 0.19% 

Gwiezdne Wojny, czyli Przebudzenie mocy brytyjskiego przemysłu filmowego

Najnowsza, siódma już część kosmicznej sagi w reżyserii J.J. Abramsa, która miała swą premierę 14 grudnia tego roku jest pierwszym filmem po przejęciu wytwórni Lucasfilm przez firmę Walta Disney`a. Sam pomysłodawca i twórca scenariusza George Lucas tym razem również nie podjął się reżyserii, ale został konsultantem. Zdjęcia trwały od maja do listopada 2014 roku w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Irlandii i Wielkiej Brytanii. I właśnie w tym ostatnim kraju odbiło się to na tyle szerokim echem, że znaczenie podniosło wartość i znaczenie UK jako atrakcyjnego miejsca, gdzie kręci się wielkie produkcje.

Niech moc będzie z kinem

Rozmach nieodłącznie towarzyszył całej produkcji od samego początku, jednak nie mogło chyba być inaczej, gdy w grę wchodzi ta legendarna już seria. Lista rekordów, które pobił ten obraz jest imponująca. Tylko w samym dniu premiery zarobił on w UK 9,68 miliona funtów, a pierwsze pięć dni wyświetlania zamknął sumą ponad 40 milionów funtów zysku. Dla porównania Park Jurajski Stevena Spielberga osiągnął tę kwotę w czasie dwa razy dłuższym. Star Wars: The Force Awakens bije obecnie finansowe rekordy na całym świecie zdobywając w tym samym czasie uznanie krytyków i publiczności. A co równie ważne dla jego twórców, to to, że zarabia na siebie w błyskawicznym tempie i to w nieprzerwany sposób. Mimo, że poprzednia część ujrzała światło dzienne dziesięć lat temu, to lukratywny przemysł związany z grami, zabawkami, książkami i pamiątkami przynosi co roku miliony zysku. Szacuje się, że zaledwie jedna trzecia dochodów ze Star Wars to faktyczna dystrybucja kinowa i wydania DVD. Pozostała suma pochodzi właśnie ze sprzedaży produktów powiązanych z filmem. Walt Disney Company, która kupiła Lucasfilm za nieco ponad 4 miliardy dolarów w 2012 roku, zrobiła więc na tym dobry interes.

Imperium zatacza szeroki krąg

Czy brytyjski przemysł filmowy korzysta również z globalnego sukcesu, który odniosła seria? Na pewno uważa tak minister finansów George Osborne, który w maju 2013 potwierdził, że znaczna część produkcji będzie miała miejsce na Wyspach. Wcześniej przedstawiciele Lucasfilm spotkali się z reprezentantami jego resortu, by uzgodnić szczegóły współpracy. Co znamienne, przekazał on również z kasy państwowej 25 milionów funtów na rzecz filmu podkreślając, że traktuje tę sumę jak dobrą inwestycję w brytyjską kulturę i przemysł rozrywkowy. I wydaje się, że miał rację. Na początek Pinewoods Studios w rejonie Buckinghamshire, gdzie kręcono Przebudzenie mocy stało się miejscem kultowym i celem wycieczek właśnie z tego powodu. Według niektórych to właśnie tu J.J.Tolkien znalazł inspirację do stworzenia swego Śródziemia, czyli krainy gdzie toczą się losy bohaterów Władcy Pierścieni. Jednak dopiero kult Star Wars sprawił, że miejscowe hotele i restauracje z trudem mogą obecnie sprostać zapotrzebowaniu szerokiej rzeszy przyjezdnych. Okazuje się to zbawieniem dla regionu, który od lat miał problem z tworzeniem wystarczającej liczby miejsc pracy dla swoich mieszkańców. Tego rodzaju turystyka jakby też odżyła i nabrała w ostatnim roku nowego wymiaru również w innych częściach kraju. Zapierający dech w piersiach krajobraz, historyczne budynki i miasteczka nie pozwalają zwiedzającym przejść obojętnie. Brytyjscy filmowcy natomiast, jeszcze całkiem niedawno obawiający się o swą przyszłość, mogą obecnie konkurować z kolegami po fachu z innych krajów. W Londynie znalazło swą nową siedzibę wiele wytwórni i wydaje się, że zabawią tam na dłużej. Miejscowi fachowcy cieszą się dobrą opinią w przemyśle, a po niedawnych zmianach system podatkowy bardzo sprzyja tej branży. Do tego stopnia, że największe amerykańskie produkcje przenoszą się do UK.

Rachunek na plus

Wydaje się, że 25 milionów „zainwestowane” przez Georga Osborne`a przyniosą wielokrotnie większy dochód. Firma konsultingowa Olsberg oceniła niedawno, że sama tylko turystyka związana z produkcjami filmowymi przyniosła państwu w ubiegłym roku 140 milionów funtów zysku. Potencjalny rynek w tej dziedzinie wycenia się na dużo więcej, a tendencja jest zdecydowanie zwyżkowa. Szacuje się, że tylko w okolicach Pinewoods uruchomione niedawno oprowadzanie dla fanów przyniesie lokalnej społeczności w najbliższych latach blisko 50 milionów, a tamtejsze lokalne studia są dziś wprost zasypywane propozycjami współpracy z całego świata. Dla rejonu, który z trudem podnosi się wciąż po zamknięciu licznych tu kiedyś kopalń, jest to szansa niebagatelna. Tak więc jak i cały brytyjski przemysł rozrywkowy, tak i mieszkańcy Buckinghamshire z nadzieją patrzą na obecny sukces Star Wars. Mając w pamięci, że czekają nas jeszcze przynajmniej dwa filmy z tej serii, możemy się z pewnością spodziewać nowych finansowych rekordów i korzyści.

 

Opracowanie: Małgorzata Solińska, England.pl, 30.12.2015

 

 

 

 

Aktualności 

Orientacyjny kurs dla transakcji
powyżej 10 000 GBP

Do Polski5.3200 

Do W. Brytanii5.3590 

Negocjacje możliwe już
od 2000 GBP


Kontakt do Dealera